Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ród Victora
Rakbar Nasard:
- Victora już mam. Markus nie żyje. Pozostał zatem… Corvinius, we śnie – szeptał.
Wrócił do pomieszczenia; przekręcił dźwignie; zjechał na dół i ruszył ku grobowcom. Gdy doszedł zaczął poszukiwać na jednym z nich litery "C".
Canis:
Na pozostałych grobach, gdy przyjrzałeś się, płyty były niemalże identycznie wykute co ta otwarta, z tym wyjątkiem że miały one inne litery, ta lewa z literą "C" natomiast prawa literą "M", reszta detali była identyczna we wszystkich trzech płytach.
Rakbar Nasard:
Po chwili ruszył ku grobowcu o literze „C”. Przekręcił go pierw w prawo o 360° – wedle zaleceń szmatki do poprzedniego -, później zaś w lewo o 720° i na koniec w prawo o ponowne 360°… Spróbował...
Canis:
Po każdym przekręceniu, kolejno wstążki zgrzytały, gdy przekręcono ponownie w prawo, mechanizm spod płyty uruchomił się. Płyta lekko zapadła pod posadzkę i zaczęła się rozsuwać, popękała na 5 części które schowały się w podłodze a po chwili z ziemi wyszedł 2,3 metrowy o kształcie walcowatym złoty sarkofag. od połowy w dół widać było stalowe umocowania pozwalajace na obrócenie sarkofagu do pozycji poziomej.z jednej strony sarkofag był oszklony, przez szkło można było ujrzeć wyschnięte truchło o dziwnym wyrazie twarzy, z oczami otwartymi, niemiłosiernie ciemnymi, ręce spoczywały na dnie sarkofagu.
Rakbar Nasard:
Przekręcił trumnę do pozycji poziomej. Po chwili spróbował ją otworzyć.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej