Tereny Valfden > Dział Wypraw
Poszukiwania odłamków meteorytu
Isentor:
Nieopodal ruszyły się krzaki, wybiegł z nich krenshar kierując się w głąb lasu.
//Kontynuujecie misje czy biegniecie za stworzeniem?
Mantos:
Mantos odszedł do arcymaga:
- Mistrzu według mnie nie powinniśmy iść za tym zwierzęciem, może nas zaprowadzić do ich legowiska a wtedy mieliśmy by duże kłopoty
Elrond Ñoldor:
- Czekać tu aż wrócę! - wykrzyczał elf i wzbił się w powietrze. Poszybował szybko za bestią. Wiedział że jest ona inteligentna i biegnie po to by zwoła swoich pobratymców. Przeleciał nad nią i wylądował paręnaście metrów przed nią. Bestia skręciła w bok. Elf ponownie wzbił się w powietrze i szybko wmówił słowo Ishuoshan, w jego dłoni pojawiła się iskara. Szybując za bestią rzucił iskrę w jej kierunku. Niebo nagle się ściemniało i spłynął z niego piorun który od razu uśmiercił bestię.
Teraz pozostało szybko lecieć w kierunku kolegów. Po chwili wylądował przed nimi.
- Bestia załatwiona. Idziemy dalej. Musimy się śpieszyć.
Arcymag ze swoimi podopiecznymi wznowili marsz. Po paru godzinach poczuli swąd dymu. Najwidoczniej byli już przy meteorycie...
// Co zobaczyliśmy?
Altevan'ix:
-To chyba... meteoryt?- Przeklęty patrzył się na słup dymu. -Mistrzu, radziłbym... przygotować się do walki....
Isentor:
//Zabiłeś stworzenie więc nie doprowadzi was ono do legowiska, gdzie znajdują się młode - potencjalne chowańce. A więc przepadło...
Zastaliście wypaloną polanę, na której środku znajdował się spory krater. W kraterze leżał, wielkości kuli armatniej meteoryt. Wokół panowała martwa cisza, nie było słychać nawet ptasiego śpiewu. Wszystkie żywe stworzenia wycofały się ze strefy uderzenia.
//Co robicie?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej