Tereny Valfden > Dział Wypraw
Opętani wieśniacy
Elrond Ñoldor:
- Taaa... nie ma to jak nowoczesne środki lokomocji, cokolwiek to znaczy oczywiście. Jak się żyje Dev? A właśnie wojna jak widać się skończyła, pełno wszędzie trupów, o tam jeden - elf wskazał palcem - trochę kasy się sypnęło. No i oczywiście przyszedł okres, w którym zamierzam się kształcić.
Elf popatrzał na Canisa.
- Wiesz co. Mam dziwne wrażenie, że zaraz Ci jakaś część ciała odpadnie...
Devristus Morii:
- Taa... Mantos ja smakowity kąsek zostawiam na koniec - odparł Dev - To dobrze Canisie. Od czasu do czasu mógłbyś się odświeżyć perfumami , bo gnijesz i czuć... IsentoRze co sądzisz o sytuacji w Elanoi. Popuśisz im czy nie?
Isentor:
- Mogę zapodać ci do dyspozycji pinkę. Nie jest to typowo wojenny statek ale w razie czego działa posiada, do transportu idealny.
- Canis wszystko zależy od tego czy będę zadowolony z twojej wyprawy.
Canis:
- Cóż, niech i tak będzie... - Powiedziałem i zwróciłem się do Elronda. - Jeszcze sporo czasu zanim fragmenty ciała będą mi odpadać... jeszcze ponad pół roku... uczniu Altaira... - Po czym spojrzałem na Devristusa. - Devristusie, skoro się nie myjesz to nie obwiniaj o nieprzyjemny zapach innych.
Mantos:
- Canis zawsze śmierdział - szepnął elf do Elronda - tylko ostatnio ma wymówkę. Nie wspominając już o wujasku
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej