Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tereny wokół Tartaku
Vitnir:
Jedną ręką chwyciłem za kieł dzika i używając wszystkich sił, odpychałem go od siebie, aby nie wbiło się w moje ciało. Po paru chwilach szamotania, rękojeścią miecza uderzyłem dzika w łeb, a następnie zadałem pchnięcie w okolice szyi.
Eregrin:
//Przyeiłeś szyję dzika. Dzik, wykrwawił się na smierć.
//Drugi dzik, wstaje i pędzi przed siebie. Opanowywuje się i podbiega do Ciebie. Stoi, patrząc się na Ciebie, jak na debila, z nieznanych powodów........... Co robisz?
Vitnir:
Popatrzałem się na dzika ze zdziwieniem, ponieważ przygotowałem się do obrony, a ten mnie nie zaatakował. Nie wiedziałem co zrobić, może dzik był zdziwiony co się stało z jego pobratymcem i nie chciał tak samo skończyć, a może chciał mnie wziąć na litość i gdy sobie pójdę, rzucić mi się na plecy. Po chwili wahania dwoma mieczami wziąłem zamach z góry i wymierzyłem w dzika.
Eregrin:
//Zabiłes dzika. Co dalej?
Vitnir:
No to trzeba teraz je ładnie oprawić - pomyślałem i wziąłem się do roboty. Podciąłem tętnice szyjną i udową, aby pozyskać, cenną dla mej rasy krew, następnie wygiąłem pazury do przodu, które same wyszyły. Wspomagając się końcem ostrza podwadziłem kły dzika, które same wyskoczyły, a następnie wziąłem się za skórowanie. Rozciąłem brzuch dzika, od łba po zad i wspomagając się ostrzem, delikatnie zdjąłem skórę. Podszedłem do drugiego dzika i zrobiłem z nim to samo. Po wszystkim ruszam dalej, zaprzątając sobie myśli: o co chodziło temu dzikowi.
Zbieram: 2x skóra dzika, 8x pazury dzika, 4x kły dzika, 10l krwi dzika
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej