Tereny Valfden > Dział Wypraw
VI Zadanie Haknera
Hakuś:
-Hm, jaskinia, nikt nie pomyśli że to wróg jeśli zamienię się w nietoperza - pomyślał
Hakner zamienił się w nietoperza i wleciał w głąb groty, aby zobaczyc co zawiesiło tą pochodnię.
Boba Fett:
Wleciał do jaskini i rozglądał się. Wewnątrz również były porozwieszane pochodnie, te jednak posiadały różnicę - były zapalone, a to oznaczało, że ktoś tu musi być. Wreszcie usłyszał jakieś głosy, które z czasem przekształciły się w zrozumiałą dla Haknera rozmowę.
- Długo ich nie ma - powiedział jeden z rzezimieszków.
- Znowu mają dużo roboty. A najgorsze jest to, że zabronili nam nawet tknąć tej dziwki.
,,To tutaj, na pewno", pomyślał żołnierz. Czas przygotować się do walki i pokazać, kto tu zaraz kogo tknie...
Hakuś:
Hakner schował się za jakimś większym kamieniem, i zamienił się z powrotem w człowieka. Wyglądał zza kamienia i patrzył jak rozstawieni są bandyci, i czy żona obywatela jest tutaj...
Ilu jest wrogów?
Boba Fett:
Przyglądał się im - była ich dwójka. Siedzieli na małych stołkach obok siebie podparci o stół i żłopiący jakiś trunek ze starych, drewnianych kufli. Jak na razie nie spostrzegli przybysza i ciągle byli zajęci swoją rozmową. Hakner spojrzał na pewne wgłębienie, gdzie znajdowała się jakaś metalowa klatka, a w niej... ,,No to do dzieła", pomyślał, po czym przygotował swoją broń.
Hakuś:
Hakner uważnie obserwował swoich przeciwników, czekał aż jeden z nich odwróci się do niego plecami. Gdy w końcu to zrobił Hakner w mgnieniu oka wyskoczył zza kamienia, i jednym cięciem w plecy powalił przeciwnika na ziemię. Ostatni rzezimieszek nie wiedział co się dzieje, wstał i próbował zaatakowac Hakner z góry, ten zasłonił się tarczą i kopniakiem w brzuch wywrócił wroga na ziemię.
-Mów, co tam jest!
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej