Wypowiem się jako ÂŁowca Smoków

1) Daj sobie siana z kuszą. Miałem najlepszą kuszę, i przerwa między jednym strzałem a drugim zajmowała tyle czasu, co czas regeneracji życia owego Smoka.
2) Lepsza wbrew pozorom jest broń dwuręczna, Trzeba tylko dobrze nią bić (minimum poziom wojownika). Broń dwuręczna zatrzymuje atak Smoka. Gdy zbiera się do zionięcia, i dostaje hita, musi "zbierać siarkę" od nowa. Broń jednoręczna nie daje takiego efektu, i nawet z dobrym mieczem jednoręcznym co najwyżej doskoczymy, dwa może trzy razy przywalimy, i odlecimy, bo nas ogień dosięgnie.
3) Dobrym sposobem jest blocker. Blocker to nic innego jak summonowany potwór walczący dla nas. Smoki skupiają się na tej postaci, która ich bije w danym momencie. Niech się więc leje np z golemem, a my pomagamy. Gdy Smok przerzuci się na nas, strafe'ujemy, i nie bijemy go. Dzięki temu Smok nas nie walnie, a nasz potwór na powrót zwróci na siebie uwagę. Wówczas znowu zaczynamy lać. I tak w kółko.
4) Ostrza, które wg fabuły działają na smoki, działają na prawdę. Już tu gdzieś pisałem, że ostrza ze smoczą krwią chyba blokują leczenie się Smoka. Tak czy siak są to bardzo mocne bronie, które wypada mieć.
Te 4 zasady i nawet z ostatnim smokiem nie miałem większego problemu. A przedostatniego zmiotłem jakby to był Chrząszcz.
Moim zdaniem ÂŁowca Smoków jest lepiej przystosowanym kierunkiem do przejścia GII. Chodzi tu w końcu o zabijanie smoków, a ÂŁS są w tym najlepsi.
#Black Hunter
Nie wiem jak grałeś, czy z kodami czy bez, czy magiem czy wojem, ale gdy ja grałem, Smok Ożywieniec wykazywał całkowitą odporność na ten czar.