Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wywiad

(1/4) > >>

Serail:
Serail wyszedł ze swego domku i poszedł na miasto, gdzie miał spotkać się z Grisonem. Nie wiedział jeszcze jakiego typu zlecenie zada mu przywódca Oterio, ale nie przejmował się tym zbytnio, bo odczuwał jeszcze działanie alkoholu, który znów wyżebrał od karczmarza. Szedł tak rozmyślając, aż doszedł do miejsca gdzie miał spotkać się z Grisonem, usiadł sobie i czekał aż zleceniodawca przyjdzie na miejsce.

Nazwa: Wywiad
Spis Nagród:
- 300 sztuk złota ze skarbca gildii lub nic jeśli graczowi się nie uda.
Wymagania: Brak.
Wykonawców: 1

Grison:
Grison szedł spokojnie przez miasto. W pewnym momencie zauważył Seraila siedzącego na ławce. Drakon podszedł najciszej jak mógł po czym złapał przyjaciela za ramię.
- Pilnuj się!- krzyknął Grison z uśmiechem na czarnej twarzy. Widzę, że na mnie czekasz. To dobrze. Cenie ludzi mających poczucie czasu. Szczególnie wtedy kiedy to ja się spóźniam- dodał śmiejąc się głośno. Ale do rzeczy... Widzisz, swego czasu rozpoczęliśmy handel z przemytnikami. Interes nawet opłacalny. Wykonywali całą brudną robotę za grosze, a my nie nadstawialiśmy niepotrzebnie tyłków. Oprócz swojego honorarium otrzymywali ochronę. Tak więc w razie potrzeby interweniowaliśmy... Rozumiesz... Gdy jakiś cwaniak chciał któregoś z nich "ćwiachnąć", wtedy przypominaliśmy mu, że to nie ładnie i z pewnością jego mama nie byłaby z tego zadowolona.
Jak na nasze nieszczęście teraz coś dziwnego zaczęło się dziać z naszymi "handlowymi partnerami". Nie otrzymujemy od nich paczek, nie widujemy żadnego z nich. Nawet ten pieprzony pośrednik Mario nie wyściubia garbatego nosa z norki. Jak już się zapewne domyślasz twoim zadaniem jest dowiedzenie się o co tu biega. Pierwszym tropem będzie właśnie Mario, o którym ci wspominałem. Jest zbyt tchórzliwy aby ci zagrozić i zbyt głupi żeby się dobrze schować tak więc nie będziesz miał trudnego zadania. Przy odrobinie szczęścia i twojej groźnej minie powie ci wszystko co wie, a przy tym oszczędzi nam zbędnej roboty. Mario to niski gość. Ma szpakowaty kolor włosów i jak na mój gust idiotyczny wyraz twarzy. Gdy skończysz wróć do mnie. Tak więc ruszaj. Na początek sprawdź w karczmie.     

Serail:
Serail wstał i poszedł do karczmy. Wszedł i rozejrzał się po zadymionym wnętrzu najpierw postanowił zapytać się barmana.
- Witaj karczmarzu, znasz może niejakiego Mario. Tak się składa, że to mój dawny przyjaciel. Nie wiesz może gdzie teraz przebywa?

Grison:
- Może wiem... może nie wiem- powiedział karczmarz wycierając kufel po czym popatrzył na poważną minę Seraila. Ech... no dobra- dodał po chwili stawiając czysty kufel na swoim miejscu. Zaraz po tym zaczął rozglądać się po jak zawsze głośnej i ruchliwej sali.
W pewnym momencie zatrzymał wzrok na pewnym pijaczku. 
- Tamten- powiedział karczmarz wskazując na siedzącego przy stole mężczyznę. Sam zaś zaczął czyścić ladę.

Serail:
Serail podziękował karczmarzowi za wskazówkę i podszedł do Maria.
- Witaj, nie wiesz może czemu, że się tak wyrażę przyjaciele Oterio nie kontaktują się z nami. Wiesz co się z nimi stało? Bo na mieście mówią, że miałeś swój udział w handlu między Oterio a przemytnikami, a chyba nie muszę mówić co by się stało, gdybym doniósł o tym pewnym osobom. Więc jak, powiesz mi co wiesz?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej