Tereny Valfden > Dział Wypraw

Bela - Nauka umiejętności I

<< < (2/2)

Bela:
- Eee. Ten łuk był drogi.. Szkoda mi go na takie przeciążenia.
- Nie pyskuj, przyszedłeś się uczyć czy biadolić?
- Uczyć..
- To nie pieprz głupot o łuku tylko strzelaj!
Bela w milczeniu poszedł na miejsce, skąd miał zacząć bieg. Popatrzył na nauczyciela, dał znak, że jest gotów, ten klasnął w dłonie i odwrócił klepsydrę. Bela zaczął sprint, napiął pierwszą strzałę, zacisnął szczęki i z całej siły naciągnął cięciwę, łuk zatrzeszczał pod naciągiem łowcy ale wytrzymał. Bela wypuścił pierwszą strzałę, która przebiła się przez tarczę i ledwo co utkwiła w drugiej. "cholera muszę jeszcze mocniej!" pomyślał łowca i następne strzały wypuszczał już z odpowiednią siłą. Gdy skończył bieg przed tarczami i strzelił do każdej dziurawiąc ją na wylot, stanął przed nauczycielem:
- Gotowe.. - powiedział sapiąc.. z palców kapała mu krew..

Bela:
- Domyślam się że chodzi o kondycję łowcy.. - mruknął pod nosem Bela
- Tak cholera, chodzi o kondycje łowcy więc nie mamraj pod nosem tylko bierz ten bal w ręce i biegaj!
Bela chwycił drewienko (:P) w łapy i zaczął biegać w tę i wewtę (^^). Ciekawe ile będę musiał biegać.. pewnie dużo.. Skoro dużo to dużo.. więc biegał dopóki starczało mu sił.. W pewnym momencie potknął sie i z drewnem runął na ziemię, lecz wiedział że nie może przerwać treningu, podniósł się więc, zabrał drewno i próbował biegać dalej, z grymasem wysiłku na twarzy dobiegł do nauczyciela..

Grison:
- Dobra. Chyba juz wystarczająco wyganiałeś się z tym drewnem. Teraz biegnij i łap tamtą linę. Przywiąż ją tak to tamtego głazu abyś mógł go przyciągnąć tutaj. Gdy to zrobisz łap za następny. Zapewne nieźle się przy tym zmachasz.
- Ach... a to to dobre. ÂŻe niby teraz nie jestem wykończony?- powiedział Bela idąc w stronę kamienia.
- Spewnocią. Do tego nieźle poranisz sobie ręce. To pierwszy krok do posiadania twardszej skóry na dłoniach. No i bez bólu nie obejdzie się nauka wytrzymałości łowcy- powiedział instruktor.

Bela:
- Fuck.. Się mu głazów zachciało.. Ledwo łaże i jeszcze mam mu jakieś kamyki turlać.. Burżuj.

Bela przewiązał głaz liną i chwycił ją mocno w ręce. Zaczął ciągnąc, zapierać się nogami, dyszeć, sapać i przeciągać po centymetrze głaz.

- jak przez niego nie będę w stanie utrzymać miecza w rękach to słowo daje przyjdę w nocy i skopie mu tyłek..

Z takimi przemyśleniami Bela przyciągnął głaz.

- No bardzo ładnie, jeszcze jeden panie łowca.

Bela wkurzony do granic możliwości, choć wyczerpany, to z nerwów przyciągnął jeszcze jeden głaz ze sobą.

Grison:
- Doskonale łowco- powiedział nauczyciel do stojącego przed nim zźajanego Beli. Udowodniłeś iż umiesz blokować ciosy i łączyć blok z natychmiastowym atakiem. Udowodniłeś również, że potrafisz mocno i celnie strzelać z łuku. Nawet w cięgłym biegu. Co do twojej kondycji to też nie mam zastrzeżeń. Dobrze poradziłes sobie z siłowymi sprawdzianami. Do tego masz pokaleczone ręce i zapewne piekielnie cię bolą, a nie pokazujesz specjalnie grymasu bólu na tważy. Tak więc wytrzymałość masz również niebywałą.
Teraz pozostaje ci jedynie doskonalić swe juz nabyte umiejętności.
Gratuluję zdanej lekcji. Możesz odejśc!

Trening Zakończony!

Nabyte umiejętności:
- Umiejętne blokowanie ciosów I i II
- Potężniejszy strzał z łuku
- Kondycja łowcy
- Wytrzymałość łowcy

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej