Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wojna z Meanebem - posterunek Atusel

<< < (42/84) > >>

Anv:
Anv doszedł do okopów  w towarzystwie MeGidda i jego wybawcy Kyrasa, po czym zwrócił się do niego - Wielkie dzięki jestem twoim dłużnikiem, rana powinna się niedługo zagoić gdyż jestem wampirem, a strzały nie były ze srebra. - Gdy skończył mówić, odwrócił się i usłyszał ogromnie głośny ryk, chwilę po tym z chmur wyłonił się czerwony smok - O cholera - pomyślał

Serail:
Serail stanął w szeregu obok Mantosa wyciągnął swoją broń (Ostrze Valfden 3) w oczekiwaniu walki.

Foltest:
Foltest się wyprostował i podszedł do MeGidda: - Więc teraz będzie zabawa... Po tych słowach chwycił za rękojeść miecz, którego miał w pochwie...

Vitnir:
Jestem wielce uradowany - powiedziałem do Rahtara uśmiechając się. Wyciągnąłem miecz (Ostrze Valfden 3) i ruszyłem tworzyć szereg.

Grison:
Grison pewnym krokiem wyszedł z okopu wraz z resztą oddziału.
- Momo, pamiętasz tego smoka w lodowym labiryncie!? - krzyknął Drakon w stronę Elfa z uśmiechem na ustach. Nie czekając na odpowiedź Grison zaczął gładzić palcami rękojeść miecza umieszczonego na plecach.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej