Autor Wątek: Wojna - Zielone Równiny  (Przeczytany 51712 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #500 dnia: 18 Październik 2008, 20:04:40 »
//Sado droga wolna nikogo nie ma.

Canis

  • Gość
Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #501 dnia: 18 Październik 2008, 20:05:26 »
Dostałem drgawek,  z powodu odniesionych obrażeń. Spojrzałem na Isentora i na tyle jak potrafiłem, powiedziałem.
-To była ... przyjemność... Powodzenia... - Powiedziałem i spoglądałem na walczących z zainteresowaniem, jak na konającego w mękach, z drgawkami...



Dobra, jak Dev mnie juz wyteleportował, no to:



leżę sobie na stole

Forum Tawerny Gothic

Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #501 dnia: 18 Październik 2008, 20:05:26 »

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5477
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #502 dnia: 18 Październik 2008, 20:08:24 »
- Chodź. Trzy namioty załatwione przez nas i jeden przez Belę i Altaira. Jeszcze tylko trzy.
Dwaj towarzysze ruszyli po cichu, mijając już jeden załatwiony namiot. Podkradli się cicho do kolejnego.
- Osłaniaj mnie i wypatruj czy nikt nie idzie. Sprawdź też ukradkiem, czy nikt nie stoi przed resztą namiotów.  - rzekł, po czym zaczął się przysłuchiwać głosów ze środka.

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #503 dnia: 18 Październik 2008, 20:15:28 »
// Sado cisza.


Zacząłem strzelać w Menaeba serią promieni zgubnego uderzenia cienia, jeden po drugim przeszywały jego ciało. Ten nagle użył zaklęcia samozapłonu zmieniając się w ogień. Podleciał do mnie oplatając od stóp do głowy. Użyłem lewitacji lecąc z nim w powietrze...

//Magowie zniknęli w mroku nocy. W powietrzu można zaobserwować błyski, wybuchy i promienie.

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5477
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #504 dnia: 18 Październik 2008, 20:18:13 »
- Elveon... właź i rzucaj. - rzekł Sado, a jego kompan kiwnął głową. Wszedł cichaczem do środka i wrzucił parę kryształków. - Dobra... to są cztery. Z Belowym - pięć. Dwa i koniec akcji. Chodź. Idziemy do kolejnego. - a powiedziawszy to poszli dalej. Tak jak poprzednio, po dotarciu, Sado wsłuchiwał się, a Elveon go osłaniał.

Kyee, i jak?

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #505 dnia: 18 Październik 2008, 20:20:41 »
//Słyszycie słabo dobiegające jęki. Zupełnie jakby ktoś szczytował...

Offline Devristus Morii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 10462
  • Reputacja: 8339
  • Płeć: Mężczyzna
  • Leniuszek.
    • Karta postaci

Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #506 dnia: 18 Październik 2008, 20:22:22 »
Wróciłem do Canisa i zaczełem mówić:
- Canis nie rób mi Tego, nie rób Tego Elveonowi, nie rób tego nam... Nie umieraj... Jak będziesz widział w światło to nie idźw jego stronę ^^NAgle coś hukneło. ev wybuegł i spojrzałw niebo. Było jasne  bo cochwilę się pojawiały się błyski i wybouchy płomienia. Dev ryknał. I zaczął rosnąc. Urósł na 20 m i podbiegł w stronę wosjk wroga. Gdy był blisko wojsk wroga, wzniósł się w powietrze i zaczął zionąć ogniem w dół.

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5477
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #507 dnia: 18 Październik 2008, 20:24:09 »
- O kurwa! Elveon patrz do środka. - powiedział Sado. Adept uchylił troszeczkę namiot i spojrzał do środka.
- Co widzisz? - odparł Sado z ciekawością i pół żartem, oczekując odpowiedzi "kopulację orków".

Co widzimy? ^^

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #508 dnia: 18 Październik 2008, 20:26:05 »
Elf poszybował w powietrze.
- Gioia, Oiiah, Eqah - powiedział a wokół niego pojawiły się trzy aury. Jedyne które znał i wiedział że przeciwko Meanebowi są bezużyteczne. Na koniec wymruczał jeszcze - Eoiaxi - a jego zmysły wyostrzyły się.
Zawrócił w powietrzu. Poszybował szybko w stronę nekromanty Canisa. Ustał obok stołu na którym leżał.
- Devristusie! Chodź tutaj! Przydasz sie bardziej, jeśli znasz czary leczenia! - krzyknął mając nadzieję że jego wuj zaraz przybędzie. Sam złożył ręce i powiedział -  Izhuesh Ruarishesh, Gresh Ilxuesh Arishesh (ÂŚrednie leczenie)... Jeśli możesz  to pobierz czarem ode mnie energię...


Offline Altair

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1125
  • Reputacja: 609
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg ma nas w opiece
Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #509 dnia: 18 Październik 2008, 20:26:21 »
Altair stał tuż obok Beli, który swoim wyrazem twarzy wskazuje, że coś jest nie tak. Altair zerknął w stronę orka, kiedy go ujrzał nie zastanawiając się ani chwili wyciągnął miecz (miał zbyt mało czasu na ładowanie kuszy) i cisnął nim w orka celując w klatkę piersiową, gdyż z przebitym płucem ork nie mógł nawet pisnąć...
« Ostatnia zmiana: 18 Październik 2008, 20:28:27 wysłana przez Altair »

Canis

  • Gość
Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #510 dnia: 18 Październik 2008, 20:31:30 »
Słuchając Deva aż napadały mnie chęć śmiechu, ale nie bardzo byłem w stanie.
Pomyślałem: "Czego on tam tyle gada,  co z niego za nekromanta będzie jak tu stęka nad moim cielskiem... Trzeba Isentorowi doradzić zrobienie dobrej lekcji moralności Devowi... A Elveon, a co to tu kurcze, nie ma innych nauczycieli w pakcie? w ostateczności dokształci się u kogoś innego, albo jako duch bym go uczył..." tak sobie rozmyślałem, będąc ciekawy co tam sie dzieje na polu bitwy...

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #511 dnia: 18 Październik 2008, 20:33:45 »
//Leczenie nie uleczy ran Canisa.
//Sado widzicie parę krasnali ochoczo chędożących się.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #512 dnia: 18 Październik 2008, 20:33:55 »
Gunses był już na polu bity. Powolnie kroczył w kierunku nadciągającej armii. Zrzucił łuk z pleców. Złapał go silnym uściskiem dłoni. Uklękną na jedno kolano, prawą ręką wyciągną dwie strzały. Nałożył je na łuk, naciągną cięciwę, wymierzył. Celował jednocześnie w Krasnala, z gatunku poborowych i w Jaszczurzego łucznika. Naciągną cięciwę mocniej, lekko zmrużył swe czarne jak węgle oczy, wsłuchał się w lekki wiatr, wymierzył z precyzją i puścił strzały. Dwie strzały niosące śmierć, bezbłędnie wymierzone trafiły cele w oczy, uśmiercając je. 
Gunses usłyszał świst, w jego kierunku pomknęła strzała, zrobił unik, zdążył... Nie ryzykując więcej stał się niewidzialny, przez co zmylił wroga. 

(Krycz 3; Walka łukiem - V; Strzał 2 pociskami; Potężny strzał; Celny strzał; Wyostrzenie zmysłów; Chwilowa niewidzialność)

Ork poborowy 5432 / 7000
Krasnal poborowy 14402 / 45000
Jaszczuroczłek żołnierz 2300 / 22000
Jaszczuroczłek łucznik 469 / 8000
Krasnal elita 96 / 14000

Offline Devristus Morii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 10462
  • Reputacja: 8339
  • Płeć: Mężczyzna
  • Leniuszek.
    • Karta postaci

Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #513 dnia: 18 Październik 2008, 20:39:59 »
Gdy tak leciałem czułem jak nienawiść  we mnie do tego świata wzrasta, a zarazem opada. Krasnoludy, orki, jaszczury pod wpływem mego ognia podpalały sie. Nagle zobaczyłem Kora(tego Kor;hana czy jakośtak]
- Chciałbym z Tobą zawalczyć, ale nie dostałem takiego rozkazu.
Szepnąną i zawrócił.

[Podmuch Ognia i Lot]

Zabiłem w ten sposób 5 orków, 4 krasnali poborowych.

