Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zjawa
Gunses:
//Miał tylko zdjęcie czwórki małych wnucząt.
Elrond Ñoldor:
// Wiedziałem że będzie coś w ten deseń
Elf wyrzucił zdjęcie i zaczął rozmyślać. Czy pokona Zjawę , czy może lepiej będzie zabić sędziego. Nie, więcej nikogo niepotrzebnego nie zabiję, pomyślał. Elf odwrócił się w stronę grobowca. Chciał zapewnić sobie najpierw ochronę wiec wyskandował zaklęcie: - Ashush Huash, Aresch Ipiaosh Anashar Qiysh - z jego dłoni wypłynęła szara mgiełka która najpierw okryła ciało elfa, a później do niego wchłonęła. Elf ruszył dziarskim krokiem w stronę grobowca Zjawy.
- Zjawo! Mam coś dla Ciebie - powiedział elf koncentrując się...
(Czar: Aura Nekromanty; koncentracja)
Gunses:
- Zabiłeś go... - Zaryczała zjawa, a jej krzyk zagłuszył twoje myśli, przerwał koncentracje - Czy i mnie chcesz zabić?
Elrond Ñoldor:
- Ja? Nie! Skądże znowu... Oiiig! - powiedział elf, a w jego dłoni pojawiła się Ognista Strzała, która ze świstem pomknęła w kierunku Zjawy...
Gunses:
//Zjawa rozpłynęła się w powietrzu, a ognista strzała znaczyła swoim blaskiem jeszcze wiele, wiele metrów nim straciłeś ją z oczu. Tymczasem Zjawa zawyła za twoimi plecami. Krzyk był tak doniosły, że zwalił cię z nóg na kolana. Złapałeś się dłońmi za głowę. Następnie wszystko ucichło. A cisza była równie zła jak hałas. W twoich uszach cały czas echem powtarzał się szum krzyku...
//Bestia pojawiła się 10m przed tobą.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej