Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Dragosani

Strony: [1] 2 3 ... 388
1
Obszar bariery magicznej / Odp: Pierwsze kroki skazańca
« dnia: Dzisiaj o 11:43:26 »
Gedran nie wiedział jednak cóż takiego mogłaby Rita zechcieć mu odciąć następnym razem. Co ciekawe stopa nie bolała go. Stawianie kroków nie stawiało mu jakiś większych problemów. Czuł w niej nieco dziwne wrażenie, lecz to wszystko. I but wydawał się większy!
Nikt nie zakłócił jego drogi do bramy. Pilnujący jej strażnicy też go zignorowali. Pilnować mieli aby nikt niepowołany nie wchodził do środka. Wychodzić sobie mogli. Kolonia stała przed Gedranem otworem.

2
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: Dzisiaj o 11:13:19 »
Gdy sprawy przybrały nieco niebezpieczny obrót trzeba było walczyć. Przecież nie mogli wydać jednego ze swoich w łapy bandytów. Dwie grupy starły się więc. Ludzie ruszyli do ataku, bełty zaczęły latać. Wampir usłyszał iuch charakterystyczny świst i dostrzegł dwa pociski lecące w jego kierunku. Ich zamazany kształt byłby zupełnie niedostrzegalny, gdyby nie percepcja Draga. Wiedział, że zdąży zareagować. Schował wcześniej broń, nie mógł więc użyć jej klingi do odbicia pocisków. Gdy pierwszy pocisk nadleciał wampir po prostu uchylił się przed nim. Natychmiast po nim nadleciał drugi. Drago błyskawicznie wyciągnął lewą rękę i złapał ów bełt w locie. Odrzucił go, nawet nie spoglądając. Potem spojrzał na kusznika, który go wystrzelił. Człowiek miał minę, która delikatnie mówiąc, wyrażała zdziwienie. Jego kolega, którego to bełt został ominięty, również był tym raczej zdziwiony. Nigdy wcześniej nie widzieli czegoś takiego! I teraz, gdy Drago ruszył na nich biegiem, zdecydowanie rozważali, czy nie pomylili się jednak w wyborze ścieżki życiowej. Było już jednak za późno. Wampir był już przy nich. W ręku miał już szablę, wydobyta nie wiadomo kiedy. Kusznicy nie mieli czasu aby załadować ponownie swoją broń, nie dobyli nawet mieczy. W mgnieniu oka obaj padli na ziemie z poprzecinanymi gardłami.

8x bandyta
3x bandyta z kuszą
1x ten bogatszy zbir(już w pełnym ekwipunku)
1x Chochoł

3
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: Wczoraj o 13:47:50 »
Widząc atak Chochoła, Dragosani zaczął wykonywać unik. Prosty, oszczędny i skuteczny. W jego połowie jednak wampir dostrzegł zmianę ataku dwójki łotrów, a więc i sam musiał dostosować swoje działania. Był na to częściowo gotów. Może nie wiedział co dokładnie się stanie, lecz jego nadnaturalny "szósty zmysł" wampira, wyraźnie dawał mu znać, że coś jest nie tak. Resztę dopowiedziało doświadczenie. W połowie swojego uniku zrobił drugi krok w bok, wychodząc z pola ciosu zbira, który go ostatecznie zaatakował. Człowiek ów był szybki. Jego cios zdradził, iż był doświadczonym szermierzem. Jednak wampir był nieco lepiej dostosowany fizycznie do walki. Uchylając się przed kolejnym ciosem dobył w końcu szabli. Jej ciemne ostrze stanowiło teraz przedłużenie ręki wampira. Wierna szabla, która wielokrotnie przysłużyła się swemu panu, stworzona przez wysłannika Pana Nadziei. Drago nie używał jej teraz jednak jako broni. Raczej jako balastu, którego znajoma obecność w dłoni umożliwiła mu lepsze wyczuwanie własnych ruchów, ułatwiała uniki. Wielu poetów i kronikarzy opisuje walki wampirów jako taniec. Piękny i zabójczy. Dostojny. Lecz Drago teraz nie tańczył. Jego ruchy były oszczędne, precyzyjne. Był jak cień, który zawsze umyka przed ciosem. Nie blokował nawet ataków swego oponenta, po prostu unikając kontaktu. Zawsze preferował tę formę obrony. Obserwował cały czas uważnie łotra. Co chwilę dostrzegał możliwość do zadania ciosu, odsłonięte miejsca, luki w obronie przeciwnika, które mógł wykorzystać do swojego ataku, przed którego szybkością łotr nie mógłby się obronić. Problem polegał na tym, że zdecydowana większość tych ataków mogła zakończyć życie łotra. Wampir był przyzwyczajony do śmiertelnej walki i sprowadzania śmierci na swoich przeciwników stojących po przeciwnej stronie ostrza.. Teraz musiał więc uważać i poczekać na odpowiedni moment. Ów moment nadszedł nagle, lecz spodziewanie. Szabla wampir błysnęła w niespodziewanym ataku. Sama końcówka jej ostrza trafiła wymierzony cel i przeorała policzek zbira, zostawiając za sobą ranę. Nie była ona poważna, lecz z pewnością pozostawi po sobie bliznę. Krew zalała policzek łotra. Drago opuścił broń.

4
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: Wczoraj o 11:43:49 »
- Ładny mi pojedynek - mruknął wampir, obserwując zbliżających się łotrów. Przybrał postawę bojową, wciąż nie dobywając broni. Położył jednak dłoń na rękojeści szabli. Pozwolił oponentom się zbliżyć. Wiedział, że jego nadnaturalne zmysły, pochodzenia wampirzego i demonicznego, nie pozwolą im zaskoczyć go w ataku. Każdy ich krok, każdy gest, każe spojrzenie i drgnienie mięśni twarzy, mogły zdradzić ich zamiary. Między innymi tego nauczył się Drago poprzez lata swojego życia.

5
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: 20 Luty 2019, 23:10:36 »
Dragosani obserwował drugi pojedynek z rekami założonymi na piersi. Walka zakończyła się kolejnym zwycięstwem ich drużyny, a więc do ich puli wpadł kolejny punkt.
- Weź miecz. - Wampir kiwnął głową na swojego konia. - Maximus nie powinien cię ugryźć, gdy podejdziesz - dodał z dragowym uśmieszkiem. Wyszedł na poletko wyznaczone do walki. Nie dobywał broni.
- To który chce się potem chwalić, że pokonał wampira w hemis? - rzucił do oprychów.

6
Forum dyskusyjne / Odp: Problemy techniczne i przyszłość forum
« dnia: 20 Luty 2019, 13:21:49 »
Nie ma nawet potrzeby o to pytać, skoro dzięki temu działanie forum może zostać ulepszone. Dajesz, Isu, czyń swoje czary.

7
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: 20 Luty 2019, 13:07:34 »
Dragosani przyjął miecz od Egberta.
- Interesująca walka - skomentował, przypinając broń do juków konia. Znów spojrzał na swych towarzyszy i drużynę Chochoła. Naprawdę nie chciał osobiście mieszać się w tę potyczkę. Wolał dać szanse pozostałym do wykazania się.

8
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: 18 Luty 2019, 17:09:31 »
Dragosani spojrzał na Egberta. Błysk jego miecza natychmiast zdradził mu jakość tej broni. Po krótkiej chwili namysłu, odpiął od juków swojego konia miecz w pochwie. Podszedł do najemnika.
- Egbercie - rzekł. Wyciągnął miecz w pochwie w jego stronę. - Przyjmij ten miecz. Jest on lepszej jakości niż broń, którą posiadasz. Wszak w pojedynku winny decydować spryt i umiejętności, nie oręż, czyż nie? - Spojrzał porozumiewawczo na Chochoła. Jako "honorowy" łotrzyk, powinien to zrozumieć.

// Przekazuję:

Nazwa broni: Miecz
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 23
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuty z 1,28kg stali Valfdeńskiej o zasięgu 0,7 metra.

9
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: 18 Luty 2019, 14:08:25 »
- Za moich czasów nie tak się napadało na podróżnych - mruknął Drago, tak częściowo do siebie. Zsiadł z konia, aby móc obserwować pojedynki w nieco bardziej komfortowy sposób i aby dać Maximusowi kilka chwil bez ciężaru na grzbiecie. Pomasował konia po pysku. Szepnął do nieco coś w wampirzym dialekcie uspokajającym tonem. Spojrzał w otaczający trakt las, próbując wypatrzeć ukrytych tam ludzi "Chochoła". Nasłuchiwał ich oddechów, dyskretnie węszył za nimi. Zmysłami swojej nadnaturalnej wampirzej percepcji starał się wychwycić ich obecność. Tak na wszelki wypadek.

10


 :D

11
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: 13 Luty 2019, 12:41:22 »
- A czy ty na jego miejscu pozostawiłbyś je bez ochrony? - odpowiedział pytaniem Drago. Spojrzał na Galahada, potem na Marduka.
- Wyruszę z wami - powiedział do Marszałka.
- Ależ panie... - od razu sprzeciwił się jego rycerz. Wampir uciszył go gestem dłoni.
- Galahadzie, moja wiedza przyda się w tym zadaniu. Nie jestem na razie niezbędny w stolicy. Ty jednak tam wrócisz, dostarczysz nasz pakunek i przekażesz Lucjuszowi moją decyzję.
- Panie, ta wyprawa będzie niebezpieczna. Jako Twój gwardzista powinienem też w niej uczestniczyć.
- Nie obawiaj się, poradzę sobie.
- Oczywiście, panie - Galahad zgodził się, jednak nie wyglądał na zachwyconego tym, że nie będzie mógł chronić swojego króla.

12
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: 12 Luty 2019, 13:19:45 »
- Arcylisz to mag - Drago spojrzał na Nawaara. - Potężny, nieumarły mag. I kiedy mówię "potężny", to właśnie to mam ma myśli. Przydałaby się więc czerwona ruda w walce z nim. I przede wszystkim wiedza. Wiedza nie tylko o słabościach istot jego pokroju, ale też jego samego. Każdy lisz ma jeden najsilniej strzeżony sekret. - Tutaj spojrzał na Marduka. - Wiemy cokolwiek o potencjalnej lokalizacji jego serca?

13
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: 12 Luty 2019, 11:25:52 »
Dragosani nie przyjął poczęstunku, jednak Galahad się skusił.
- Tak, pamiętam - odparł wampir na słowa Marduka. Wysłuchał po tym krótkiego sprawozdania. Uśmiechnął się lekko do siebie, gdy usłyszał o obrażaniu Zartata.
- Skończenie z arcyliszem to niełatwa sprawa - powiedział. - Wiecie w co możecie się wplątać?

14
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: 11 Luty 2019, 23:25:10 »
- Nie gnij przede mną karku, wojowniku - Dragosani rzekł do Egberta. - Na szlaku to siła ramienia, nie status społeczny jest istotna. - Spojrzał na podnoszącego się Marduka. - Z chęcią dołączymy, czyż nie Galahadzie? - zwrócił się do rycerza. Ten również zsiadł z konia.
- Owszem. Niemałą podróż za nami, miło jest więc spotkać kompanów. - Podszedł wraz z królem do ogniska.
- Ale może nie na długo. Nie chciałbym przerywać wam wypoczynku przed, jak wnioskuję, większą wyprawą. Coś znów wymyślił, Draven? - zapytał, siadając przy ognisku.

15
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: 11 Luty 2019, 14:30:54 »
Wampir spojrzał w stronę przebudzonego maurena.
- Czyli sami swoi, można rzec - powiedział i zsiadł z konia. Zdjął kaptur i zbliżył się do szeregowca. Twarz wampira byłą podejrzanie znajoma. - Miło poznać, Egbercie z Bękartów Rashera. Nazywam się Dragosani Antares. - Wtedy znajomość twarzy wampira zbiegła się z profilem monarchy na monetach. - Mój towarzysz... - kiwnął głową na mężczyznę w szarym płaszczu. - To mój gwardzista Galahad. - Spojrzał za ramię Bękarta. - Kto tu dowodzi? - zapytał.

16
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: 11 Luty 2019, 00:14:56 »
Jeden z jeźdźców, noszący szary płaszcz spięty złotą broszą pod szyją drgnął słysząc słowa najemnika. Drugi mężczyzna, odziany w czarny, skórzany pancerz z kapturem i maską, uniósł uspokajająco dłoń.
- Spokojnie, Galahadzie. To nie bandyci. - Zsunął maskę z twarzy, odsłaniając bladą twarz wampira o jasnych oczach. - Prawda? - zwrócił się do Egberta.

17
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: 09 Luty 2019, 17:47:06 »
Gdy Egbert zaczął wartę a pozostali udali się na spoczynek zapanowała względna cisza. Przerywana była powiewami wiatru, kaszlnięciami kogoś z obozu czy odgłosami sennych popierdywań. Po jakimś czasie jednak doszedł inny odgłos. Konkretnie odgłos końskich kopyt nadciągających od zachodu. Ktoś jechał traktem. Wartownik szybko zorientował się, że byli to dwaj jeźdźcy. Widząc obozujących podróżnych, jeźdźcy zwolnili i zatrzymali się. Jeden zaczął coś szeptać do drugiego.

18
Zakończone wyprawy / Odp: ÂŚwit sprawiedliwych
« dnia: 01 Grudzień 2018, 16:17:46 »
Wyprawa zamknięta na prośbę uczestnika.

19
Wyprawa zostaje zamknięta z racji braku aktywności. Gracze są wolni.

20
Agora / Odp: I sejmik ziemski 01.1.31
« dnia: 06 Wrzesień 2018, 17:04:46 »
Dragosani zwinął mapę i oddał ją Szeklanowi.
- Wiesz więc gdzie się zgłosić, gdyby zaszła taka potrzeba - powiedział do jaszczura. - I liczę na informację, gdy załatwisz tę sprawę. To może być ciekawa opowieść.

Strony: [1] 2 3 ... 388
SMF 2.0.15 | SMF © 2017, Simple Machines
Enotify by CreateAForum.com

DarkBreak by DzinerStudio
Copyright 2005-2014 Tawerna Gothic - Oficjalny Polski serwis o grach z serii Gothic. Wszelkie prawa zastrzeone.