Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
Anv:
Anv doszedł do okopów w towarzystwie MeGidda i jego wybawcy Kyrasa, po czym zwrócił się do niego - Wielkie dzięki jestem twoim dłużnikiem, rana powinna się niedługo zagoić gdyż jestem wampirem, a strzały nie były ze srebra. - Gdy skończył mówić, odwrócił się i usłyszał ogromnie głośny ryk, chwilę po tym z chmur wyłonił się czerwony smok - O cholera - pomyślał
Serail:
Serail stanął w szeregu obok Mantosa wyciągnął swoją broń (Ostrze Valfden 3) w oczekiwaniu walki.
Foltest:
Foltest się wyprostował i podszedł do MeGidda: - Więc teraz będzie zabawa... Po tych słowach chwycił za rękojeść miecz, którego miał w pochwie...
Vitnir:
Jestem wielce uradowany - powiedziałem do Rahtara uśmiechając się. Wyciągnąłem miecz (Ostrze Valfden 3) i ruszyłem tworzyć szereg.
Grison:
Grison pewnym krokiem wyszedł z okopu wraz z resztą oddziału.
- Momo, pamiętasz tego smoka w lodowym labiryncie!? - krzyknął Drakon w stronę Elfa z uśmiechem na ustach. Nie czekając na odpowiedź Grison zaczął gładzić palcami rękojeść miecza umieszczonego na plecach.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej