Tereny Valfden > Dział Wypraw

Na Igrzyska

<< < (23/27) > >>

Gunses:
- Czego nienawidzimy, eh Sado... jak ty coś powiesz to nie wiadomo, czy się śmiać czy płakać - Gunses zwrócił się do Foltesta - Nienawidzisz taniego wina, ale gdy nie ma innego to i tamto jest dobre. Nienawidzisz orków, ale jednak siedzisz z nimi tu przy jednym stole. Jeśli ja miałbym zacząć wymieniać to czego nienawidzę najbardziej, nie nie stało by dnia. Ale najbardziej to nienawidzę obojętności i zniechęcenia, nienawidzę tego, że można mieć wszystko.. - Gunses przemierzył swymi oczami najbliższe otoczenie, aby upewnić się, że nikt z obcych go nie słyszy. Gdy był już pewny dokończył - ..w dupie.

Sado:
- Naprawdę Gunses? Ja zaś nie rozumiem, jak można się czymś aż nadto przejmować. Może Foltest powstrzymuje swą nienawiść do tego wszystkiego. ÂŚmiać się czy płakać. Zadałem proste pytanie, poważne, a ty stwierdzasz ze jest żałosne. Więc dobrze, zadam inne. Dlaczego zostałeś wampirem? Co cię do tego skłoniło?

Gunses:
- Ciekawość? Tak, byłem ciekawy nowego życia, nieśmiertelności. To był główny powód tego iż poddałem się przemianie. Pierwszy dzień był najgorszym. Uświadomiłem sobie, że utraciłem człowieczeństwo. Lecz już kilka dni później, uświadomiłem sobie, że tak naprawdę zyskałem więcej niż bym stracił...

Canis:
Canis włączył się wreszcie i powiedział.
- Cóż, ja nienawidzę bezsensowego siedzenia w jednym miejscu, nic nierobienia, mimo ze jest ku temu czas. No i ... obrażania, mimo ze nie ma się powodów, Sado. - Powiedział Canis i odwrócił się do Gunsesa. - cóż, podobnie było z moim rytuałem przemiany w tym kim obecnie jestem, też rytuał wywołał początkowo... mieszane uczucia. Najbardziej męczące było czekanie na niego, czekanie w świątyni.

Foltest:
- Długo jeszcze potrfają te Igrzyska ??? - Foltest złożył ręce i zaczął rozmyślać.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej