Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Samir

Strony: [1] 2 3 ... 24
1
Dział Wypraw / Odp: Dwie sprawy
« dnia: Wczoraj o 22:40:03 »
- Chodźmy zatem - oznajmiła i wstała. Jej towarzyszka złapała ją za rękę i przyciągnęła do siebie, próbując coś wyszeptać, jednak wszystko usłyszałeś.
- Jesteś pewna? Ten też nie wygląda jak uczciwy typ, no patrz na niego! - mówiła, zezując na ciebie nieustannie. Pierwsza z kobiet wyrwała jedynie rękę i ruszyła do wyjścia, przez ramię rzucając jeszcze parę słów.
- Tym lepiej, ten gnój dostanie na co zasłużył - po wyjściu na zewnątrz kobieta spojrzała na ciebie przenikliwie. Jej rude włosy falowały na wietrze. Była w okolicach trzydziestki i na oko trudniła się najstarszym zawodem świata - Jestem Violet. Czym ci Frederik zawinił? - spytała ciekawska, prowadząc cię w najbliższy zaułek.

2
Dział Wypraw / Odp: Dwie sprawy
« dnia: Wczoraj o 22:10:03 »
- Ale ci zaszedł za skórę, co? - zaśmiała się kobieta - Wiem gdzie ten... chuj! - nie wytrzymała już z nerwów i nie mogąc się powstrzymać zaklęła - Wiem gdzie ta menda mieszka. Mogę ci pokazać. Sama chciałbym zdemolować tę norę, ale sama się boję.

3
Dział Wypraw / Odp: Dwie sprawy
« dnia: Wczoraj o 19:34:20 »
- Eww, odejdź oblechu! - odpowiedziała jedynie jedna z kobiet. Druga zaś spojrzała na Watu z cieniem zainteresowania.
- Tak, dokładnie! Frederik! Znasz go? - pytanie zadała lekko podejrzliwie.

4
Dział Wypraw / Odp: Dwie sprawy
« dnia: Wczoraj o 18:10:21 »
Z początku Watu słyszał jedynie strzępki rozmów. Pobliscy ludzie najwyraźniej spięli się obecnością nowej, nieznanej im osoby, zaś tych siedzących w oddali nie mógł słyszeć dokładnie.
- Jeśli myślisz że... - mówił posiadacz głębokiego głosu męskiego.
- Inni nie powinni wiedzieć - słyszał Watu głos kobiecy, zaskakująco niski.
Siedząc tak i popijając piwo młody złodziej stopniowo wtapiał się w tłum. Tubylcy po dłuższym czasie przestali na niego zwracać uwagę, ci podejrzliwsi lub paranoidalni stwierdzili najwyraźniej, że nie jest szpiegiem lub decydentem, pozostali zaś stopniowo patrzyli na samotną figurę przy barze jak na stały dziś element otoczenia. I tak tez, etapami, Watu mógł podsłuchiwać te ciekawsze rozmowy.
- Bury Zenek podobno padł na arenie. Zabity przez jakiegoś krasnala... - mówił jeden z oprychów - Skurwiel wisiał mi sporo pieniędzy, jak to teraz niby odzyskam?
- Pójdziemy tam potem, znam drogę, może uda się odzyskać coś od orków... Rozsądni są, przemytnicy jebani, może sie dogadamy...
- No nie mogę uwierzyć że dałam dupy temu jebanemu złodziejowi! - perorowała jakas niewiasta podniesionym tonem głosu - Wyobraź sobie że spotykaliśmy się przez wiele dni, widziałam nawet jak mieszka, wcale ładnie, a jak spędziliśmy u mnie noc to parszywiec mnie okradł! Oby mu chuj zgnił!
- A jak się ten gnój nazywał? Opowiem dziewczynom by na niego uważały, to na pewno w końcu go spotka na co zasłużył - odpowiedziała jej inna.
- Coś na F... Chyba.

5
Dział Wypraw / Odp: Dwie sprawy
« dnia: Wczoraj o 08:56:39 »
Nikogo jednak nie udało ci się okraść. Dotarłeś za to do Tawerny u Tommiego.

//Jeśli opisuję że jakaś ulica jest zaludniona itp to domyślnie masz pozwolenie na kradzież, jeśli zaś nie opisałem żadnego otoczenia musisz dopytać kto tu się kręci i zasygnalizować mi chęć użycia takich umiejętności.

6
Dział Wypraw / Odp: Dwie sprawy
« dnia: 25 Czerwiec 2019, 21:00:03 »
- Teraz sobie pójdziemy - odpowiedział zgodnie z prawdą pierwszy z mężczyzn, podczas gdy drugi z rozmachem huknął cię pięścią w wątrobę. Cios odebrał ci oddech, upadłeś na kolana, zaś Frederik poprawił kopniakiem prosto w łeb. Upadłeś w pył zaułka, a obaj napastnicy zarechotali.
- No nie wierzę że dał się na to nabrać... - śmiał się bandzior, pobrzękując workiem z bronią w miarę jak odchodzili. Wkrótce ich kroki ucichły, zaś dłuższą chwilę później odzyskałeś jasność umysłu na tyle by wstać.

//Tracisz całe wyposażenie które oddałeś bandytom.

7
- Dzień dobry, powracam z praktyk, wszystko zaliczone.

8
Centrum / Odp: Szpital [praca, leczenie]
« dnia: 25 Czerwiec 2019, 20:00:02 »
Mauren posłusznie udał się do wskazanego pomieszczenia, gdzie czekała już na niego pacjentka.
- Witam, przybyłem uratować pani życie - oznajmił z uśmiechem i zabrał się do pracy. Starannie umył ręce, by uniknąć pogorszenia ewentualnego stanu pacjentki i przystąpił do dzieła. Obejrzał dokładnie ranę na przedramieniu, ale nie wydawała mu się ona głęboka, sącząca się krew miała głęboki, ciemnoczerwony kolor. Samir wziął płótno i nasączył je wodą, przemywając starannie okolice rany, następnie kolejny, choć mniejszy kawałek nasączył alkoholem do odkażania i delikatnie oczyścił ranę. Pacjentka co rusz sykała z bólu, toteż mauren uwinął się szybko i przeszedł do nakładania opatrunku. Upewnił się że rana jest czysta i zaczął owijać ramię kobiety bandażem. Nie zaciskał za mocno, by rana mogła oddychać, ale też nie za lekko by bandaż nie spadał. Znaczy zawinął w sam raz. Gdy już skończył wstał i ocenił swoje dzieło, uznał że pacjentka będzie żyła i pożegnał się uprzejmie, po czym wrócił do pielęgniarki.
- Pacjentka żyje, została opatrzona.

9
Centrum / Odp: Szpital [praca, leczenie]
« dnia: 25 Czerwiec 2019, 19:52:23 »
Używając swoich czarnych sztuczek Samir w rekordowym czasie dotarł do szpitala w Atusel. Rozejrzał się i odnalazł wzrokiem pielęgniarkę która mogła mu pomóc.
- Dzień dobry - uśmiechnął się czarująco - Przychodzę odbyć praktyki z pierwszej pomocy.

10
Student zatem udał się na praktyki.

11
Po męczącej walce na arenie Samir wrócił do stolicy, kierując swe kroki na wydział medycyny.
- Dzień dobry, chciałbym poznać tajniki pierwszej pomocy.

- Pierwsza pomoc | Koszt: 300 grzywien [link] (nauka zostaje zaakceptowana po odbyciu wykładu i przepracowaniu 1 godziny w szpitalu)

300 x 0,7 = 210 grzywien

334 - 210 = 124 grzywny
7 - 1 = 6 srebrnych talentów

12
Wielka arena / Odp: I walka losowa Samira
« dnia: 25 Czerwiec 2019, 19:07:22 »
Nie ryzykując podejścia większej grupy potworów z dżungli Samir uniósł kuszę i docisnął kolbę do barku, przymykając jednocześnie lewe oko. Wiedział że nie powinien tego robić, ale nauczył się że pomagało mu to celować. Złożył się do strzału, biorąc na swój pierwszy cel spijacza skrajnego z prawej i zwolnił spust, posyłając żelazny bełt prosto w czaszkę stwora. Mechanicznie poruszył lekko ramionami, kusza nie tracąc poziomu przeszła na kolejny cel, a zabójca zwolnił kolejną cięciwę. Bełt pomknął tak szybko że bestia nie miała żadnych szans, żelazo w rozgryzgu krwi i kości pozbawiło bestię życia. Samir widział że kolejne bestie są blisko i spróbował strzelić w kolejnego spijacza, popełnił jednak błąd, zwolnił cięciwę za szybko, partacząc strzał. Bełt rozorał brzuch potwora, nie pozbawiając go jednak życia. Mauren nie tracił naturalnego spokoju, skoczył do przodu, w biegu odrzucając kuszę i dobył katany, doskakując do pierwszego koszmaru każdego podróżnika dżungli. Ciął od razu, na odlew, łącząc dobycie broni i śmiertelny cios. Wyostrzona klinga niemalże bez wysiłku odcięła głowę spijacza. Mauren błyskawicznie przeszedł w bok, krótkim ruchem ściągnął nadmiar krwi z ostrza i spojrzał na dwie pozostałe bestie. Spijacze okrążały go powoli, szykując się do ataku. Mauren uśmiechnął się delikatnie i zamłynkował kataną, pozorując atak na stwora przed sobą. Znał spijacze, wiedział co potrafią i jak się zachowują. Potwór z tyłu nie zawiódł go, korzystając z okazji skoczył od razu przed siebie, wysuwając swój kolec, chcąc jednym, błyskawicznym ciosem dorwać zabójcę. Samir zawirował w piruecie, unikając ataku i ciął z dołu, wychodząc z obrotu, gładko odcinając kolec. Spijacz zawył cicho, a mauren ciął krzyżowo, otwierajac najważniejsze arterie potwora i przeszedł płynnie w unik, schodząc z ataku ostatniego potwora. Sprawnie, arytmicznie unikał kolejnych ataków kolca, aż w końcu wyczuł wzór ciosów i zanurkował pod kolejnym atakiem i jednym, mocnym sztychem nabił spijacza na katanę. Warknął głucho, kopniakiem odtrącając bestię i wyciągając jednocześnie ostrze i doskoczył, tnąc mocno z góry, a potem z prawej, odrąbując najpierw łapy, a potem łeb potwora, kończąc życie ostatniego przeciwnika.

20 - 3 = 17 bełtów z żelaza

13
Wielka arena / I walka losowa Samira
« dnia: 25 Czerwiec 2019, 18:29:34 »
Chcąc rozprostować nieco kości i rozgrzać się przed zbliżająca się wyprawą Samir stawił się na arenie. Załadował starannie swoją nowiutką kuszę trzema żelaznymi bełtami i odetchnął głęboko, ciekaw co rzucą mu naprzeciw.

Rolled 1d12 : 9, total 9
[losowanie przeciwnika]
Rolled 1d5 : 5, total 5
[losowanie liczby przeciwników]

14
Wielka arena / Odp: Arena Pomarańczowa [zapisy do walk losowych]
« dnia: 25 Czerwiec 2019, 18:21:01 »
- Dzień dobry panie Bohdanie, można na arenę?

15
Dział Wypraw / Odp: Dwie sprawy
« dnia: 25 Czerwiec 2019, 18:17:33 »
Frederik skinął jedynie głową i zawiązał worek, zarzucając go sobie na plecy.
- Twój oręż jest w dobrych rękach, nic się nie bój - powiedział, możliwe że nawet szczerze - A teraz drugi worek - jego towarzysz z szerokim uśmiechem podszedł do ciebie i zaczął ci nakładać sakwę na łeb.

16
Efehidon / Odp: Piec hutniczy [przetapianie surowców]
« dnia: 25 Czerwiec 2019, 17:37:10 »
Do huty przybył Samir, targając dwa topory z szarej rudy.
- Witam, chcę przetopić te arcydzieła orczej techniki. Może jakiś dodatek się dla Wielkiego Lorda znajdzie?


Nazwa broni: wielki topór z szarej rudy
Rodzaj: topór
Typ: oburęczny
Ostrość: 30
Wytrzymałość: 35
Opis: Wykuty z 1,5kg szarej rudy o zasięgu 1,2 metra, uszkodzony.

Nazwa broni: wielki topór z szarej rudy
Rodzaj: topór
Typ: oburęczny
Ostrość: 30
Wytrzymałość: 35
Opis: Wykuty z 1,5kg szarej rudy o zasięgu 1,2 metra, uszkodzony.


150 x 0,65 = 97,5
97,5 x 4 = 390
390 x 0,6 = 234

234 x 2 = 468
30% z 468 = 140
468 + 140 = 608

27 + 608 = 635 grzywien

17
Dzielnica obywateli / Odp: Dom Emericka
« dnia: 25 Czerwiec 2019, 15:45:52 »
- Za współpracę - powiedział z uśmiechem Samir i stuknął kielich Emericka, po czym upił tęgi łyk - Przyznam obowiązki nie pozwalają mi zostać dłużej. Zarządzanie Izbą Lordów to nie przelewki, uwierz mi - dodał mauren i wstał - Raz jeszcze dziękuję za szybką i dobrze wykonaną pracę, na pewno będę miał w przyszłości więcej zamówień, także będę się odzywał - Samir uścisnął dłoń właściciela przybytku i udał się w swoją stronę.

18
Dział Wypraw / Odp: Dwie sprawy
« dnia: 25 Czerwiec 2019, 08:30:24 »
- Coś w tym jest - przyznał rozbawiony mężczyzna z elfimi rysami twarzy i skinął głową. Jego towarzysz podszedł do ciebie i wyciągnął dwa worki, mniejszy i większy - Frederik musi zabezpieczyć twoje bronie, te idą do większego wora. Mniejszy jest na twoją głowę. No, raz raz - popędził cię.

19
Dzielnica obywateli / Odp: Dom Emericka
« dnia: 25 Czerwiec 2019, 08:28:27 »
Samir sięgnął do kuferka i znalazł tam pochewkę, wsunął w nią nóż i odłożył go na stolik. Z kieszeni wyciągnął złotą monetę i podał Emerickowi.
- Nie mam drobniej, uznajmy to zatem za zadatek ku przyszłej współpracy - powiedział mauren i upił łyk wina.

1 denar - 1 = 0

//Przyjmuję:
Nazwa broni: Igła
Rodzaj: nóż
Typ: jednoręczny
Ostrość: 23
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuty z 0,4kg srebra o zasięgu 0,2 metra. Na ostrzu wygrawerowano inicjały E. S, a na głowicy lwa z rozłożystym ogonem aż nad głowe.

20
Dzielnica obywateli / Odp: Dom Emericka
« dnia: 24 Czerwiec 2019, 22:20:13 »
- Dokładnie po to - odpowiedział mauren Samir i spojrzał na skrzyneczkę, po chwili zaś sięgając do środka. Wyciągnął srebrny nóż i obejrzał go, posługując się nim z wprawą doświadczonego nożownika - Piękna robota. Ile się należy?

Strony: [1] 2 3 ... 24
SMF 2.0.15 | SMF © 2017, Simple Machines
Enotify by CreateAForum.com

DarkBreak by DzinerStudio
Copyright 2005-2014 Tawerna Gothic - Oficjalny Polski serwis o grach z serii Gothic. Wszelkie prawa zastrzezone.