Ork poborowy 5437 / 7000
Krasnal poborowy 14406 / 45000
Jaszczuroczłek żołnierz 2300 / 22000
Jaszczuroczłek łucznik 469 / 8000
Krasnal elita 96 / 14000

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5477
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #514 dnia: 18 Październik 2008, 20:44:13 »
- Krasnoludy się... ekchm - odparł Elveon.
Sado lekko parsknął i rzekł do kolegi:
- Teleportuj się koło tego Elity, którego spaliłem i weź jego miecz i łuk  przydadzą mi się  - rzekł, po czym cicho wlazł do namiotu. Zajęte sobą krasnoludy nie zauważył Dracona. Ten susem znalazł się przy łóżku i ciął jednego krasnala po szyi. Drugiemu krasnalowi (krasnoludce) wbił miecz w gardło (walka mieczem 5, Klinga Valfden, Klasyczne cięcie, pchnięcie).
- Wytrysk! - powiedział do nich, dla pewności wbijając miecz w szyję pierwszego krasnala. Wysypał resztę kryształków z woreczka i wyszedł na zewnątrz. Elveon już tam był.
- Dzięki. Tu masz swoją kuszę. Nasza robota wykonana. 5 namiotów zaliczonych. Altair i Bela dokańczają właśnie drugiego. Poczekajmy chwilkę na nich u góry. - dodał, zakładając łuk i miecz krasnoluda elity, którego wcześniej zabił (mam 1 i 2 miejsce wolne). Następnie obaj się wzbili powietrze i stanęli na odpowiedniej wysokości, czekając na przyjaciół.


Dodaje te 3 elity które ubiłem

Ork poborowy 5437 / 7000
Krasnal poborowy 14406 / 45000
Jaszczuroczłek żołnierz 2300 / 22000
Jaszczuroczłek łucznik 469 / 8000
Krasnal elita 99 / 14000
« Ostatnia zmiana: 18 Październik 2008, 22:23:11 wysłana przez Sado »

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #515 dnia: 18 Październik 2008, 20:58:06 »
- Kurwa - przeklął. Rany się nie goiły. Nagle do namiotu wbiegł ork. - Osh Iaesh Qiash Arishesh, Upish Izqiishish - wykrzyczał elf i zawładną umysłem orka. - Canisie! Jeśli mnie słyszysz, to użyj czary by zabrać jego energię i dusze! Użyj zdrowej ręki! - elf skupiał się, ale wiedział że długo nie wytrzyma. Ork chciał się uwolnić...

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #516 dnia: 18 Październik 2008, 21:52:30 »
Nietoperz leciał po niebie niezauważony ze strony wrogów. Jak przypuszczał, Jaszczurki zostały bardziej z tyłu, jako łucznicy mogli z odległości ostrzeliwać nasze, Valfdeńskie wojska. Po środku, ciężej uzbrojona biegła Krasnoludzka Elita, na przodzie, już w starciu z Valfdeńską Armią, byli Poborowe Krasnoludki.  Gunses pikował między walczących. Przemienił się w Wampir, wyrwał ze świstem z pochew miecze (2x Ostrze Valfden 3; Walka mieczem - V). Wampira zakręcił się w piruecie, ciął najbliższych dwóch poborowych w szyje (Atak lewostronny; Atak prawostronny), obaj padli martwi. Szybki unik z odchyleniem się przed nadlatującą strzałą. Strzała wbiła się w kark jednego z Krasnali, ten krztusząc się padł martwy. Gunses ciął szybko w nadbiegającego Krasnoludka (Atak prawostronny). Ciął mocno, w twarz, pozostawiając na niej, toczącą się krwią głęboką ranę. Kolejny z liliputków padł martwy.
Wampir odskoczył, zawirował. Kolejna seria strzał. Jedna po drugiej. Znów jedna ugodziła Krasnala, Gunses wykręcił sie w półobrocie, ciął w odsłonięte ramiona (Atak lewostronny). Krasnal padł na ziemie, próbował się czołgać, nadaremnie. Wampir kontem oka zauważył rannego rycerze Naszej armii i chcącego go dobić Krasnala. Odruchowo, wykorzystując swe zdolności wampirze wyrzucił miecz w miejsce gdzie stał Krasnal(Walka mieczem - V). Ostrze przeszyło skrzata godząc w płuca i serce. Jednocześnie Wampir pchną karzełka z ciętymi ramionami w plecy, w serce (Pchnięcie). Krasnal był martwy.
Kolejna seria strzał. Gunses znów sie odchylił, znów strzały pomyły tuż obok niego. Nie zauważył atakującego obuchem Krasnala. Wampir padł na ziemie, krasnal próbował go dobić, Gunses przeturlał się, wpadł prosto pod topór innego karła, wykonał szybkie pchnięcie a potem cięcie, z ziemi, z pozycji leżącej (Pchnięcie; Potężny cios). Krasnal zakwiczał jak wieprz, trzymając się za rozerżnięty brzuch. Pierwszy Skrzat atakował znowu, Gunses blokował uderzenie Krasnala (Blok z odbiciem). Liliputka odrzucił. Gunses wstał i wykonał serie ostrych i mocnych cięć (Potężny cios). Krasnal parował, wszystkie... Nie nie wszytki, ostatnie nie. "W walce mylisz sie tylko raz..." pomyślał Wampir i pchną z całych sił miecz w Krasnala (Pchnięcie). Z usta karła potoczyła się krew, osuną się na ziemie umierając. Gunses wyciągną z krasnala miecz. Skoczył do góry i przemienił się w nietoperza. Zwierzaczek leciał wypatrując swego miecza. Zauważył go, nadal tkwił w krasnalu w którego rzucił. Nietoperz zniżył się, przemienił. Wyrwał miecz z truchła poborowego.
Spojrzał w niebo, znów salwa strzał, znów unik, znów zwód, znów odbicie strzały klingą miecza. Gunses znów miał szczęście. Wampir zrzucił z głowy maskę chroniącą przed słońcem. Jego twarz odbijała się blado na tle ciemnej nocy. Gunses ziewną, wtem... "Spóźniłaś się..."pomyślał, bo mówić nie mógł. Strzała przeszyła na wylot jego roztwarte poliki. Wampir szybko obrócił się, ciął pierwszego Krasnala w twarz, oboma mieczami (Atak lewostronny; Atak prawostronny). karzeł padł na kolana, umierał. Gunses podszedł, wyszczerzył kły i wbił się w szyje wroga, spijając jak dla niego słodki i leczniczy nektar...

Ork poborowy 5437 / 7000
Krasnal poborowy 14415 / 45000
Jaszczuroczłek żołnierz 2300 / 22000
Jaszczuroczłek łucznik 469 / 8000
Krasnal elita 99 / 14000
« Ostatnia zmiana: 19 Październik 2008, 21:31:59 wysłana przez Gunses »

Offline Foltest

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 838
  • Reputacja: 24
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chaos rodzi więcej chaosu.
Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #517 dnia: 18 Październik 2008, 22:42:30 »
Wampir wybiegł z namiotu, wyciągnął swoje ostrze i ruszył na pole bitwy. Ujrzał trójkę Orków Poborowych i jednego Jaszczuroczłeka ÂŁucznika. Zaczął szarżować na jednego z orków, będąc już 4 metry od orka, przed głową przeleciała mu strzała, Wampir niezważając na "ostrzeżenie" skoczył w górę i z całej siły uderzył orka w łeb(Atak: Potężny Cios), ork padł na ziemię. Konsul zaczął szarżować na kolejnego orka, przebił go ostrzem(Atak: Pchnięcie), w stronę Foltesta poszybowały trzy strzały, Wampir zakrył się martwym już orkiem, strzały zatrzymały się w plecach orka. Konsul ruszył na ostatniego już orka, w jego stronę poszybowała jedna strzała, zostawiła tylko rysę na zbroi Wampira, ten doskoczył do orka, ork wyprowadził cięcie w stronę Foltesta, bronie skrzyżowały się(Atak: Blok z Odbiciem), Wampir okazał się silniejszy od orka, ork wypadł z rytmu walki, to dało okazję do jego wykończenia. Konsul wyprowadził potężne pchnięcie w serce(Atak: Pchnięcie + Potężny Cios), ork padł na ziemię. Wampir wyciągnął miecz z klatki orka i znikł, zdezorientowany ÂŁucznik celował w powietrze, Foltest przemienił się tuż za plecami Jaszczuroczłeka i pchnął go w plecy(Atak: Pchnięcie). Wampir wyciągnął strzały z kołczanu i zabrał tę którą miał nałożoną na łuk ÂŁucznik. Konsul schował 95 strzał do kołczanu, przemienił się w nietoperza i wzbił się nad pole bitwy...

Kołczan: 75 Strzał z Brązu + 95 Strzał z ÂŻelaza

_______________________________
Ork poborowy 5440 / 7000
Krasnal poborowy 14415 / 45000
Jaszczuroczłek żołnierz 2300 / 22000
Jaszczuroczłek łucznik 470 / 8000
Krasnal elita 96 / 14000

Offline Alfeim

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 474
  • Reputacja: 0
Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #518 dnia: 18 Październik 2008, 23:17:09 »
Z ponurą miną przygasiłem ognisko. Rana w ramieniu doskwierała, chociaż została opatrzona.
- Przeklęci orkowie! - mruknąłem pod nosem i podniosłem się z ziemi
Jestem zmęczony jak cholera! A to nawet nie jest jeszcze nie połowa wojny. Pobiegłem za grupą Valfdeńskiej armii wyruszającej na pole bitwy. Nie przeszliśmy nawet kilkunastu metrów... zobaczyliśmy nadciągające w szale wojska nieprzyjaciela. Uzbrojone krasnoludy i jaszczuroludzie! Ubrani w błyszczące żelazne zbroje, trzymający w ręce czy to pięknie wykonane sztylety, czy mordercze topory i nawet łuki, których myślę największy łucznik w królestwie nie powstydziłby się używać.
- To nie to samo co prymitywni orkowie - pomyślałem przestraszony.
Krasnoludowe natarli na nas z ogromną siła, jakby deptali źdźbła trawy. Wokół mnie rozniosło się pełno jęków, wiele głów sturlało się koło nóg swoich właścicieli. Zaatakowałem jednego z elitarnych krasnoludów, wyprowadzając prosty atak w jego plecy (Ostrze Valfden, Pchnięcie). Sztylet nawet nie zrobił rysy w jego lśniącej zbroi i o mało co jego ostrze nie pękło! Wściekły krasnolud odwrócił się szybko i zamachnął się na mnie swoimi śmiercionośnymi toporami. Czubek jednego z toporów dosięgnął mojego ramienia. W tym samym momencie trzech żołnierzy przebiło swoimi mieczami tego liliputa na wylot. Oczami szukałem słabiej uzbrojonego przeciwnika i długo nie musiałem czekać. Z prawej strony natarł na mnie poborowy wojownik trzymający w ręce wielki dwuręczny topór. Zablokowałem jego cios i odtrąciłem jego broń (Blok z odbiciem), ale on znowu wyprowadził cios. Ponownie wykonałem blok i odbiłem jego broń (Blok z odbiciem), co tym razem wyprowadziło go z równowagi. Szybko zbliżyłem się do przeciwnika (Kondycja) i wykonałem szybkie pchnięcie w brzuch krasnoluda (Pchnięcie). Skrzat zatoczył się lekko, lecz szybko odzyskał równowagę. Korzystając z jego nieuwagi szybko zamachnąłem się na jego prawą rękę (Klasyczne pchnięcie). Ten cios pozbawił go ręki. Obszedłem krasnoluda, podniosłem go za jego brodę i poderznąłem mu gardło. Rozejrzałem się po okolicy. Najwyraźniej reszta żołnierzy zabiła pozostałych nieprzyjaciół. Valfdeńska armia wzniosła zwycięski okrzyk, który został stłumiony przez wrzaski kolejnych krasnoludów szarżujących z północy.



Ork poborowy 5440 / 7000
Krasnal poborowy 14416 / 45000
Jaszczuroczłek żołnierz 2300 / 22000
Jaszczuroczłek łucznik 470 / 8000
Krasnal elita 98 / 14000


« Ostatnia zmiana: 19 Październik 2008, 00:26:14 wysłana przez Alfeim »

Offline Grison

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6623
  • Reputacja: 2319
  • Płeć: Kobieta
  • Grisq. :*
    • Karta postaci

Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #519 dnia: 18 Październik 2008, 23:59:54 »
Grison biegł w stronę oddziałów wroga wraz z innymi żołnierzami. Kilka sekund i kolejne szeregi obu armii starły się w krwawym szale. Drakon z mieczem w dłoniach (Claymore Valfden 3) starł się z poborowym orkiem walczącym oburęcznym toporem. Dwaj wojownicy skrzyżowali bronie starając się "przesiłować" oponenta. W końcu Ork popchną lekko Grisona odskakując do tyłu. Drakon wykorzystał chwilę i zaatakował uderzeniem klasycznym z góry. Ork sparował cios po czym zrobił krok do przodu i wykonał atak analogiczny do wcześniejszego wykonanego prze Grisona. Drakon spodziewając się takiego posunięcia odskoczył w bok robiąc szybki obrót i ścinając głowę orkowi podnoszącemu miecz po nieudanym trafieniu. Ork padł martwy, a z głębi linii wroga na jego miejsce wszedł elitarny krasnolud...

Ork poborowy 5441 / 7000
Krasnal poborowy 14457 / 45000
Jaszczuroczłek żołnierz 2300 / 22000
Jaszczuroczłek łucznik 470 / 8000
Krasnal elita 98 / 14000
« Ostatnia zmiana: 19 Październik 2008, 10:47:08 wysłana przez Grison »

Forum Tawerny Gothic

Odp: Wojna - Zielone Równiny
« Odpowiedź #519 dnia: 18 Październik 2008, 23:59:54 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top