Strefa pomocy > Gothic II oraz Noc Kruka
U którego mistrza
Boba Fett:
Hmm, trudna sprawa.
Zawsze byłem czeladnikiem u Bospera. Jednak trochę później zrezygnowałem i zacząłem przy następnych grach pracować u Harada, a to za sprawą tego fajnego bugu na kasę.
Często też chciałem pracować dla Constantina, ale nigdy nie udawało mi się znaleźć wszystkich roślin.
Gdy wreszcie zebrałem całe zielsko, wtedy właśnie przypomniałem sobie o bugu i chwilę potem kułem miecze.
Ale prawda, Constantino chce grzyby, które warto zjadać, nawet jak nie gra się magiem.
Harad zawsze mnie kręcił z powodu tego bugu. Jednak teraz (przy aktualnej grze) nie zamierzam go wykorzystywać, a więc marnie będzie mi u niego. W dodatku trza drogocennych punktów wydawać trochę.
A u Bospera tak czy siak musisz mieć zdobywanie trofeów (pod warunkiem, że chcesz być Obywatelem), a co z tym idzie - musisz poświęcić ten jeden raz marne 5 PN.
A więc teraz, gdy zamierzałem być znów czeladnikiem u Harada, zmieniłem zdanie i poświęcę się pracy u myśliwego - Bospera. W końcu zawsze w tej grze lubię kręcić się po Khorinis i wszystko ubijać...
Cordex:
No lepiej zarabiać u Harada. Ale ciekawiej się gra jako czeladnik u Bospera. Nie tylko zarabiamy kase ale zwiedzamy całe Korinis. Ja przy tej robocie odkryłem pare nieznanych mi miejsc. A jako kowal nic nie robisz tylko tutaj czytat ,,kuć, kuć i jeszcze raz kuć,,(tak jak do klasówki). A w myślistwie jeteś wolnym strzelcem.
Arthas:
--- Cytuj ---U którego z czeladników jest najlepsza praca?
--- Koniec cytatu ---
Hmm....wydaje mi się, że najkorzystniej dla naszej postaci jest zatrudnić się bądź u Harada bądź u Bospera. Jak wiemy, kowal nauczy nas sztuki kowalstwa i dzięki temu będziemy mogli tworzyć coraz lepsze miecze - sprzedając je za coraz większą cenę. Harad daje nam za każdy oręż spore kwoty, przez co możemy się bardzo szybko wzbogacić i nie mieć problemów w przyszłości ze złotem. Co do Bospera, ucz nas ściągania skór i futer ze zwierząt. Na tym również możemy zarobić pokaźne kwoty, jednak wiąże się to z ciągłym podróżowaniem po świecie Gothic w poszukiwaniu różnych gatunków potworów, z których można ściągać ich futra. Wówczas musimy mieć bardzo dobrze rozwiniętą postać, która poradzi sobie z większością bestii. Ponadto, w końcu zwierzęta zostaną w całości przez nas wybite i nie będziemy mieli na co polować. Co do alchemika, w zupełności nie opłaca się i nie ma sensu się u niego trufnić.
Wobec przedstawionych wyżej argumentów, uważam, że najlepiej zatrudnić się u Harada jako czeladnik i skorzystać z jego pomocy. Bosper natomiast nie daje nam takich korzyści, jak Harad, natomiast jeśli chodzi o Constantina, w żadnym wypadku nie zostawałbym u niego czeladnikiem.
Kapi Pogromca:
Zawsze wybieram Harada. Jest u niego najlepszy zarobek. Można wykorzystac ten fakt, że Benett ma nieskończoną ilośc surowych stali i gdy będziemy produkowali chociaż sam. wykuty miecz to nam się zwróci bardzo dużo pieniędzy. A kując El Bastardo ( tak się to pisze ? ) zwróci nam się jeszcze więcej. Dla Bospera trzeba ryzykowac zabijając potwory. Jak grałem łowcą smoków i mój Bezi umiał pozyskiwac wszystkie trofea to i tak bardzo długo zbierałem na ciężką zbroję łowcy smoków ( 20.000 złota ). A dla Constatina trzeba przynosic grzyby. Po pierwsze ciemne grzyby dodają manę. Po drugie grzyby też się skończą i to prędzej niż zwierzęta. Taka jest moja opinia.
Pozdrawia.
Crisis:
Ja tam zawsze wybierałem u którego mistrza chcę być na podstawie tego w jakiej gildii będę. Jeśli chciałem być Magiem Ognia to najpierw zostawałem czeladnikiem u Constantino, a dopiero później dołączałem do Magów. Jeśli chciałem być Najemnikiem zostawałem czeladnikiem u Bospera, a u Strażników szedłem do Harada. Największe pieniądze można zdobyć u Bosper'a, ponieważ za każdy kawałek skórki można było dostać naprawdę dużo kasy. Harad też jest niezły można też zdobyć trochę kasy. Jednak ja najbardziej lubię być czeladnikiem u..... Harad'a, dlaczego to sam nie wiem. Mam sentyment do stania przy kowadle i tłuczenia stali :P
Mój wybór to Harad.
Pozdrawiam
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej