Tereny Valfden > Dział Wypraw

Poszukiwania odłamków meteorytu

<< < (3/4) > >>

Forneas:

Forneas powoli zbliżał się do kawłku Meteorytu. Z planem by go unieść i wrócić wraz z nim do Mistrza Zakonu Magii, A potem ruszyć w drogę do miasta... Był już koło Meteorytu i sięgał po niego.

//Ja zdrowy teraz (jak na razie), podchodzę do odłamu i chcę go podnieść.

Isentor:
//Odłamek jest jeszcze gorący więc powodzenia.

Coś jak by strzeliło wewnątrz meteorytu. Jego zewnętrza warstwa powoli pękała tak jak by coś próbowało wydostać się z wnętrza skały. Ponownie chrupnęło z otworu wypłynęła srebrna ciecz.

//Co robicie?

Elrond Ñoldor:
- Lepiej uważajcie. Mogę się założyć że wyskoczą jakieś obce. Ma ktoś jakiś kawałek szmaty? Albo coś? Trzeba też zrobić jakieś prowizoryczne nosze z wiotkich gałęzi drzew. Musimy to zabrać by wykonać jakieś badania. Ruszajcie się. - elf poszedł do meteorytu. Wydawało mu się że o jest jakieś jajko i zaraz coś się wykluje...

Isentor:
Srebrna substancja bulgotała jak by wewnątrz niej zachodziły jakieś procesy. Gdy polanę przeszył mocniejszy podmuch wiatru istota stanęła nieruchomo. Powoli zanikała zamieniając się w wiatr. Zniknęła...
//Zabieracie resztki meteorytu?

Forneas:
Forneas ukląkł przed skałkami, i zwinął je w płutno. Zwitek wziął i wręczył Mistrzowi zakonu Magii, albowiem on chyba brzydził się to uczynić...  .

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej