Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Doman

Strony: [1] 2 3 ... 14
1
Dział Wypraw / Odp: Wojna - Zielone Równiny
« dnia: 16 Październik 2008, 15:05:37 »
Doman zauważył samotnego orka, dość daleko od niego. Bez wahania zaczął biec w jego kierunku. Gdy już dobiegł do stworzenia, zza niego wybiegło 10 orków, które po chwili okrążyły elfa. Doman nie wiedział co zrobić. Po chwili rzucił mieczem w kierunku reszty mówiąc:
- Bierzcie i opiekujcie się nim. Ja już kończę żywot na tym świecie. Powodzenia!
Za chwilę orkowie zaczęli zadawać ciosy. Elf patrzył się tylko na to, uśmiechając się. Po chwili, nie miał już głowy.


Ork poborowy 2634 / 7.000
Krasnal poborowy 0 / 45.000
Jaszczuroczłek żołnierz 0 / 22.000
Jaszczuroczłek łucznik 0 / 8.000
Krasnal elita 0 / 14.000

i jeden Doman ;D

2
Dział Wypraw / Odp: Wojna - Zielone Równiny
« dnia: 14 Październik 2008, 17:55:09 »
Doman zobaczył samotnego orka. Pobiegł więc w jego stronę. Gdy był już blisko, stwór wyciągnął swą oburęczną broń i czekał na wojownika. Po chwili elf wykonał potężny cios (Potężny cios) w biegu. Ork jednak sparował atak, po czym wykonał pchnięcie. Doman zablokował ten cios, lecz nie udało mu się go odbić (Blok z odbiciem). Elf najszybciej jak mógł, wykonał kolejny potężny cios (Potężny cios), który trafił w głowę orka. Zraniona bestia, ledwo żywa ostatnim tchem spróbowała walnąć swojego przeciwnika. Ten jednak, rzucił mieczem (Walka mieczem III) dosyć słabo w brzuch. Mimo tego bestia padła na ziemię bez ruchu. Doman podniósł swą broń, po czym wrócił na swe miejsce.

Ork Poborowy 2256/7000
Krasnal Poborowy 0/45000
Jaszczuroczłek Żołnierz 0/22000
Jaszczuroczłek Łucznik 0/8000
Krasnal Elita 0/14000

3
Rozrywka / Odp: Co by było gdyby? - Gra
« dnia: 14 Październik 2008, 15:33:05 »
Cały świat, by się z nas śmiał.

Co by było, gdybym nie miał sexownego, błękitnego kolorku nicka?

Widzę, że odpowiedzi są coraz głupsze i krótsze. Jeśli tak dalej pójdzie, temat zostanie zamknięty. - [Boba Fett]

4
Wydarzenia i aktualności / Odp: Chcę się z Wami podzielić...
« dnia: 14 Październik 2008, 11:59:43 »
- Że musiałem dzisiaj iść do budy a nikt inny nie ;/
- Że dostałem identyfikator ;/
- Że niebo jest niebieskie, a ja nie lubię niebieskiego ;/
- Że mam focha od 2 dni, nie wiem czemu ;/
- Że mam same mendy w klasie ;/
- Że byłem wczoraj u pedagoga ;/
- Że nogi mnie bolą od siedzenia przed kompem ;/
- Że jakiś moher mnie dzisiaj zaczepił i chciał dać ankietę ;/
- Że mój ksiądz powiedział, że mam się bać boga, a ja nie rozumiem jak się można siebie bać ;/
- Że jak czytam niektóre posty na wojnie, to rzygać mi się chce ;/
- Że nadużywam emotikony ";/" ;/

5
Dział Wypraw / Odp: Wojna - Zielone Równiny
« dnia: 14 Październik 2008, 11:37:42 »
Doman zauważył orka, zmierzającego w jego kierunku. Natychmiast wyciągnął swój miecz (Klinga Valfden) i ruszył w kierunku stworzenia. Gdy byli już blisko siebie, elf wykonał potężny cios (Potężny cios), który trafił w lewą rękę przeciwnika. Ork nie tracąc czasu, wykonał pchnięcie swym oburęcznym toporem. Doman jednak, wykonał blok górny (Blok górny), blokując tym samym uderzenie stwora. Po chwili elf rzucił swym mieczem (walka mieczem III stopień wtajemniczenia) w szyję przeciwnika, który padł na ziemię. Następnie, wojownik wziął swą broń i dobił orka.

Zabici Orkowie 1234/7000
Krasnal Poborowy 0/45000
Jaszczuroczłek Żołnierz 0/22000
Jaszczuroczłek Łucznik 0/8000
Krasnal Elita 0/14000

6
Dział Wypraw / Odp: Wojna - Zielone Równiny
« dnia: 13 Październik 2008, 20:16:56 »
- Moja kolej - powiedział Doman, po czym zaczął wypatrywać sobie ofiarę. Po chwili zobaczył orka, oddalonego od reszty. Bez wahania pobiegł w jego kierunku. Gdy był już blisko, stwór wyciągnął swą oburęczną broń. Doman nie czekając aż ork zaatakuje, wykonał potężny cios (Potężny cios), który trafił w szyję przeciwnika. Stwór jednak, cały czas stał na nogach. Po chwili wykonał pchnięcie, jednak elf zablokował ten cios, a w dodatku odbił go, wytrącając przeciwnika z rytmu (Blok z odbiciem). Cios ten, był bardzo słaby, dlatego Domanowi poszło tak łatwo. Nie tracąc czasu, wojownik wykonał kolejny potężny cios (Potężny cios). Tym razem, trafił w lewe żebro. Przeciwnik padł na ziemię martwy.
- Jeden mniej - powiedział Doman, po czym wrócił na swoje miejsce.

Zabite orki  34/7000

7
Dział Wypraw / Odp: Wojna - Zielone Równiny
« dnia: 13 Październik 2008, 19:00:49 »
- Możemy trzymać się razem, jednak nie cały czas. Hehe... Już się nie mogę doczekać - odpowiedział Doman Eregrinowi.

8
Rozrywka / Odp: Co by było gdyby? - Gra
« dnia: 13 Październik 2008, 18:37:41 »
To bym strajkował, bo on jest fajny :D

Co by było, gdybym został królem Valfden w marancie?

9
Rozrywka / Odp: Co by było gdyby? - Gra
« dnia: 13 Październik 2008, 18:30:12 »
To bym nie zjadał jego pytań, tępiąc se zęby o monitor.

Co by było, gdyby Kaczyński był faraonem w starożytnym Egipcie?

10
Dział Wypraw / Odp: Wojna - Zielone Równiny
« dnia: 13 Październik 2008, 16:45:29 »
- Wreszcie - mruknął Doman.

Obrazek:


Noszony ekwipunek:


1. Nazwa broni: Klinga Valfden
Ostrość: 12
Wytrzymałość: 10
Typ: jednoręczny
Rodzaj: miecz
Poziom wykonania: III
Opis: Wykuty z 40 sztuk stali o zasięgu 0,6 metra, ważący 5kg.

2. Brak
3. Brak
4. Brak

Zbroja:
Nazwa odzienia: Zbroja milicji
Rodzaj: zbroja
Wytrzymałość: 6
Ciężar: 5kg
Opis: Wykuta z 200 sztuk mosiądzu.

Statystyki postaci:

Umiejętności:
- walka brońmy jednoręcznymi

Specjalizacje:
- walka mieczem III stopień wtajemniczenia

Ataki:

Walka bronią jednoręczną:

- Klasyczne pchnięcie
- Blok górny
- Blok z odbiciem
- Pchnięcie
- Pchnięcie w tył
- Potężny cios

Atrybuty wyuczone:
- Szczęście
- Wytrzymałość na ból

Atrybuty rasowe:
+ długowieczność
- śmiertelność

11
Dział Wypraw / Odp: Wyprawa do lasu
« dnia: 12 Październik 2008, 14:19:29 »
- Jasne, już idę.
Po chwili Doman ruszył w kierunku lasu. Wyjął swój worek i zaczął wypatrywać Alfistry. W końcu zobaczył całkiem sporą ilość czerwonych kwiatów. Podbiegł do tego miejsca i uznał że to rośliny których szuka. Zaczął je zbierać. Po kilkunastu minutach, nie było już żadnego Alfistra w tym miejscu. Worek ważył już jakieś 35 kilo. Doman ruszył szukać większej ilości. Po chwili znalazł małą grupkę tych roślin. Zebrał je wszystkie, po czym uznał że ma już 40 kilo w worku.
- Więcej nie udźwignę. - pomyślał, po czym ruszył do Canisa. Szybko trafił do niego i dał mu pierwsze 40 kilo. Bez wahania, elf pobiegł po więcej. Gdy dobiegł już do lasu, ujrzał jaskinie. Wiedział, że to świetne miejsce na poszukiwania. Wszedł więc do niej, po czym zobaczył bardzo dużą gromadę Alfistrów. Zaczął zbierać rośliny. Tym razem, robił to znacznie sprawniej niż poprzednio. Po kilkudziesięciu minutach, wór był już pełny. Pobiegł więc do Canisa, dać drugie 40 kilo. Gdy już dał, poszedł do lasu po kolejne Alfistry. W jaskini, w której był poprzednio, zostało już ich bardzo mało, tak więc nie szedł do niej. Po chwili ujrzał kolejną jaskinie. Wszedł więc do niej i zobaczył bardzo małą grupkę poszukiwanych roślin. Gdy je zebrał, worek ważył około 10 kilo. Wyszedł z jaskini w poszukiwaniu kolejnej. Bardzo szybko ją znalazł. Była w niej całkiem spora gromada Alfistrów. Gdy zbierał rośliny, poczuł ból w lewej ręce.
- Nic dziwnego. Oberwałem w nią sporo razy. - pomyślał. Po kilku minutach wór był już pełny, a w jaskini pełno roślin z czerwonymi kwiatami. Zapamiętał więc to miejsce, po czym pobiegł dać trzecią czterdziestkę Canisowi. Gdy już dał, wrócił do jaskini, w której zbierał ostatnio. Dosyć szybko zebrał pozostałe Alfistry z tego miejsca, po czym poszedł szukać dalej. Worek ważył jakieś 20 kilo. Po kilku minutach, Doman znalazł grupę poszukiwanych roślin. Zbierał je kilkanaście minut, kiedy zobaczył że wór jest już pełny. Po raz czwarty wrócił do Canisa i dał mu te rośliny.
- Nie chciałbym tak zarabiać na życie. - powiedział sam do siebie elf. Po chwili był już w lesie. Ujrzał tam małą jaskinie. Wszedł do niej i ujrzał grupkę Alfistrów. Po kilku minutach, wszystkie już były w jego worku. Doman poszedł szukać dalej. Po kilkunastu minutach ujrzał sporą grupę roślin których szukał. Zaczął więc je zbierać. W miejscu tym było już mało Alfistrów, kiedy elf zobaczył, że worek jest pełny. Cały w pocie, poszedł do Canisa, dał mu rośliny, po czym rzekł:
- Jest już jakieś 200 kilo. Tyle chyba wystarczy?   

12
Dział Wypraw / Wyprawa do lasu
« dnia: 12 Październik 2008, 13:11:08 »
Doman przyszedł do domu Canisa
- Podobno szukasz ochotnika, do jakiejś misji. Może ja pomogę?

13
Dział Wypraw / Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« dnia: 11 Październik 2008, 15:07:23 »
Doman zobaczył samotną Guiralone.
- Kolejna śmierdząca małpa. No dobra... Czas naostrzyć na niej mieczyk
Po tych słowach, ruszył w kierunku stworzenia, znacznie większego od niego. W jego oczach było widać tylko i wyłącznie nienawiść, a na jego twarzy - plamy krwi. Gdy dobiegł, stworzenie rzuciło się na niego. Doman cudem uniknął Guiralony (szczęście). Nie tracąc czasu, milicjant wykonał potężny cios (Potężny cios). Stworzenie uniknęło ciosu i usiłowało chwycić Domana. Ten jednak rzucił swym mieczem (walka mieczem III stopień wtajemniczenia) w udo małpy. Najwyraźniej nie zrobiło to na niej wrażenia i rzuciła się na Domana, którego miecz leżał kilka metrów od niego. Guiralona uderzyła wojownika w lewą rękę, swym pazurem. Nie było to jednak nic poważnego, tak więc milicjant ruszył najszybciej jak potrafił do swego miecza. Dobiegł do niego, wziął, obrócił się twarzą do stwora i wykonał potężny cios (Potężny cios), który trafił w lewe żebro małpy. Zraniony Guiralon przeraźliwie krzyknął, po czym padł na ziemię, ledwo dysząc. Doman nie marnował czasu. Podbiegł do stwora i go dobił.
- Ten był jakiś słaby... - powiedział sam do siebie, po czym wrócił na swe stanowisko.   

Zabite ogry: 7966 na 10000     
Zabite guiralony: 6812 na 7000     
Zabite behemoty: 3476 na 5000

14
Dział Wypraw / Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« dnia: 10 Październik 2008, 19:16:02 »
Doman w końcu wypatrzył sobie ofiarę. Był to samotny ogr, z wielką blizną na prawym oku. Milicjant bez najmniejszego wahania, zaczął biec w kierunku stworzenia. Ogr zaczął chaotycznie wymachiwać swą bronią. Doman zaczął wolnym krokiem iść w tył, lecz po chwili, rzucił się na ogra, który właśnie zrobił zamach. Milicjant był jednak szybszy i wykonał potężny cios (Potężny cios). Miecz otarł się jedynie o skórę ogra. Stwór nie tracąc ani chwili, usiłował uderzyć Domana, który wykonał unik. Cios nie trafił wojownika, który najszybciej jak potrafił, rzucił mieczem (walka mieczem III stopień wtajemniczenia) wprost w głowę ogra, który padł na ziemię. Po chwili jednak wstał i zaatakował Domana, którego miecz leżał kilka metrów od niego. Cudem uniknął ciosu (szczęście), podbiegł do swej broni, chwycił ją i wykonał pchnięcie w tył (Pchnięcie w tył). Jego miecz, przeszedł między ręką a ciałem i trafił lewe żebro ogra, który padł na ziemię. Doman nie czekając aż wstanie, dobił go, po czy, wrócił na swoje stanowisko.

Zabite Ogry: 7850/10000                               
Zabite Guiralony: 6777/7000                               
Zabite behemoty: 3457/5000           

15
Dział Wypraw / Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« dnia: 09 Październik 2008, 20:44:04 »
Doman zobaczył Guiralonę, biegnącą wprost na niego.
- Cholera, gdybym ja umiał strzelać! - powiedział zdenerwowany sam do siebie.
- Argh... Chodź tu bestio! Chodź tu do mnie! Moje ostrze czeka na ciebie - krzyknął z wielką nienawiścią, zdenerwowany jak nigdy Doman. Następnie ruszył w kierunku małpy, która rzuciła się na niego. Doman wykonał potężny cios (Potężny cios), który trafił w prawą łapę bestii, która właśnie chciała chwycić milicjanta. Zraniony Guiralon chwycił Domana, podniósł i zaczął ściskać. Wojownik cudem oswobodził prawą rękę i skaleczył lekko stwora, który upuścił milicjanta. Doman szybko wstał i wykonał potężny cios (Potężny cios), który trafił w kolano małpy. Guiralon przewrócił się, lecz szybko wstał. Zraniony potwór rzucił się na Domana, który nie czekając ani chwili wykonał kolejny potężny cios (Potężny cios), niestety chybił. Potwór wykorzystując sytuacje, spróbował uderzyć Domana w głowę. Milicjant zrobił unik, jednak jeden z pazurów Guiralona, drapnął go w czoło. Rana zaczęła lekko krwawić, ale Doman nie zwracając na to uwagi (Wytrzymałość na ból) wykonał kolejny potężny cios (Potężny cios). Tym razem trafił lewe żebro stwora, który padł na ziemię, tracąc przytomność. Milicjant bez wahania dobił Guiralona i tym samym zabił.
- Ech... W każdej potyczce muszę zostać ranny. - powiedział.
Następnie wrócił na swoje miejsce

Zabite Ogry: 7837/10000                     
Zabite Guiralony: 6771/7000                     
Zabite behemoty: 3455/5000
 

16
Dział Wypraw / Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« dnia: 09 Październik 2008, 19:31:11 »
Doman wreszcie znalazł cel. Był to ranny ogr.
- Taki kaleka jak ja, nie może ryzykować - mruknął sam do siebie.
Mimo zranionej nogi, szybko podbiegł do swego celu. Ogr zaczął machać swą bronią. Milicjant poczekał na moment, kiedy broń ta, będzie w bezpiecznej odległości i wykonał pchnięcie (Pchnięcie). Trafił w brzuch rannej bestii, która przeraźliwie zawyła, po czym zaczęła chaotycznie atakować Domana. Wojownik nie miał dobrej pozycji do ataku, tak więc rzucił swym mieczem (walka mieczem III stopień wtajemniczenia) w bestie. Mimo tego, że bardzo kiepsko rzuca mieczem, to trafił w szyję ogra, który padł na ziemię bez ruchu (szczęście).

Zabite Ogry: 7828/10000                       
Zabite Guiralony: 6767/7000                       
Zabite behemoty: 3455/5000     

17
Rozrywka / Odp: Co by było gdyby? - Gra
« dnia: 09 Październik 2008, 17:07:30 »
Mniej byś spamił

Co by było, gdybym nie kupił cudownego medalika?

18
Rozrywka / Odp: Co by było gdyby? - Gra
« dnia: 09 Październik 2008, 16:43:03 »
To bym się obudził

Co by było, gdybym miał admina? ;D

19
Dział Wypraw / Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« dnia: 09 Październik 2008, 15:30:38 »
Doman, po dosyć długim odpoczynku, nie czuł już skutków po dostaniu od ogra. Wyszedł z karczmy i zobaczył Guiralona, który odłączył się od reszty. Bez wahania podbiegł do niego. Stwór zaczął machać swymi rękami. Doman na ślepo wykonał potężny cios (Potężny cios). Trafił w rękę małpy, która właśnie chciała go złapać. Guiralon jak gdyby nigdy nic, rzucił się na Domana, który w ostatniej chwili, cudem zrobił unik (szczęście). Milicjant wykorzystując sytuacje, podbiegł blisko stworzenia i wykonał kolejny potężny cios (Potężny cios), który jak zwykle trafił w jego lewe żebro. Małpa zawyła z bólu, lecz po chwili ponownie rzuciła się na Domana. Tym razem z większym skutkiem, gdyż Guiralon zranił Domana w lewą nogę. Wojownik, nie czuł zranionej nogi, mimo tego, wykonał kolejny potężny cios (Potężny cios). Trafił dokładnie w miejsce, w które uderzył poprzednio. Stwór padł na ziemię. Jeszcze się ruszał, kiedy Doman zobaczył ogra, pędzącego na niego. Gdy byli już blisko siebie, Doman rzucił w niego mieczem (walka mieczem III stopień wtajemniczenia). Mimo tego, że milicjant jest w tym kiepski, trafił dokładnie w głowę potwora, który padł na ziemię. Kiedy już chciał wstać, Doman wziął swój miecz i dobił go, po czym obrócił się, by zobaczyć jak z Guiralom, którego przed chwilą powalił. Okazało się, że stwór nie żyje. Mimo rany na nodze, Doman szybko wrócił na swoje miejsce i zaczął szukać kolejnej ofiary (wytrzymałość na ból).

Zabite Ogry: 7760/10000                       
Zabite Guiralony: 6767/7000                       
Zabite behemoty: 3454/5000       

20
Dział Wypraw / Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« dnia: 08 Październik 2008, 16:41:55 »
Doman ponownie ruszył na ogra. Za nim stwór zdążył zrobić zamach, potężny cios (Potężny cios) Domana, walnął go w lewe żebro (jak zwykle), bardzo mocno. Z uderzonego miejsca, zaczęła tryskać krew, tak mocno, że milicjant cały był w niej. Ogr zaczął przeraźliwie krzyczeć, jednak po chwili uderzył Domana, który nawet nie widział ciosu, gdyż całe oczy miał we krwi stwora. Wojownik poleciał na trzy metry. Ocknął się po chwili, w pozycji leżącej. Przetarł krew z oczu, w poszukiwaniu ogra, co go uderzył. Znalazł go martwego, a obok niego wielka plama krwi.
- Pewnie się wykrwawił - powiedział oszołomiony, cały w siniakach Doman. Jego miecz (Ostrze Valfden 3), cały czas był w jego prawej ręce. Po chwili podbiegł do karczmy. Podszedł pod naczynie, w którym była krew i otrzepał się z krwi.
- Ech... Cały jestem potłuczony. Foltest... Masz tu trochę krwi.

Zabite Ogry: 2603
Zabite Guiralony: 1360
Zabite behemoty: 340

Strony: [1] 2 3 ... 14
SMF 2.0.15 | SMF © 2011, Simple Machines
Enotify by CreateAForum.com

DarkBreak by DzinerStudio
Copyright 2005-2014 Tawerna Gothic - Oficjalny Polski serwis o grach z serii Gothic. Wszelkie prawa zastrzeżone.