Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wyprawa "Na szeroką wodę"
Wrath:
Przystaje na to ale tylko jednego i nic więcej tylko dla siebie wszystkim podzielimy jak wrócimy.
Crisis:
- Nie wiem po co Ci lew, będziesz miał jedynie kłopoty z nim. To dzikie zwierzęta są. Oswoić się ich nie da do w pełnym stopniu, zawsze pozostaną instynkty. Oczywiście to twój wybór jest. Jednak według mnie to zły pomysł. - powiedział Crisis stojąc przy wejściu patrząc czy nikt się nie zbliża. Jak skończył obrócił się do Tkorona i spojrzał mu w oczy. Uśmiechnął się lekko, po czym Crisis skierował się do wyjścia.
Wrath:
-Crisis dobrze mówi Tkoronie jak cię ten lew zeżre to nie nasza wina-zaśmiał się Thrall i po chwili dodał-dobra chłopaki taki plan tym statkiem płyniemy do zaznaczonego przez piratów punktu żeby kupcy się nie zorientowali że to nie ich przyjaciele w interesach ktoś musi sterować tym statkiem przecież nasz sternik się nie rozdwoi kto by chciał.
-Ja się na tym znam-powiedział Assasyn i ruszył w stronę sterów.
-No to chłopaki mamy trochę wolnego-powiedział z uśmiechem Thrall i postanowił się rozgościć na statku.
Crisis:
Członkowie Klanu Ohsi rozpierzchli się po statku. Część poszła odpocząć, Crisis stał na burcie i oglądał horyzont. Tymczasem Assasyn sterował statkiem, ponieważ znał się on na tym dość dobrze. Były ÂŁowca Nagród zastanawiał się nad tym co może zrobić, oraz co należałoby zrobić w przyszłości dla swojego i jego rodziny, żeby żyło im się dobrze. Nagle wpadł na pomysł, wiedział co zrobić, zdecydował się zrobić to, co chciał już od dawna. Crisis stał zamyślony i nawet nie zauważył lądu zbliżającego się. W pewnym momencie klanowicz ocknął się i powiedział.
- Widać ląd!
Tkoron:
-A więc dopływamy-rzekł Tkoron po czym udał się do Thralla.
-Co teraz?-zapytał
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej