Tereny Valfden > Dział Wypraw
Problemy w Elanoi
Lucas Paladin:
Morean siedział na trawie w skupieniu oczekując przybycia Mantosa, który miał udzielić mu informacji na temat jego misji.
Dane zadania:
--- Cytuj ---Nazwa: Problemy w Elanoi
Spis nagród: 1000 szt. złota
Wymagania: Umiejętność logicznego myślenia
Zleceniodawca: Mantos
--- Koniec cytatu ---
Uczestnicy:
Morean
Umiejętności:
Walka bronią jednoręczną
Walka bronią oburęczną
Walka dwiema broniami
Pozyskiwanie trucizny II (krwiopijcy i topielce)
Walka mieczem III
Skradanie III
Łuk II
Walka Kosturem II
Walka Sztyletem II
Pozyskiwanie trofeów:
Obdzieranie z futer małych zwierząt
Obdzieranie z futer dużych zwierząt
Skóry
Kły
Pazury
Nauczone zaklęcia:
Magia Starożytna:
Naurangol
I Stopień Wtajemniczenia:
Ognista Aura
Lekkie Leczenie
Mantos:
Mantos szedł przez łąkę w stronę Moreana, ten zerwał się na nogi
- Witaj, miałeś mi opowiedzieć o szczegółach misji
- Witaj, jak zapewne wiesz w Elanoi trwają zamieszki. Jeśli temu nie zapobiegniemy to cały kraj pokrąży się w chaosie. Tymczasowo przebywamy w Valfen ale to nie zmienia faktu, że jesteśmy armią Leyanoi, musimy chronić nasze państwo. Cała to szopka jest to spowodowane przez grupę elfów ukrywających się w lesie. Zabiją każdego, kto się im sprzeciwi, musisz uważać na to co mówisz. Przejdźmy do sedna, masz wniknąć do ich obozu i dowiedzieć się o nich jak najwięcej. To jak są zorganizowani, kto nimi dowodzi, co zamierzają teraz zrobić. Nie znamy położenia obozowiska tych bandytów. Ukrywają się gdzieś w lesie. Musisz sam je znaleźć. Pamiętaj żeby się nie zdradzić. A teraz ruszaj na kontynent.
Lucas Paladin:
Morean zgodnie z instrukcjami udał się w kierunku teleportu, a potem karawaną w kierunku Elanoi. Tam przebywając skierował swoje kroki do stolicy tej krainy - Leyanoi, aby dowiedzieć się czegoś więcej na temat powodujących zamieszki elfów. Najprościej chyba byłoby o to spytać szarych obywateli, ale Morean był pewien, iż będą oni się bali udzielić odpowiedzi. Udał się w związku z tym na targowisko, i podszedł do pierwszego lepszego straganu, zaczynając oglądać tamtejsze towary. Miał nadzieję, że zwróci na siebie uwagę kupca...
Mantos:
Po targu przechadzali się obywatele. Sprzedawczynie przekrzykiwały się w walce o klientów. Mały chłopiec uciekał między stołami, trzymaąc w ręku bochen chleba. Gonił go wysoki i bardzo umięśniony, jak na swoją rasę elf. Na straganie przy którym stał Morean leżały rozmaite elfickie miecze i łuki. Kupiec spojrzał na przybysza
- A ty co tak oglądasz? Albo kupujesz albo znikaj stąd.
Mantos:
Kupiec wyraźnie się oburzył pytaniem zakonnika..
- Co? Jakich elfach. Ja nic nie wiem. Skoro nie kupujesz zmiataj stąd albo wezwę straż natręcie!
W tym samym momencie do straganu podeszła dwójka podejrzanych elfów. byli uzbrojeni i przyodziani w skórzane pancerze. Na ramieniu mieli znak tygrysa. Obywatele wyraźnie okazywali respekt wobec nich. Spojrzeli na Moreana wyraźnie dając mu znać, że powinien sobie iść.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej