Tereny Valfden > Dział Wypraw
Kłopoty w sklepie
Gunses:
ÂŻebrak zaczął opowiadać, a cała historia brzmiała w skrócie tak:
"Człowiek ten pracował kiedyś dla Irevala, warunki pracy były bardzo złe jednak, co trzeba przyznać Irval nieźle płacił, któregoś dnia kupiec zaproponował mu dużo pieniędzy za oddanie Irvalowi swojej córki, mężczyzna oczywiście się nie zgodził, czym rozwścieczył kupca który wyrzucił go na bruk. Kilka dni później dom tego człowieka spłonął, a jego córka została porwana i zgwałcona."
- Proszę - załkał żebrak - nie bierz od niego tego zadania! Nie rób tego! Za krzywy, które mi wyrządził!
Ainur:
Po opowiedzeniu historii przez żebraka, Ainur przez chwilę pomyślał o jego trudnej sytuacji, ale też o Setmre, która zleciła mu zadanie aby pomógł kupcowi. Lecz po chwili, powiedział zimnym głosem. - Wybacz, lecz nie tobie miałem pomóc ale właśnie jemu. - Po czym odszedł od żebraka, i zapukał do sklepu kupca.
Gunses:
//Od kiedy to idąc do sklepu się puka? Pukasz pół godziny zanim ktoś się zlituje i wpuści cię do biedronki? ;]
Przywitał cię sam Kupiec.
- Witam, szanownego pana, witam. Miło jest mi cię gościć. Szczególnie twoje pojawienie jest dla mnie ważne. W końcu to ktoś zainteresował się naszą sprawą. A bo widzisz... mam tutaj ,mnóstwo problemów.
Ainur:
Po to mnie do ciebie przysłano, żebym pomógł ci w twoich problemach. No dobra, nie będę przedłużać. W czym rzecz?
Gunses:
- Co i rusz coś się dzieje. A to towar ktoś skradnie. A to pobije sprzedawce, to nastraszy kupujących. To okno wybije kamieniem. To napadnie na dostawców. Pomóż! Stań na straży dzisiejszej nocy. Nasz warsztat otwarty jest całą dobę, a w nocy dzieją się te wydarzenia. Zostanie z tobą sprzedawca i dwóch pachołków. Więc jak, zgoda?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej