Wszystko rozegrało się szybko. Ptaki zniknęły tak jak statuetka, róża zwiędła, a jeleń uciekł. Ork sądził, że już tutaj skończył. Jednak to byłoby zbyt łatwe, bo jeszcze głos zwierzaka powiedział, aby uświęcić to miejsce. Kenshin przypomniał sobie słowa gnoma, że musi albo odprawić jakiś rytuał, albo złożyć dobrą ofiarę. Ale czym jest dobra ofiara dla bogini?. Postawił sobie to pytanie, po czym zaczął się rozglądać dookoła terenu, przy samej kapliczce. Wcześniej była, może ta róża ale została zbrukana poprzez stertę kości i piór. Ork sądził, że być może znajdzie ponownie piękną i wspaniałą różę albo inny szlachetny kwiat.