Autor Wątek: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu  (Przeczytany 50888 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Kenshin

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 1763
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« Odpowiedź #140 dnia: 01 Marzec 2017, 20:45:24 »
Kenshin również przemierzał na spokojnie, żeby się jeszcze nie przemęczać. Behemot zostawił wyraźne ślady dla ułatwienia tropiącym, ale na rozstaju trzeba było się zastanowić nad taktyką i tym czy nasz milusiński nie ma ze sobą towarzystwa i tutaj wszedł Gunses, który zaczął badać ślady. Alfę natomiast ciekawiła druga droga, bo można, by zaskoczyć maszkarę i ją przyszpilić z dwóch kierunków! - Wydaję się, że jest sam. Te bestie raczej nie lubią towarzystwa, ale kto ich tam wie. Gunses nie uważasz, że należy sprawdzić drugą ścieżkę i otoczyć behemota z dwóch stron? Oczywiście, o ile jest dojście dalej, żebyśmy się spotkali w jednym miejscu rzecz jasna. Ork wolał, żeby to wampir czyli prowodyr całej tej wyprawy, dowodził. Dlatego pozostawił decyzję jemu. 

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« Odpowiedź #141 dnia: 01 Marzec 2017, 20:49:42 »
- Według Ciebie pół behemota poszło w lewo, a drugie pół w prawo? - zapytał prostując się i spoglądając na Orka.
- Badam ślady, żeby sprawdzić, czy do tego punktu coś przyszło jednym, a poszło drugim tropem, czy oba stąd się rozeszły w dwóch kierunkach. Po jeżeli behemot po kilku stajach nie cofał się po swoich śladach, a sądzę, że tego nie robił, to mógł maszerować z czymś innym. Chcę sprawdzić, czy te tropy są świeże i zmierzają w jednym kierunku, czy są wielokrotnie używane.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« Odpowiedź #141 dnia: 01 Marzec 2017, 20:49:42 »

Offline Kenshin

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 1763
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« Odpowiedź #142 dnia: 01 Marzec 2017, 21:11:49 »
- Nie, nie myślę, że sobie połowa poszła tam a druga w inną stronę. Chciałem go ewentualnie zajść z drugiej strony niż przeć frontalnie, bo tak nie damy mu rady. Trzeba coś innego wymyślić, żeby miał więcej celów do atakowania z różnych stron niż całą naszą paczkę na raz.
Wyjaśnił bardziej, ale wcześniejsze słowa powinny być wystarczające widocznie dla wampira nie były. Wampir, ork, elfka to się może nie udać podczas takich spraw, ale przynajmniej znajdzie się bliżej Ventepi oraz pochowają go pod jego drzewkiem w gaju. Zawsze to jakiś plan na przyszłość!

Offline Vulmer

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 183
  • Reputacja: 178
    • Karta postaci

Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« Odpowiedź #143 dnia: 01 Marzec 2017, 21:27:00 »
- Dziękuję Proganie, matka zawsze mi to powtarzała. Staram się tego trzymać, nie zawsze jednak to wychodzi.

Offline Nessa

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 2744
  • Reputacja: 3261
  • Płeć: Kobieta
  • Nuda :(
    • Karta postaci

Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« Odpowiedź #144 dnia: 01 Marzec 2017, 21:30:14 »
Długoucha wyłapywała tylko niektóre słowa z wymiany zdań pomiędzy orkiem, a wampirem. Do momentu, gdy nie miała pewności, nie chciała zabierać głosu. Do tej pory nikt nie zauważył, by tych zniszczeń dokonały dwie istoty, więc podobnie jak hrabia zaczęła przyglądać się śladom na ziemi i powyżej. Zadzierała głowę dość wysoko, bo, chociaż sama nigdy behemota nie spotkała, to słyszała, że to wyjątkowo wielkie bestie. Nie pamiętała dokładnych zapisów, ale podejrzewała, że i gałęzie wysoko w koronach niektórych drzew mogły być połamane. Podbiegła kilka metrów w jedną, kilka metrów w drugą stronę, gdzie rzekomo prowadził trop, szukając jakiegoś punktu zaczepienia.
Była elfem, więc nie sprawiało jej problemu unikanie zacierania śladów. Sprawiała przy tym wrażenie dość podekscytowanej. O ile podczas pobytu w Progach była dość wycofana, tak teraz wydawało się, że chciałaby być w dziesięciu miejscach na raz. Czuła się zdecydowanie pewniej, choć wiedziała, że przecież nie spotkają behemota stojącego pomiędzy dwoma drzewami. A szkoda. Przynajmniej zobaczyłby skaczącą z miejsca na miejsce długouchą, która w całej swojej nadpobudliwości, była cichsza i spokojniejsza niż ktokolwiek.

Offline Rikka Malkain

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 1874
  • Reputacja: 2598
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« Odpowiedź #145 dnia: 01 Marzec 2017, 22:54:08 »
Wszystko wskazywało na to, że behemot kilkakrotnie przechadzał się obiema ścieżkami w różne strony. Zupełnie jakby, zamiast stworzyć sobie nowy szlak, badał okolicę korzystając głównie z tych dwóch raz wydeptanych ścieżek. Bestia zachowywała się zatem dosyć nietypowo, nie dało się tego ukryć.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« Odpowiedź #146 dnia: 01 Marzec 2017, 23:00:41 »
- Ze śladów wynika - podjął Gunses wstając po ponownym pogrążeniu się w zadumie nad topem - że behemot chodzi tymi ścieżkami raz w jedną, raz w drugą stronę. Ciężko ocenić, w którą poszedł tym razem, po trop nachodzi na wcześniejsze. Musimy sprawdzić te tropy. Chcecie się rozdzielić czy zbadać najpierw jedną, a potem drugą ścieżkę?

Offline Kenshin

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 1763
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« Odpowiedź #147 dnia: 02 Marzec 2017, 14:15:50 »
Po wysłuchaniu wampira, ork stwierdził, że miał racje, by iść drugą ścieżką dla pewności! Dlatego zaproponował. - Rozdzielamy się ja idę drugą ścieżką, a wy decydujcie, ale radzę, żebyśmy ruszyli jednocześnie, byśmy się w jednym punkcie spotkali i przyszpilili behemota. Zatem decydujcie czy ktoś idzie z zemną. W głosie Kenshina dało się wyczuć nutkę pewności siebie, która może okazać się zgubna, ale skończył swój wywód, oczekując odpowiedzi od wampira i elfki.

Offline Nessa

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 2744
  • Reputacja: 3261
  • Płeć: Kobieta
  • Nuda :(
    • Karta postaci

Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« Odpowiedź #148 dnia: 02 Marzec 2017, 15:09:18 »
- Znacie ten teren? - bardziej stwierdziła niż zapytała tak po prawdzie, zwracając się do wojowników wyznaczonych im do pomocy. - Wiecie, co możemy spotkać, idąc w jedną lub drugą stronę? - długoucha wciąż szukała jakiejś drobnej pomocy, wskazówki, które mogłyby pomóc jej zrozumieć zachowanie bestii. Nie widziała nigdy behemota poza księgami, które kiedyś przeglądała. Już na rysunkach wydawał się ogromny, ale Nessa, wiedziała, że ich autorzy często ubarwiali rzeczywistość. Jedno jednak zgadzało się we wszystkich pismach - zwierzę było ogromne i potrafiło być wściekle szybkie. Wiedziała, że las utrudniałby mu szarżę, ale gdyby się rozdzielili i jedna grupa się na niego natknęła, to w pogoni jakaś osoba zostałaby sama, mając przerośniętego byka za sobą. Tinuviel bardzo nie chciałaby być tą osobą.
- Nie wiadomo, czy spotkamy się w jednym punkcie, Kensh - zwróciła się do orka. - Część z nas równie dobrze może spotkać naszego cukiereczka po drodze lub znaleźć kolejne takie rozwidlenie albo jakąś jaskinię lub co gorsza sieć jaskiń. - Nessa jednak nie była całkowicie głupia. Wiedziała, że będą musieli się rozdzielić. Wciąż jednak zastanawiało ją zachowanie bestii. Po co tworzyłaby sobie takie trasy? Z jednej strony było jego legowisko, a z drugiej woda? Długoucha nie miała pojęcia.
ÂŻałowała jednak, że słońce ani trochę nie spieszyło się do tego, by zniknąć z nieboskłonu. Podczas poszukiwań i walki z tak ogromnym przeciwnikiem dobrze byłoby mieć w pełni sprawnego Gunsesa obok. Liczyła jednak, że doświadczenie orka i wampira okażą się nieocenione.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« Odpowiedź #149 dnia: 02 Marzec 2017, 19:37:31 »
- Dokładnie. To właśnie miałem na myśli, mówić o połówkach behemotów. Na ogół rozwidlenia prowadzą w dwie RÓ¯NE - zaakcentował - strony. Wątpię, by behemot łaził w kółko. To nie elfickie 'rondee'. I nie wiem Orku, co masz na myśli, przez 'drugą' ścieżkę. Mówisz o tej po prawo czy po lewo. - starał się być spokojny. Bardzo się starał.

Offline Kenshin

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 1763
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« Odpowiedź #150 dnia: 02 Marzec 2017, 20:07:49 »
Ork się lekko wygłupił, bo mógł lepiej sprecyzować, ale on chciał działać jakaś siła, go napędzała i to nie mowa o demonie! Jego chęć upolowania takiego zwierza była większa niż siły nieczyste. Dlatego mógł się za bardzo spieszyć, lecz taki był, że krew zaczęła mu mocniej przepływać, przez żyły. Jednak teraz musiał sprecyzować, gdzie chce iść i padło na ścieżkę w lewo tą, którą wampir nie obserwował choć ślady bestii były na obu! - Idę w lewo. Zobaczę co mnie tam czeka. Jaśniej nie mógł tego wyjaśnić. 

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« Odpowiedź #151 dnia: 02 Marzec 2017, 20:16:47 »
Wampir obserwował obie ścieżki, szukając na obu śladów i kierunków w których zwierzę szło.
- Idziemy razem - zakomenderował i ruszył za Orkiem, który skierował się lewą odnogą. W sumie, lewy kierunek był właśnie tym, który Gunses wybrałby w pierwszej kolejności.
- Mam nadzieję, że przed naszym przybyciem bydle nie poszło na spacer w przeciwną stronę drogi, na której zostawiliśmy wozy. Gdyby wracało, natknęłoby się na Rikkę, Vulmera, Progana i Alberta.

Offline Kenshin

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 1763
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« Odpowiedź #152 dnia: 02 Marzec 2017, 20:34:36 »
- To chodź hrabio. Kenshin wolał iść sam, ale co on mógł poradzić? Ten nieumarły jest dość specyficzny, ork zastanawiał się czy, jakby wybrał drugą ścieżkę to czy Gunses, poszedł za nim! Wąpierz zwierzył się, że martwi się o resztę kompani, która czeka na wozach. Demon nie mógł tego, nie skomentować. Ich ból! Ahahahaah! Zaduniło w głowie Kenshina i znając pech alfy pewnie, natrafi na behemota, szybciej niż mógł się spodziewać chyba, że Nessa będzie mieć to szczęście w nieszczęściu czas pokaże! Ale takie trofea będą bezcenne dla niego, pochwalić się takim zdobyczą to nie lada szacunek i poważanie pośród myśliwych. 

Offline Rikka Malkain

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 1874
  • Reputacja: 2598
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« Odpowiedź #153 dnia: 02 Marzec 2017, 21:40:43 »
Ostatecznie wszyscy udali się zatem tą samą ścieżką. Przez jakiś czas szli spokojnie wydeptanym przez potwora szlakiem nie natrafiając na żadne inne ślady jego obecności. Wreszcie, do uszu myśliwych doszedł jakiś hałas. Coś jakby uderzanie kamieniem o kamień i raczej nie były to małe kamyczki.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« Odpowiedź #154 dnia: 02 Marzec 2017, 21:52:26 »
Gunses zatrzymał się i upewnił, że wszyscy już słyszeli dźwięki łupania kamień o kamień. To co je wydawało, nie mogło być małe.
- Dobrze byłoby trzymać się tropu z boku - zasugerował dość cicho - Niż przeć cały czas środkiem wydeptanej zieleni. - w końcu lepiej mieć kilka drzew obok siebie, za którymi można się skryć, kiedy dojrzą już bydle.

Offline Kenshin

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 1763
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« Odpowiedź #155 dnia: 04 Marzec 2017, 21:04:06 »
Ork idąc jedną ścieżką razem z wampirem i, o dziwno elfką. Teraz nie mają szans na otoczenie bestii, ale cóż poradzić. Towarzysze idąc dalej, poruszali się niemal bezszelestnie pośród wydeptanej drogi. Gunses wpadł na plan, żeby nieco zboczyć. Kenshin jedynie kiwnął głową na znak, że rozumie i lekko szedł na lewą stronę, by powoli się przemieścić pomiędzy drzewa. Ciekaw był kiedy zobaczy bestię nękającą tutejszych myśliwych.

Offline Rikka Malkain

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 1874
  • Reputacja: 2598
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« Odpowiedź #156 dnia: 05 Marzec 2017, 10:46:38 »
Po chwili wszyscy ujrzeli to, czego szukali. Wielki potwór stał tyłem do drużyny i z furią próbował wcisnąć się do jakiejś jaskini, jednak wejście do niej było dla niego stanowczo za małe. Behemot trzymał też w łapach potężny głaz, którym co jakiś czas uderzał w kamienną ścianę przed nim. Tak jakby starał się poszerzyć wejście.



//Przeciwnik
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Behemot

Offline Rakbar Nasard

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4494
  • Reputacja: 4124
  • Płeć: Mężczyzna
  • I will find you anywhere you go.
    • Karta postaci

Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« Odpowiedź #157 dnia: 05 Marzec 2017, 12:43:37 »

Rakbar po chwili postanowił jednak dołączyć do drużyny, która wyruszyła na polowanie. W tym celu zsiadł z konia a cugle przywiązał do furgonu.

Podszedł do okolicznego drzewa i podniósł z ziemi psujący się już owoc. Z pomocą ostrza rozdzielił go na pół, aby wydobyć ze środka nasiono. Uniósł je potem w górę za pomocą telekinezy i rozpoczął przekazywanie energii magicznej. Nasiono zaczęło gwałtownie kiełkować, by po chwili zacząć przypominać duże drzewo. Ostatnie etapy ewolucji zmieniły jednak roślinę w istotę, która była czymś więcej. Mag na stałe zawiązał połączenie energii magicznej do istoty, aby móc ją kontrolować.

14-metrowy Ent uniósł stworzyciela i posadowił go obok swojej głowy.

- Dołączę do nich. - odparł na odchodne mag, po czym skierował się w ślad za Gunsesem.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« Odpowiedź #158 dnia: 08 Marzec 2017, 20:56:20 »
Gunses wychylił się lekko zza drzewa i przyjrzał się poczynaniom bydlaka, który usilnie, chociaż z niewielkim skutkiem, próbował wejść do jaskini. Ta była dla niego zbyt mała, a rogacz nie znając jak widać krasnoludzkiego przysłowia 'jak się dobrze popieści, to wszystko się zmieści', walił kamieniem w skały tworzące wejście.
Cadacus nie był pewien motywów działania behemota. Z odczytanych tropów wynikało, że behemot przemierzał szlak wielokrotnie. Możliwe, że wcześniej tutaj nie dotarł lub nie zauważył jaskini, którą chciał przyjąć za swoje schronienie. Możliwe też, że do jaskini uciekła mu jego zdobycz, do której teraz próbował się dostać jak pijany Kazmir do piwniczki z piwem.
Wampir złapał za miecz spoczywający na plecach, w pochwie przewieszonej przez ramię. Wyciągnął miecz do połowy. Głownia zalśniła w blasku dnia niczym księżyc w nowiu. Miecz, od jelca w górę wykuty był z czystego srebra. Wsunął go zaraz z powrotem. Sięgnął do sakiewki i wyciągnął z niej lusterko. Nie za wielkie, kwadratowe i obłożone drewnem, przypominało dużą dracońską kartę do gry. Złapał lusterko w pazury szponu, drugą dłonią dotknął tafli i wychodząc w stronę behemota wypowiedział pierwsze słowa magicznej inkantacji
- Gruzi huo...

Offline Kenshin

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 1763
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« Odpowiedź #159 dnia: 10 Marzec 2017, 14:22:47 »
Pasterz stworzenia chował się pomiędzy drzewami jak to robili jego kamraci czyli Nessa i Gunses. ÂŚlady ogromnej bestii dało się zauważyć bez, chodzenia głównym traktem, ale orka zaskoczyło to, że nagle do jego uszu dotarło wielkie dudnienie! Nawet bez wyczulonych zmysłów odgłosy były wyraźne, więc dobrze, że zeszli pomiędzy drzewa, które jeszcze były całe, ale widok behemota go jednak nie zaskoczł, bo co mogło tak silnie łupać? Tylko głuchy, by tego stwierdził. Kenshin przypatrywał się wyczynom potwora, który uparcie dążył do otwarcia małej jaskini. Ork natomiast zachodził w głowę czemu nie poszedł drugą ścieżką, bo być może mógłby inaczej dopaść bydlaka albo lepiej, uniknąć go dając innym czas do popisu. Jednak los chciał inaczej i jest teraz z dwoma towarzyszami. Wampir rozpoczął coś tam szeptać, a Kenshin wolał tradycyjnie czyli łuk i strzały! Alfa dobył łuku z sajdaka i jedną mithrilową strzałę. Behemot nie mógł w tym rumorze niczego usłyszeć, gdyż walił jak oszalały, ale ork czekał wciąż na znak, żeby niczego nie zepsuć.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« Odpowiedź #159 dnia: 10 Marzec 2017, 14:22:47 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything