Tereny Valfden > Dział Wypraw
I wyprawa do Ignis Terra
Isentor:
//Kto, gdzie jest.
Statek:
- Forneas
- Darkon
- Biały Wilk
- Samug
- Akatosh
- Walar
- Legolas
Ignis Terra:
- (nie)bezimienny
- Diomedes
- Melitele
- Dies Irae Vae Victis
- momo
- IsentoR
- Altair
- Devristus
Statek:
//Biały Wilku zastałeś 10 ognistych salamander. Przy końcu pomieszczenia na starym, metalowym stoliku leżał twój ekwipunek.
Ignis Terra:
//Strzała wystrzelona przez Walara ugodziła 3 ognistego jaszczura w bok - nie wyrządziło to żadnych poważnych obrażeń.
//Zaklęcie wodnej pięści uderzyło w 1 żywiołaka ognia. Uwolniło to parę... Bestia lekko zmniejszyła swój rozmiar i zrewanżowała się atakiem podmuchu ognia w Altaira. Co czynisz?
//Zaklęcie zgubnego uderzenia cienia przeszyło obie walczące w powietrzu bestie. 3 ognisty jaszczur i kościany smok padły na ziemię martwe.
//Z płomieni po 2 ognistym jaszczurze narodziło się 5 żywiołaków ognia.
//4 i 5 ognisty jaszczur panoszą się gdzieś w chmurach...
- Zaprzestańcie walki, szybko wszyscy na statek.
//Osoby, które nie udadzą się na statek do końca weekendu zostają na Ignis Terra.
Tidus:
- momo, chodź do statku - wrzasnął Dies samemu puszczając strzałę w niebo na oślep i biegnąć w stronę statku...
Altair:
Altair zadowolony spojrzał na leżące bestie, jednak ujrzał, że żywiołak ognia go atakuje. Szybko, zanim podmuch dotarł do niego ten machnął ręką i wyrzekł:
- Ashush Huash, Grish Izxuash! (Aura Lisza) - chwilę później skierował dłoń w stronę bestii - baj baj maszkaro! Iaosh Xuupash Elishesh Arishesh, Xuysh Ilishash (Pozbawienie ÂŻycia).
Nawet nie spojrzał na żywiołaka i ile sił w nogach zaczął biec w kierunku statku. Był już w środku...
Melitele:
Melitele nie zastanawiając się ani chwili zaczęła biec w stronę statku. Po chwili była już na miejscu, weszła na statek i czekała tam wraz z innymi na resztę uczestników...
MooN:
Biały Wilk zaczął ostrożnie skradać się przez salę (używając wciąż zaklęcia niewidzialności) jak najciszej (Skradanie się II), tak by nie wzbudzić podejrzeń Salamander. Gdy był już przy starym metalowym stoliku zgarnął swój ekwipunek do rąk (który przez to stał się również niewidzialny) i zaczął kroczyć na górny poziom.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej