Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat

XXX czyli plaga pornografii.

<< < (8/19) > >>

Respev:
Jak już jesteśmy w tym temacie, to serdecznie zapraszam na moją stronę poświęconą sposobom na zaprzestanie masturbacji.

http://tnij.com/masturbacja ;f

czarny mag:
Pornografia w internecie jest plagą siejącą w ludności coś co nazywamy „brakiem szacunku” .
Strony xxx powinno poddać limitom , to przez takie strony internetowe niektórzy wypaczają sobie obraz prawdziwej miłości , która tak naprawdę jest delikatna a nie agresywna.    

Visor:

--- Cytuj --- Niedługo to ten cały seksualizm bedą dawali na stronach dla dzieci.
--- Koniec cytatu ---

Już dają... http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80279,4203371.html  


--- Cytuj ---Jak już jesteśmy w tym temacie, to serdecznie zapraszam na moją stronę poświęconą sposobom na zaprzestanie masturbacji

http://tnij.com/masturbacja ;f
--- Koniec cytatu ---

Coś mi mówi żeby tam nie wchodzić. ^^

A co do tych bannerów na każdej stronie w internecie to szok. Jak boga kocham posiadam internet dwa lata i na żadnej normalnej stronie czegoś takiego nie widziałem... Choć to zależy od definicji "normalna strona" u danego człowieka.

rdr.:
Postanawiam odświeżyć nieco temat. Nadal nie mam ochoty się wykłócać - zamieszczam tu jedynie tekst, który niedawno znalazłem w internecie.


--- Cytuj ---Pragnę wam zaprezentować świadectwo pewnego chłopaka, który nie wstydzi się mówić o tym, co naprawdę przydarzyło się w jego życiu. Proszę tylko nie naśmiewajcie się, ale rozsądnie przeczytajcie, i jeśli chcecie polemizować to proszę o powagę. Możecie się nie zgadzać, ale zanim potępicie to uzasadnijcie.

Moja `przygoda" z tym nałogiem rozpoczęła się stosunkowo wcześnie, gdy materiały tego typu dopiero, co weszły do Polski. Byłem wtedy chyba w V klasie szkoły podstawowej.
Historia mego zarażenia także zaczęła się od szkoły. Pewnego pięknego dnia mój klasowy kolega przyniósł w teczce, `Cats". To był mój pierwszy tak bliski kontakt z tego typu magazynem. Nigdy nie zapomnę tego wydarzenia - staliśmy obaj przy oknie i przerzucaliśmy kolorowe kartki. To, co tam wtedy oglądaliśmy, zdawało się być wspaniałe, piękne, fascynujące... Napis na okładce `Tylko dla dorosłych" wcale nas nie odstraszał, a wręcz przeciwnie...
Czuliśmy się przez to bardzo dorośli, a byliśmy tylko (przepraszam za określenie) durnymi szczeniakami... Wtedy, gdy pierwszy raz wziąłem do ręki `pornusa" wcale się nie balem, bo nie było nikogo, kto by mnie przed tym ostrzegł! To wszystko działo się wtedy tak szybko! Za szybko, jak na młodego człowieka!!!
Dzieciaki traktowały od początku pornografię jako modę, pewnego rodzaju hobby i nic więcej. Ja też ją tak traktowałem - przy każdym coraz bliższym kontakcie z magazynami porno, które przynajmniej wtenczas określaliśmy mianem `świerszczyków" - najpierw, gdy tylko się przyglądałem, a później, gdy już sam kupowałem - każdorazowo mówiłem sobie, że to jest tylko hobby. Chcę, to kupuję, a nie chcę, to nie kupuję; jak będę chciał, to i w przyszłości będę kupował, a jak nie, to nie... To wszystko wydawało mi się takie proste i tak łatwo znajdowałem sobie usprawiedliwienie! Nawet przed Bogiem potrafiłem sobie wszystko ułożyć! To nie nazywało się dla mnie grzechem śmiertelnym, ale nieczystymi myślami i czynami - `nieczyste myśli", `nieczyste czyny". Z tych określeń było tak jakoś łatwiej się wytłumaczyć niż z grzechu... Byłem wtenczas zupełnie nieświadomy tego, w jak wielkie bagno wchodzę. Wtedy sądziłem, że tak jak łatwo było mi wejść w pornografię, to tak łatwo też będę mógł z niej wyjść... Ufny w to moje mniemanie o szczęściu i bezpieczeństwie, brnąłem coraz dalej. Pornografia zajęła bardzo ważne miejsce w moim życiu... W pewnym momencie z mojego słownika zniknęło słowo kobieta, dziewczyna, a w to miejsce wstawiłem swój własny, prywatny neologizm -`piersiasta istota"... Nie byłem tego świadom, ale wtedy przestałem w dziewczynach widzieć ich osobowość, ich człowieczeństwo. Zacząłem je szufladkować na podstawie wielkości biustu, czterech literek i wyobrażeń o czymś tam innym poniżej pasa.
Dziewczyna ograniczała się w moich oczach już tylko do jednego z wielu aspektów człowieczeństwa - do ciała, do jego atrakcyjności. Wtedy sądziłem, że to takie męskie, normalne...
Przy tym wpadłem jeszcze w coś w rodzaju uwielbienia dla kobiecego ciała. Tyle razy widziałem fotografie w różnych pozycjach, że wydawały mi się one jedyną piękną rzeczą na całym świecie. Przy kobiecym, moje ciało wydawało mi się takim brzydkim, groteskowym... Nagle, choć może się to wydawać śmieszne - bardzo zapragnąłem być dziewczyną. Wyobrażałem sobie, jakie bym miał piękne ciało... To opanowało mnie do tego stopnia, że w nocy, leżąc w łóżku powtarzałem sobie `magiczne zaklęcie" - było ono dla mnie dosłownie wszystkim, bo ostatnią rzeczą, jaka mogła mi pomóc zmienić płeć... I ja w nie wierzyłem! I choć każdego wieczoru ostatecznie okazywało się, że ono nic nie dało, to, co wieczór przed zaśnięciem `czarowałem" mówiąc w kółko:
`Jestem młodą, ładną dziewczyną!"
To, na szczęście, szybko mi minęło... Na szczęście, gdyż jak to dzisiaj widzę i pojmuję - mogło to proste zaklęcie być moim pierwszym krokiem ku pederastii!
Nie wiem teraz, jak długo tkwiłem w tym najgorszym bagnie... Szczyt nadszedł, gdy pewnego dnia, aby zaspokoić swoje fantazje, zacząłem się obnażać przed moją rodzoną siostrą, która miała wtenczas 9 lat, i na tym się nie skończyło... Szybko ją namówiłem, by również przy mnie się obnażała. Potem przyszło dotykanie się wzajemne w intymnych miejscach, ocieranie się o jej nagie ciało, pierwsze moje orgazmy...
To wszystko trwało około dwóch lat. Póki siostra nie powiedziała mi, że to grzech. Jeszcze przez jakiś czas godziła się `to" robić na moją odpowiedzialność... Na moje szczęście, pewnego dnia powiedziała kategorycznie - nie, wielokrotnie popierając to łzami... Jeszcze wiele razy prosiłem, namawiałem, groziłem (tak! już nawet groziłem!)... Na moje szczęście, stale z tym samym skutkiem. Piszę `na moje szczęście", bo to mnie w końcu otrzeźwiło i sam sobie powiedziałem: nie. Bardzo ciężko jest mi teraz myśleć, że gdyby nie było tego NIE, które powiedziała mi moja smarkata siostra, być może trafiłbym kiedyś za kratki! Byłem na skraju dwóch zboczeń w jednym! Pedofilii i kompleksu Edypa - bo następnym krokiem, o jakim już marzyłem, było nawiązanie normalnych stosunków płciowych z siostrą!.. Najgorsze jest to, że tyle zła już jej uczyniłem. A ona mnie ostatecznie ocaliła i przebaczyła! To jednak jeszcze nie oznaczało zerwania z pornografią, choć przecież już wiele zrozumiałem - zacząłem się bać i walczyć. Wprawdzie długo jeszcze kupowałem regularnie przeróżne `porno-ski", oglądałem programy w RTL i SAT-1, a nawet onanizowałem się, ale najgorsze już miałem za sobą... To już był etap wyjścia, bo bałem się i walczyłem!
Okazało się, że pornografia to nie tylko zwykłe hobby, ale to nałóg, a nawet wręcz narkotyk! Pornografia może wciągnąć i omamić człowieka równie dobrze i trwale jak LSD czy marihuana... Wejść w pornograficzny trans można bardzo łatwo, z wyjściem jest już znacznie trudniej. Ja walczę już od 4 lat. Droga za mną już długa, ale długa jest również przede mną, (co jakiś czas wraca słabość). Ten okres wspominam bardzo źle i bardzo mi wstyd. Gdy odważyłem się wyspowiadać z tych grzechów, dostałem od księdza biskupa, u którego się spowiadałem, bardzo ważną misję jako część pokuty (a przynajmniej ja tak to odbieram) - mówić o tym, dawać świadectwo, ostrzegać innych, którzy być może chcą właśnie zrobić pierwszy krok w stronę tego osobliwego `hobby".
Mówię Wam, ja wiem, co się Wam ofiarowuje: łatwą przyjemność, piękne dziewczyny - to, co każdego bardzo pociąga. To jest bardzo ludzkie, bardzo normalne, jak by na to nie spojrzeć, ale trzeba się od tego powstrzymywać! Bóg uczynił człowieka płciowym i sprawił, by życie seksualne nie tylko służyło rozrodczości, ale by było także źródłem radości i przyjemności... To jest wielki dar, który jednak nie powinien być wolnym, lecz podlegać ograniczeniom, jakie Bóg nałożył na człowieka. Jeśli chodzi o to, co w oczach Boga jest seksualnie obrzydliwe, to wyraźnie mówi Księga Kapłańska (Kpł 20, 9-21) oraz przykazanie: nie cudzołóż. Te wszystkie wskazówki można zrozumieć bardzo szeroko, bo też w niewielu słowach wiele obejmują treści.
Błagam Was! Nie dajcie się wciągnąć w nurt fałszywej miłości. Nie idźcie tą drogą, którą ja poszedłem, bo nie każdemu udaje się wrócić...
Ja powoli wracam - moją opoką jest Jezus - a także dziewczyna, którą bardzo kocham i na której bardzo mi zależy.

I jeśli ktoś nie będzie próbował znaleźć zasadnych argumentów, to proszę lepiej niech milczy i niech nie idzie na łatwiznę zasłaniając się kościołem  
--- Koniec cytatu ---

ÂŹródło: Forum @ Onet.pl

Znalazłem też inną wypowiedź:


--- Cytuj ---Pornografia jest grzechem
Skutki tego zwierzęcego sposobu życia ludzie ponosza na sobie samych (to nauczanie biblijne). Spytajcie uzaleznionych jak wyglada ich życie jest to podobny mechanizm jak alkoholizm. Seks nie może rządzić człowiekiem. Człowiek został stworzony by korzystać z seksu ze swoja partnerka w rodzinie, posiadac dzieci, zapewniając im poczucie bezpieczeństwa. To truizm ale to jedyny sposób na szczęsliwą rodzinę.  
Powiem więcej - tylko chrzescijanie są w stanie żyć w ten sposób i wiedza co to szczęście w rodzinie. Pozostali nie są do tego zdolni dlatego seks nad nimi panuje rozbijając ich i tak już mało trwałe zwiazki.
--- Koniec cytatu ---

ÂŹródło: Forum @ Onet.pl

BTW - przypominam, że nie zamierzam się znowu wykłócać. Zamieszczam to tylko do przeczytania.

szczotex:
WOW, to się nazywa prawdziwe zbocznie!!!!! Niby niewinne pornuski ale z własną siostrą!!!!!!!!!!! JA Pie****e dobrze ze takich zje*** jest mało... i ciesze się że mój umysł niejest taki spartolony jak umysł tego gościa...


PZDR szczotex

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej