Forum dyskusyjne > O grach, programach i sprzęcie

Guild Wars

(1/3) > >>

Trivet:
Jakiś tydzień temu w moje dłonie wpadł nowiutki nr. CDA. Na okładce dumnie widniały napisy z pełnymi wersjami. Moją największą uwagę przykuł Guild Wars: Factions. Moje serce się radowało, gdyż już od dawna przymierzałem się do jakiegoś MMORPG, a GW to w końcu największy konkurent World of Warcraft. Po pierwszym zajrzeniu do czasopisma mój hiperoptymizm trochę zgasł...10 godzinny/14 dniowy trial.  Pomyślałem sobie "No cóż nie wszystko musi być tak piękne" i zainstalowałem grę. Pierwsze wrażenie kiepskie. Musiałem czekać niezliczone ilości minut zanim pościągały się odpowiednie łatki(dobrze, że to wszystko było zautomatyzowane). Włączam grę, tworze konto i...pojawił się ekran tworzenia postaci. Pierwsza myśl - "Jakie to piękne!". Z językiem na ustach stworzyłem moją heroine Aileene Yani.
 
Skończyłem tworzyć postać i znowu nieprzyjemne czekanie przy ekranie ładowania. Gdy tylko się jednak to skończyło, zaparło mi dech w piersiach. Jak to możliwe, że tak piękna gra ma tak małe wymagania? Ogromny świat i niesamowita szczegółowość charakteryzują tą grę. Gdy tylko skończyłem samouczek i wybrałem się do Klasztoru(taki Nightfall'owy odpowiednik miasta) moim oczą ukazało się to na co czekałem od dawna. Dziesiątki różnobarwnie ubranych postaci. Każda z nich żyła. Wymieniali się dobrami, rozmawiali, przyłączyli do gildii, tańczyli, skakali...jednym słowem: beautiful. Stroje postaci zdecydowanie nawiązują do kultury dalekiego wschodu((jak i cała gra). Zebrałem drużynę i wyruszyłem na łowy. Po kilku godzinach zdobywania pkt. doświadczenia, wykonywania questów i zaznajamiania się z kolejnymi tajnikami gry, nie czułem kompletnie znużenia. Wciąż chciałem więcej i więcej. Na pierwszy plan wysuwają się ciekawe questy i ogrom świata. To na prawdę zaskakuje. I w końcu nadeszło to czego się obawiałem. W ciągu 3 dni skończyło się limitowane 10h grania. Zdołałem "dostukać" do 12lvl, ale w końcu ze smutkiem musiałem odłożyć grę. Mogłem co prawda wpisać inny kod z CDA, ale wymagało to ode mnie założenie nowego konta co oczywiście wiąże się ze zmianą postaci. Tak, więc moja przygoda z Guild Wars się skończyła. Jestem jednak na tyle zauroczony ta grą, że zapewne zakupie jej pełną wersje. Nie wymaga żadnego abonamentu, więc będę mógł się nią cieszyć bez dodatkowych opłat. Gra na prawdę warta jest grzechu i polecam ja szczerze. A co wy sądzicie o tej grze?

A na koniec taka humoreska. Dlaczego Guild Wars przekonuje mnie bardziej niż World of Warcraft? Spójrzcie na ten obrazek.  
Guild Wars vs. World of Warcraft

Bielik:
O jest jakiś gracz GW na TG oprócz mnie.Ja mam oryginalne konto z GW:F i mam 4 postacie, W/Mo,W/E, N/Mo, Monk.Teraz gram jeszcze więcej w GW bo jest po polsku :) .Polecam wszystkim którzy nie mają kasy na WoW'a i lubią grę PvP.Oczywiście PvE jest też fajne.Co do tej"piękności" to się zgadzam.

Isentor:
Ja podobnie jak Trivet dopadłem Cd-Actiona z wersją trial głownie z tego powodu iż od dłuższego czasu miałem chrapkę na Guild Wars'a. Trochę denerwowały mnie ciągłe aktualizację na początku gry jednak po godzince grania już nie zwracałem na to uwagi poza tym z czasem zniknęły. Gra urzekła mnie swoim trybem rozgrywki oraz ładną grafiką...o interesującej fabule chyba już nie muszę wspominać. Obecnie posiadam Nekromante - Rytualiste na 9 poziomie...w końcu kim mógłbym grać jak nie takową postacią. Jego imię to oczywiście mój nick z małym bonusem ponieważ musi on być dwuczłonowy a brzmi on Evil Isentor.

DeadFish:

--- Cytat: Bielik ---Isentor lepiej sobie kup podstawowe GW dla poznania lepiej gry i dla farmienia kasy, GW:F jeśli polubiłeś w tej grze PvP albo GW:N jeśli lubujesz się w PvE.Ale wybór zawsze pozostaje do ciebie.A tak pozatym jeszcze raz polecam tą grę wszystkim.

--- Koniec cytatu ---

Ja bym raczej kupił Nightfall, grafika jest ulepszona poza tym więcej opcji, przedmiotów itd itp. Naturalnie przy zakupie NF mamy tylko NF, oczywiście nie potrzeba Prophecies (czy jak to się tam pisało). Ja oczywiście również jak co miesiąc kupiłem CDA i odpaliłem GW:F...niestety, grałem bardzo dużo w wowa, a teraz gram praktycznie tylko w FPS'y, także GW zbytnio mi się nie spodobał, jednak jest uczucie tylko na teraz, gdyż kiedyś posiadałem Prophecies, i bardzo mi się podobało, jednak musiałem sprzedać gdyż potrzebowałem kasy. Dużym mankamentem GW jest to, że ludzi poza miastem widzisz tylko w party. Poza tym to GW jest ok. ÂŁadna grafa, dźwięk, grywalność też niczego sobie.
Mimo wszystko polecam.

Riddle.:
Ja jestem w posiadaniu Guild Wars + Factions + Nightfall i nie narzekam. Bardzo mi sie ta gra spodobała. Najważniejsze jest to, że nie nudzi i nie płaci się miesięcznego abonamentu tak jak w World Of Lagcraft. Jak posiada się jeszcze wszystkie dodatki(posiadanie to oczywiście polecam każdemu) to zabawa staje się nieograniczona. Oprócz tego, że dochodzą nowe profesje to jeszcze u starych w dodatkach zmienia się rodzaj ubrania i wyglądu więc jak ktoś chce grać skośnookim w Factions lub murzynem z dredami w Nightfall prosze bardzo! Droga wolna... W gre tą gram dość długo i cały czas mi się przyjemnie sieka. Na PvP wchodze żadko, a nawet bardzo żadko. Postaci w PvE nie rozwijam jak najszybciej, tylko cieszę się grą i podziwiam widoki. Czasami pogadam z innymi playerami lub pomoge jakiemuś słabszemu w jakimś queście. W Guild Wars mam postacie: W/N, D(Derwish), P(Patron), A/Mo i na PvP A i Rt. Planuje oczywiście ich jeszcze znacznie więcej gdyż mamy czas i nie płace!  


Z wyrazami szacunku...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej