Dominik, jak mogłeś mnie namówić na wódkę w sobotę...*
I gdzie sie podziały moje trzy piwa?!
I czemu przez początek imprezy czas tak powoli leciał... była 21:30, później 23 a później już 2 :|
I w ogóle gdzie ty byłeś całą imprezę?
I gdzie była szisza?
Ostatecznie wiem tylko gdzie był krzyż, na ścianie wisiał...
* nie wiem jak, ale dzięki


tylko przez to nie wiem czemu ale w pewnym momencie nie miałem krzesła na swoim miejscu i jak chciałem raz usiąść to usiadłem boleśnie na podłodze (nie spodziewałem się, że go tam nie ma!)