Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes

Jak się wam podobały smoki?

<< < (6/13) > >>

Pan Mroku:
Tak bo byl pierwszy
Moje zdanie nie zmieni nic np. to ze smoki korzystaja z run chodz i tak marny efekt ziania ogniem,nie lataja tylko sie kreca jakby dosiadaly jaja i wogole sa do kitu

Myszor23:
Mnie najbardziej podoba się Smok-Ognisty (Feomathar) i Smok-Lodowy

Patty:
Raczej słabe były te smoki. Małe takie i nędzne. Szybko je pokonałem i ani się nie spociłem ani podekscytowałem. Skarby były raczej żałosne. Stwory były niskie. Wyobrażałem je sobie jako potężne, silne bestie. A co wyszło? Pokraki. Namiastki smoków.
Powinny wyglądać raczej leżąco. One stały, a nie powinny. Lepiej, gdyby chodziły na czterech łapach.
Krótko mówiąc, smoki były beznadziejne.

nukkur:
Tu , panie mroku , muszę ci przyznać rację , smoki sztuczne , skarby gówniane , kupka mieszków  jednym słowem , smoki używają run ( kolejne skrócenie czasu wydania) , nie latają , miałem pandrorororororora na 2 hity , jako paladyn z konsekrowanym gniewem innosa . heh , pamiętam czasy Sacreda , tam dopiero były smoki , nie jakaś kula ognia tylko ogień na całą okolicę ! Aha , skoro ognisty miał kulę ognia to ciekawe , jaką runę miał Pandrororororor " oddech beziego"?

Pan Mroku:

--- Cytat: Dexter666 w 22 Czerwiec 2008, 22:33:42 ---Raczej słabe były te smoki. Małe takie i nędzne. Szybko je pokonałem i ani się nie spociłem ani podekscytowałem. Skarby były raczej żałosne. Stwory były niskie. Wyobrażałem je sobie jako potężne, silne bestie. A co wyszło? Pokraki. Namiastki smoków.
Powinny wyglądać raczej leżąco. One stały, a nie powinny. Lepiej, gdyby chodziły na czterech łapach.
Krótko mówiąc, smoki były beznadziejne.


--- Koniec cytatu ---

Do tego marny efet ziania ogniem do tego miala ekwipunek a w nim rune ognia.Naprawde ogien byl zalosny,byly niskie jak mowiles i nie lataly
Po prostu duze jaszczurki co nauczyly sie wykozystywac runy i stac na 2 lapach

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej