Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zagenie Gunses'a i (nie)bezimiennego

<< < (3/4) > >>

Niro:
Wtem zaczęli przychodzić już właściciele pól oraz właściciele większych ziem. Wyglądało na to, że jednak są mniej naiwni niż reszta wieśniaków. Trzeba było wykorzystać jakiś inny sposób na zdobycie kolejnego łupu. Czyżby klasyczne wpadnięcie na przechodnia? W każdym razie Gunses i (nie)bezimienny musieli działać szybko, aby się nikt nie zorientował co się naprawdę dzieje...

Gunses:
//Jak inaczej...//

Gunses załapał (nie)bezimiennego pod rękę i udając ze go prowadzi wepchną na właścicieli ziemskich.. (nie)bezimienny razem z Gunses'em zaczęli chwytać co większe mieszki... po chwili zostali wypchnięci z tłumu jednak nie z pustymi rekami...

Niro:
Nagle jednak jakiś wieśniak zaczął ogłaszać, że rozpoczęła się loteria. Wszyscy podchodzili aby kupić los, jednak okazało się, że nie mają pieniędzy... Każdy obejrzał się za siebie. Oczywiście, najbardziej podejrzanymi byli (nie)bezimienny i Gunses. Jeden z mieszkańców zaczął krzyczeć 'Brać ich'. Cała wioska zbliżała się do dwóch klanowiczów. Musieli uciekać przez las do Klanu...

(nie)bezimienny:
Spadamy - wykrzyknął (nie)bezimienny, po czy popchnął zszokowanego Gunsesa i pobiegli ile sił w nogach w kierunku siedziby Klanu Oshi... Biegli bez wytchnienia, nie oglądając się za plecy, nie sprawdzając, czy wieśniacy nadal ich gonią...

Niro:
Byli już w centrum lasu, a wieśniacy nadal ich gonili... Musieli się zdecydować - dobiec na pustynię czy spróbować pobiec między licznymi drzewami w puszczy i mieć nadzieję, że chłopi ich zgubią...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej