Ork zapadł w głęboki sen, który był urzeczywistnieniem praktycznie jego życia, a przynajmniej części. Od dawna walczył za kraj zabijając nie winnych. Popełniał wiele morderstw dla próby zjednoczenia kraju, pod jednym sztandarem. To mu się udało, ale kosztem wielu istnień. Teraz jednak stoi, a raczej wisi i musi wybrać. Jego życie, a życie kobiet, których nawet nie znał i, nie wiedział czy są one winne. Zwłaszcza, że człowiek działał pod wpływem emocji jak i nienawiści. Wtedy Kenshin spojrzał w dół, gdy stróżka potu wleciała do kotła w mik przemieniła się w parę wodą. Ork mocno chwycił za nóż i zamiast zastanowić się nad wszystkimi za i przeciw odciął swoją linę. Chciał zakończyć swój koszmar, jakim było jego życie i uratować dziwne kobiety. Ostatnią rzeczą jaką zrobił nim wpadł wbił sobie nóż w głowę, żeby zmniejszyć ból zadany, przez kociołek.