Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Ekipa
_Nameless_:
Nieuważacie, że w G3 ta czwórka gra chyba mniejszą rolę niż w poprzednich grach serii?
W G1 pomagali na zdobyć kamienie ogniskujące, nie licząc tego, że każdy jakoś tam pomagał nam w dołączeniu do obozu. Rozwinąłbym troche ich wątek i wątek całej ich "paczki" bo praktycznie po rewolucji w Starym Obozie ich rola się kończy
W G2 pomagali nam pokonać smoka
W G3 pomagają nam w podrzędnych questach, tylko Lester i Milten biorą udział w tych ważniejszych a to i tak słabiutko (Lester ma jeden z kluczy do świątyni Al Shedim, a Milten informuje nas o Ognistych Pucharach). Do tego każdego możemy wziąć z sobą... ale tylko bardziej się flustrujemy... powinni być napakowanymi herosami, którzy moga powalić trolla... Miltena rozumiem, że opadł z sił, ale Gorn... w Gothcie walczył z 1-2 umarlakami podczas gdy ja zdążyłem załatwić demona i resztę obstawy. Ponadto odnajdywanie ścieżek w G3 kuleje, a kamienie teleportacyjne nie działają na towarzyszy. To czyni ich całkowicie bezużytecznymi... nie wspominając tego, że jak kazdy NPC w grze ledwo sobie radza z wilkiem.
co o tym sądzicie ? Mnie ten aspekt G3 bardzo zawiódł.. nie mogę skonkretyzowac czego się po Diego, Gornie, Miltenie i Lesterze spodziewałem, ale na pewno nie polowania na zębacze, gnicia w więzieniu, czytania książek i wyrawania chwastów
Laress:
Mnie tam nie zawiedli ! Już na samym starcie pomagają nam spuścić łomot orkom w Ardei. Właściwie to dla mnie są bardziej aktywni i częściej ich spotykam niż w poprzednich częściach , właściwie do tego nie mam nic do zażucenia , tylko muszę sie martwić czy ich nie udupią ! Bo co do tego masz rację że udupić ich może pierwszy lepszy wilk , ale to już chyba problem większości npctów ! Co do tego twórcy mnie zawiedli . Wogóle walka ze zwierzętami stała się dużo trudniejsza ! W poprzednich częściach brałem takie stadko wilków w 10 sekund a teraz musze bardzo uważać żeby mnie nie ujebało ! A przy waleczności npctów jaką zrobili im twórcy to nie nadają się wogóle na polowanie :/ !
Grison:
Moim zdaniem w G3 rola przyjaciół jest wystarczająca i nie są tak słabi jak mówisz. Bardzo mnie ucieszyło, że na początku gry cała nasza piątka daje w kość orkom. A co do ich przydatności na polu walki to i tak jest większa niż w poprzednich częściach serii. Dam ci przykład:
Jak musiałem chodzić z Gornem po Wolnej Kopalni w G1 to mnie krew zalewała bo Gorn co raz się gubił albo co gorsza atakował mnie po zabiciu jakiegoś strażnika. W G2 i NK już tak nie było ale i tak leki niedosyt pozostawał. W G3 jest ok nic takiego się nie zdarza "a przynajmniej mi".
Szacuneczek
Winfrid:
Przyłączę się Laressa... Faktycznie, każde polowanie to straszna frustracja. Nie tylko musisz się martwić o to by jakiś wilk Cię nie zjadł, ale jeszcze wciąż pilnować by Twój towarzysz nie padł w walce z takowym... Porażka, jedynie magowie dają radę. Potrafią skontrować czarem i jakoś to idzie. Zwłaszcza, że mają uzdrowienie. Szczerze, to zawsze pomoc npców w Gothicach kulała... Choć takie wyzwalanie miast byłoby dużo łatwiejsze gdybyś pomocników nie używał jako żywych tarcz i odciągania tłumu orków / assasynów a walczył z nimi ramię w ramię... Pozostaje zawsze ognisty deszcz :D hehe
chaoz:
No faktycznie, nasi "bohaterowie" z poprzednich części są słabi jak angielska wódka. Pozostali NPC zresztą też, wybierać się z nimi gdziekolwiek to porażka. Wczoraj poszedłem z Gornem do Gothy i zabiły go szkielety... teraz tylko mam nadzieję, że nie będę go już potrzebował dalej bo będzie problemik...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej