Królestwo Valfden > Panteon Bogów "Navigii Draco"
Dziedziniec świątyni
Sado:
- ... i wtedy ją wyruchałem! - powiedział Sado z uśmiechem do Altaira. - O! Już jesteśmy.
Dracon spojrzał na Elsh Alasha i przywitał się:
- Witaj, dziadku. Domniemam, że Canis ci już opowiedział co i jak. Co o tym myślisz?
Mantos:
Mantos postanowił poszukać króla. Od ludzi w mieście dowiedział się co się stało. Teleportował się na miejsce i zauważył, że prócz galaktycznej jaszczurki byli tam jeszcze Canis, Sado i Altair, którego miał okazję kiedyś poznać
- O widzę, że nie za wesoło z Isentorem. Wiem co się stało. Wiecie już coś więcej? - powiedział elf dłubiąc w nosie
Elsh Alash:
- Niestety nic nie możemy zrobić. Sam musi się z tym uporać.
- Ech więc kostka dusz została zniszczona. Nie sądziłem, że dożyje dnia, w którym to nastąpi.
Mantos:
- Eee... Co? - powiedział zmieszany Mantos
Elf z niechęcią zapytał się Sada co się stało. Ten krótko opowiedział mu o całym zajściu
- Mhm, czyli ten zły żyje?
Sado:
- Więc wydostanie się duszy z kostki jest jednak możliwe. Ale co z tymi wszystkimi duszami wewnątrz Meaneba? Czy został one jakoś "zniewolone", będą mu służyć, czy da się je z niego jakoś "wyciągnąć", bo teraz to raczej nikt nie ma z nim szans...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej