Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes

Magiczna Bariera

(1/5) > >>

Eomer Syn Króla:
Jak myślicie lepiej byłoby żeby bezimienny nigdy nie zniszczył bariery czy żeby tak jak w fabule ją zniszczył?. Czy woleli byście być bezpieczni tak jak mieszkańcy Khorinis za czasów bariery czy jak więźniowie po zniszczeniu bariery?.

Osobiście wolałbym aby bariera istniała i żyć w Khorinis za czasów jej istnienia.

Serail:
To zalezy od punktu widzenia, np.  za czasów istnienia bariery miasto tętniło życiem, nie było problemów z zywnoscią, praktycznie nie było przestępczości i na pewno żyło się lepiej (uczciwym ludziom), ale sytuacja diametralnie się zmieniła po zniszczeniu bariery, wtedy bandyci zalali całą wyspę i nareszcie byli wolni, ale czy lepiej im się żyło? Przecież  członkowie starego obozu mieli wszystko od króla w zamian za rudę, a na wolności sciga się ich i zamyka w więzieniach. Podsumowując nie chciałbym być na miejscu skazańca po obaleniu bariery i znacznie bardziej kusząca jest oferta życia jako obywatel jednego z największych miast w królestwie. Oto moje zdanie  

Pr0c3n7:
Wolał bym by bariera istniała i chciał bym żyć pod nią( czytaj jako wiezień). Dlatego że podobało mi się życie przedstawione w pierwszej części gry. Nie zaprzeczam że było trudne ale z pewnością rozkręcił bym tam jakiś niezły interes i pławił się w luksusie  . Każdy przestępca chyba marzył by o życiu pod barierą a nie gniciu w królewskim lochu.

stefan666:
Myślę, że bezimienny źle postąpił niszcząc barierę tym samy przyczynił się do klęski imperium Myrtany. Gdyby bariera nie upadła miasto dalej kwitniało by życiem niestety kosztem farmerów, co do rudy ymm po zawaleniu starej kopalni tylko NO miał dostawy rudy może i Gomez dogadał się by jakoś z Lee w końcu negocjował z Królem. No i 3 punkt Król nie wysyłałbym Lorda Hagena i jego ludzi na pewną śmierci w GD gdyby bariera nie padła, więc podsumowując
-Nasz bohater przyczynił się do zagłady królestwa
-Był trochę samolubny

Złodziej GARRET:
Ja bym wolał chyba żyć pod barierą, kupił bym sobie jakiś łuk albo zrobił, znalazł bym sobie jakiegoś pomocnika, np. Takiego Wrzoda ( wyszkoliłbym tego niezdare   ), albo jakiegoś najemnika. I bym polował na zwierzynę a potem ją sprzedawał ludziom z obozów. I by się jakoś żyło, nauczył bym się robić skrenty z bagien ;). A gdyby nie było wyboru to bym uciekł razem z Krukiem do Opuszczonej wyspy Khorinis i by się tam też życie ułożyło. Tam jest tyle złota ehhh...  

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej