Jak będziesz grzeczny i nie będziesz smutał to moja postać się Tobą zainteresuje 
<spogląda grzeczniutkimi oczkami, a na twarzy pojawia się uśmiech>
Bardzo prosty sposób. Przestańcie się na każdym kroku odcinać od reszty to będzie tak jak było w v.2 i wszyscy będą ucieszeni.
Taką koncepcję Wampirków stworzył Gucio. Jedyne co by pomogło, stawiajać twoja radę na najwyższym miejscu, byłby kompletny restart organizacji. Do czasów zaraz po wyspie Marant i tych jak przenieśliśmy się na wyspę Valfden. Dalej bylibyśmy "mhrocznymi" hrabiami, dumnymi i patrzącymi na wszystkich z góry. Coś w stylu Dragosaniego. A nie zamaskowanymi samotnymi łowcami, do których nikt się nie chce odezwać na wspólnej wyprawie. Gucio zrobił fajną koncepcję, ale jednak taką, która w naszych realiach ledwo co się sprawdza, jest nas za mało. Nawet kiedyś gdy byłem w Mrocznym Pakcie, byliśmy otwarci na towarzystwo bardziej. A byliśmy zUymi Nekrusami, gdzie Canis jadł sobie ludzki mózg i wskrzeszaliśmy dla zabawy innych graczy. Gra powinna być wspólna, skoro gramy w multiplayerze. A pbf w singlu strasznie nuży.