Najbardziej podobał mi się rozdział 4. Pojawiają się wtedy ÂŁowcy Smoków (moja ulubiona gildia), no i oczywiście smoki. Ma się też wtedy stosunkowo dobry ekwipunek, więc można się spokojnie wybrać na orki.
Następny w kolejności rozdział 1. Poznajemy świat gry, jest bardzo dużo questów i rozmów, dużo radochy z rozwijania postaci.
3. miejsce rozdział 5, zbieramy ekipę na Dwór Irdorath, dokańczamy rozwój postaci, żeby po przybyciu na Dwór była odpowiednio dopakowana, kompletujemy ekwipunek, wykonujemy ostatnie questy itp.
Kolejny jest rozdział 3. Wtedy mamy fajne zwroty akcji w fabule, odkrywamy sporą część wyspy, na którą wcześniej byliśmy za słabi, również sporo nowych zadań
Przedostatni rozdział 2., jesteśmy wtedy jeszcze za słabi na orków w Górniczej Dolinie, mało zadań, więcej ucieczek i unikania walk, ale spotykamy się też ponownie z Diego, Gornem i Miltenem.
Najsłabszy rozdział 6., praktycznie sama walka i chodzenie po Dworze, co jest bardzo liniowe, brak questów pobocznych.