Tereny Valfden > Dział Wypraw

VII Zadanie Melitele

(1/3) > >>

Melitele:
Nazwa: Cenny puchacz
Nagroda: 100 szt zł
Opiekun: Bela
Zlecający: bogaty kupiec
Wymagania: strzelanie z łuku - poziom IV
Opis: bogaty kupiec, który lubi polować na ptaki wystawia przyjęcie, nie jest jednak zbyt dobrym myśliwym, a chciał jako trofeum pokazać bardzo trudną do upolowania sowę śnieżną. Zleca więc myśliwym upolowanie tego ptaka.

Bronie:
Nazwa Broni: Stary Mithrilowy Miecz
Rodzaj: Miecz
Typ: Jednoręczny
Poziom: II
Jakość Wykonania: Zaawansowane
Opis: Miecz został wykonany w pełni z Mithrilu. Przeżył już swe lata, co sprawiło, iż stał się trochę wyszczerbiony, lecz nigdy nie dosięgła go rdza. Jak na miecz jednoręczny jest dość długi, bo 1.2 metra . Jest lekki niczym sztylet, przez co bardzo ceniony przez elfów. Nawet dziecko mogłoby nim władać.
Dodatkowo: Mistrzowski Oręż, Błogosławiony Oręż

Nazwa : Błękitna zorza
Typ: Duży
Rodzaj: ÂŁuk
Jakość wykonania : Mistrzowskie
Poziom : IV
Dodatkowo : Mistrzowski , Błogosławiony
Opis : ÂŁuk dopasowany pod kobiecą rękę oraz styl strzelania. Dobrze przemyślana konstrukcja pozwala napiąć cienciwę przy małym nakładzie sił, zachowując przy tym mistrzowską celność i idealną trajektorię lotu strzały. Przykład broni który wymaga od strzelca techniki zamiast siły.
Strzał : 90

Zbroje:

Nazwa: Zbroja Poszukiwacza Przygód
Typ: Całościowa
Rodzaj: Skórzana
Poziom: I
Wykonanie: Mistrzowskie
Opis: Ta zbroja jest typowo dla nowo przybyłych, którzy poszukują taniej zbroi. Zbroja nie daje dużej obrony, ale można się w niej ukrywać w ciemnych miejscach, ponieważ została zrobiona ze skóry Zębacza która ma ciemny kolor.

Nabyte Zdolności:
Walka Bronią Jednoręczną: III
Strzelanie z łuku IV - "Potężny strzał" "Grad strzał"
Walka sztyletem II
Skradanie się II

Nauczone Czary:

Magia Ogólna
I stopień wtajemniczenia :
Telekineza
ÂŚwiatło
Sen
II stopień wtajemniczenia :
Strach
Kontrola

Magia Ognia :
I stopień wtajemniczenia :
Ognista Strzała
Pirokineza

Melitele czekała aż Bela powie jej coś o zadaniu , które ma wykonać ...

Bela:
Do czekającej Elfki podleciał drakon, wylądował ciężko na ziemi i powiedział:
- Przepraszam cię Melitele za spóźnienie, ale.. jestem ostatnio bardzo zajęty.
- Nic się nie stało, nie czekam długo - odpowiedziała z uśmiechem Melitele (:D)
- No więc twoje zadanie polega na upolowaniu puchacza. Nie zwykłą sowę, lecz puchacza, którego bardzo ciężko dostrzec, a tym bardziej upolować, jest to jakaś odmiana nie występująca na ziemiach, jakie zamieszkujemy, więc zdobycz jest cenna. Zamówił tego puchacza pewien bogacz, który chce pochwalić się swoimi zbiorami myśliwskimi. Powodzenia, myślę że ci się uda, w końcu jesteś elfką - zręcznym łucznikiem.. Ech sam kiedyś byłem elfem.. - Bela powoli wpadał w zadumę i rozmarzenie..
- To ja może już pójdę? - rzekła Melitele
- Ach tak, oczywiście idź już.. Powodzenia

Melitele:
Melitele od razu ruszyła w drogę . Najpierw szła wąską ścieżką . Dzień był niesamowicie piękny słońce lekko przygrzewało dookoła słychać było śpiew ptaków normalnie żyć nie umierać :D Mela szła cały czas rozglądając się bardzo uważnie dookoła , lecz narazie nic nie dostrzegała . Rozglądała się nadal uważnie patrzyła na wszystko co ją otaczało przystanęła na chwilkę by rozejrzeć się jeszcze lepiej dookoła i zasatnowić się którędy dalej ma iść ...

Bela:
//Mela? ^^ luzik porymujemy sobie

Nie znając drogi stanęła Mela
Chcąc wspomnieć, co rzekł Bela
Na temat położenia puchacza
Którego wzrok nie wychacza.
Po chwili namysłu głębokiego
Mela dość już miała tego,
Przyszła tu ustrzelić ptaka
O którego nie lada jest draka
Na państwa Ombros salonach
Gdyż jest cenny - niech skonam -
Jak pól skarbca króla IsentoRa
Więc go szukać jest już pora
tak jak spasiona świńska maciora
szuka dla młodych zgniłka pomidora,
tego ptaka, puchacza jakże niezwykłego
którego posiadanie wymagało pańskie ego.
W czym jego niezwykłość? Już państwu tłumaczę:
Drugiego takiego w Ombros nie znacie.
Przyleciał z daleka i w tych lasach osiadł
Nie wiedząc że skończy jako czyjś obiad.  

Melitele podumała chwilę i ruszyła w kierunku miejsca najmniej uczęszczanego w lesie przez ludzi - mokradła, jako że jest najdziksze i - jak dla zwierzyny - najbezpieczniejsze, postanowiła właśnie tam sie rozejrzeć za poszukiwaną zdobyczą.

Melitele:
Więc po namyśle udała się w stronę mokradeł . Nie wiedziała co może ją tam spotkać także miała już broń w pogotowiu xD Po kilku minutach spaceru była już całkiem niedaleko celu . Ostrożnie przedzierała się przez gęstwiny i krzaczory :D Przechodząc nieźle się pokaleczyła wściekła klęła coś pod nosem no , ale nic szła dalej aż nagle coś poruszyło się w krzakach . Mela od razu wyciągnęła broń nie wiedziała jeszcze co to …

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej