Ja naszych misqów nie bronię, a mi też nie można zarzucić, że się na gocie wyżywam, bo ja zawsze staram się pozostać neutralny i jeśli komuś zwrócę uwagę to jest za co;p
Co nie zmienia faktu (skoro już bawimy się tym wyrażeniem), że jeśli jakaś osoba Cię zrazi to ciężko później jest ją zaakceptować. Jak to mówią zaufanie wchodzi po schodach a uraza wjeżdża windą.