No i mężczyźni mają urozmaicone menu!
Dziwnie mi się to skojarzyło w zestawieniu z tym co w cudzysłowie. Dodam, że chodzi mi tu TYLKO o jedzenie

Aczkolwiek miło, że Lili urozmaica też inne rzeczy

Nerki? Flaki? Jezu... jak ja nienawidzę tych podrobów. Jeszcze wyskoczą z płuckami i sercem. Jak widzę surowe i ten zapach poczuję np. od kury, to automatycznie mam odruchy wymiotne.
Mięso. Tylko czyste mięso. Reszta dla mnie jest karmą dla zwierząt. Jakkolwiek przyrządzone przez nie wiadomo jak dobrych mistrzów kucharskich.