Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Internetowe Znajomości
Baś-ka:
No właśnie...według mnie przyjaźń przez internet jest raczej niemożliwa albo conajmniej bardzo trudna sam mam kumpla który mi powierza tajemnice ale odległość jest raczej duża więc nie wiem czy można by go nazwać przyjacielem . Myślicie że takie kumplowanie się ma sens?
Leviatan:
A ja muszę powiedzieć, że poznałem prawdziwego przyjaciela przez internet. Nie jest on z TG. Zaczęło się od tego, że spodobały mi się jego filmy na youtube, więc pewnego dnia naskrobałem do niego PW na tejże stronie. Potem zaczęliśmy gadać na gg... Gadaliśmy przez całe wakacje, codziennie po jakieś 5 godzin (on też był uzależniony od kompa więc siedział całe dnie). Mogę z nim pogadać o wszystkim... jako jedyna osoba, którą znam nie śmieje się z mojego "innego" charakteru... Cieszę się, że go poznałem. Teraz czasami gadamy przez telefon, a niedługo może i spotkamy się na żywo...
Poznałem też wielu fajnych ludzi (na TG), ale tylko wyżej wymieniony pan jest moim prawdziwym przyjacielem...
Nessa:
Czy osobę którą tylko znamy przez internet można nazwać przyjacielem ? Według mnie zależy to od tego kim jest dla nas przyjaciel,jak łatwo zaskarbić sobie naszą przyjaźń .
Zanim nazwę kogoś przyjacielem musi minąć pare huraganów ;). Mam paru takich "przyjaciół" , dla mnie są oni jedynie (a może "aż") kumplami. Wiem ,że jak mam doła to mnie pocieszą ,ale przecież nie przyjdą i nie klepną (bardziej możliwe walną ;P) mnie po plecach i nie powiedzą ,że będzie lepiej ? Mogę się z nimi pośmiać i pogadać na poważnie ,ale i tak nie poznam ich do końca. Jestem może i dziwna lecz nie wyobrażam sobie spotkania z wirualnym przyajcielem.
Znam parę osób osobiście lecz tak naprawdę poznałam ich właśnie przez neta (wiem jestem hipokrytką xP). Są to ludzie którym ufam.Dziwne ? Racja, sama sobie zaprzeczam. Może ufam im bardziej ,bo wiem jak wyglądają,znam ich dane osobowe (jak mnie oszukają/zdradzą to będę mogła ich znaleźć xD) lub wzbudzili moje zaufanie ,a ja się na nich nie zawiodłam ?
"Nie skarby są przyjaciółmi, ale przyjaciel skarbem"
Epiktet z Hierapolis
ÂŻegnam i dobranoc xD
Szarleǰ:
Hmm... Mi się nie zdarzyło spotkać takiego prawdziwego przyjaciela, choć kilka osób jest moimi świetnymi kumplami, z którymi do dziś utrzymuje kontakt i to trwa już chyba 2 rok, lub dłużej. Są to tacy ludzie jak Riddle czy Trivet, właściwie to głównie oni. Nie wiem czy myślą o mnie to co ja (Riddle wydaje mi się że tak, nie wiem jak Trivet, bo z nim raczej nie często się kontaktuje ostatnio, a wielka szkoda bo to człowiek jakiego "ze świecą szukać", a podejrzewam że i tak by było ciężko znaleźć. Uważam go za mojego na prawde dobrego kumpla i zdania o nim nie zmienie). To samo tyczy się Riddla, moge z nim porozmawiać kiedy tylko chce, i o czym tylko chce, pod warunkiem że jest online :]. Poznałem nawet troche jego siostre, on troche moją, znam jego mały sekrecik, o którym wspominał nie będę bo by się mógł zdenerwować. Przyjaciela jednak nie udało mi się spotkać. Nawet w realnym świecie udało mi się spotkać tylko 1, a żeby się Altair nie obraził, to może i 2, bo jego też uważam za świetnego kumpla. O dobrych znajomych nie trudno, mam w internecie wielu, aż ciężko byłoby nicki wymieniać, można by żartobliwie rzec, że szybciej by było powiedzieć jakich nie mam, ale tego jednak nie powiem bo by lekko mijało się z prawdą.
Reasumując, uważam że możliwym jest spotkać prawdziwego przyjaciela w internecie, ale ja uważam, że to nie to samo co w rl, że tak powiem. A o dobrych kumpli, jak już wspomniałem nie trudno, ale jednak takich kumpli o jakich mówiłem na początku posta - już ciężej.
Tidus:
Wg mnie przyjaźń jest jak najbardziej możliwa. Sam tak jak moi poprzednicy mam kilku bardzo dobrych znajomych, przyjaciół(?) z którymi utrzymuję doskonały kontakt. Jedną z takich osób jest np Moderator kilku for z ogame.pl, z którym znam się jakieś 5 lat. < mówię o nim dlatego, że to jedyna osoba w miarę " medialna ", z którą zamienić kilka zdań jest proste > Mamy bardzo wiele wspólnych zainteresowań, o których rozmawiamy na Skype z użyciem rozmowy głosowej. To taki odpowiednik Grega dla Beli, a każdy uczestniczący w życiu forum wie, jakie stosunki łączą obu panów. Arkhan wspomniał o miłości - żeby kogoś pokochać trzeba czuć jak pachnie, jak się porusza i zachowuję, nie wyobrażam sobie miłości przez internet.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej