Tereny Valfden > Dział Wypraw
Poszukiwania odłamków meteorytu
Forneas:
Forneas powoli zbliżał się do kawłku Meteorytu. Z planem by go unieść i wrócić wraz z nim do Mistrza Zakonu Magii, A potem ruszyć w drogę do miasta... Był już koło Meteorytu i sięgał po niego.
//Ja zdrowy teraz (jak na razie), podchodzę do odłamu i chcę go podnieść.
Isentor:
//Odłamek jest jeszcze gorący więc powodzenia.
Coś jak by strzeliło wewnątrz meteorytu. Jego zewnętrza warstwa powoli pękała tak jak by coś próbowało wydostać się z wnętrza skały. Ponownie chrupnęło z otworu wypłynęła srebrna ciecz.
//Co robicie?
Elrond Ñoldor:
- Lepiej uważajcie. Mogę się założyć że wyskoczą jakieś obce. Ma ktoś jakiś kawałek szmaty? Albo coś? Trzeba też zrobić jakieś prowizoryczne nosze z wiotkich gałęzi drzew. Musimy to zabrać by wykonać jakieś badania. Ruszajcie się. - elf poszedł do meteorytu. Wydawało mu się że o jest jakieś jajko i zaraz coś się wykluje...
Isentor:
Srebrna substancja bulgotała jak by wewnątrz niej zachodziły jakieś procesy. Gdy polanę przeszył mocniejszy podmuch wiatru istota stanęła nieruchomo. Powoli zanikała zamieniając się w wiatr. Zniknęła...
//Zabieracie resztki meteorytu?
Forneas:
Forneas ukląkł przed skałkami, i zwinął je w płutno. Zwitek wziął i wręczył Mistrzowi zakonu Magii, albowiem on chyba brzydził się to uczynić... .
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej