Tereny Valfden > Dział Wypraw
Anaconda - nauka umiejętności I
Anaconda:
- Tak, słyszałem - odpowiedział zgryźliwie łowca wyciągając swój łuk - strzelaj z siłą trolla - dopowiedział naciągając strzałę i wychylając się za pnia by poszukać celu. Nie zobaczył nic. Mentor widocznie był rozbawiony całą sytuacją gdyż usiadł za kamieniem i przyglądał się Anacondzie z głupawym uśmieszkiem. Myśliwemu to się nie podobało, nie lubił gdy ktoś żartował sobie z sytuacji zagrożenia życia, szczególnie gdy chodziło o jego życie. ÂŁowca po raz kolejny wychylił się i od razu schował. Kolejny bełt poleciał i wbił się prosto w pień za którym schował się mężczyzna który poczuł się trochę niepewnie widząc, że koniec bełta przebił się przez drzewo i wystawał groźnie tuż przy głowie łowcy. Anaconda przełknął ślinę i szybko wybiegł zza skrytki i pobiegł w kierunku skąd padały strzały, w ostatniej chwili rzucił się za głaz co okazało się dobrym wyborem, kolejny bełt ledwo chybił. Podnosząc się ziemi łowca przyglądał się miejscu skąd jak sądził strzelał orkowy zwiadowca, po chwili bełt wpadł prosto w skałę odbijając się od niej i wylądował po rykoszecie za Anacondą. Człowiek naciągnął tak mocno jak tylko pozwalały mu na to mięśnie i wytrzymałość na ból który wywoływała cisnąca go w palce cięciwa łuku i wystrzelił w miejsce gdzie jak sądził stoi przeciwnik. Widocznie chybił bo krzaki nagle się poruszyły i po chwili ork uciekał spłoszony. ,,Znowu gonitwa" pomyślał łowca, ,,Wykończę się dzisiaj" przyszło mu jeszcze na myśl gdy biegł już za zwiadowcą. Mijając miejsce gdzie strzelił Anaconda zobaczył strzałę którą wypuścił, zdziwił się widząc, że z drzewa wystawała tylko lotka. Mimo zmęczenia łowca zaczął doganiać orka, zapewne w skutek zdeterminowania i treningu który odbył. Gdy kusznik znalazł się na polanie i w odpowiedniej odległości, Anaconda szybko wyciągnął strzałę i znów z całych sił wystrzelił ją w kierunku orka. Pocisk wbił się z gigantyczną siłą w plecy potężnie zbudowanego człekokształtnego przebijając kręgosłup na tyle by grot wyszedł z drugiej strony brzucha orka. Gdy łowca podszedł zobaczyć co z zwiadowcą na polanę wkroczył nauczyciel i podszedł do Anacondy z założonymi rękomi z tyłu przyglądając się mu, trupowi i strzale tak jakby byli jakimiś eksponatami, a łąka muzeum.
Boba Fett:
- Przyznam, iż Twoja technika walki robi wrażenie - kiwnął głową mentor. - Dawno nie widziałem kogoś takiego, jestem pełen podziwu.
- Czy to już wszystko? - spytał Anaconda nie bacząc na pochwały towarzysza. Bardziej interesował go powrót do domu i samodzielny trening.
- Tak, spełniłeś wszystkiego moje żądania i nie mam żadnych zastrzeżeń co do ich wykonania. Czas wracać, musisz odpocząć i zregenerować siły.
__________________________
Wyprawa zakończona
Nagroda: Umiejętności: Kondycja łowcy | Wytrzymałość łowcy | Umiejętne blokowanie ciosów I | Umiejętne blokowanie ciosów II | Potężniejszy strzał z łuku | Pierwsza pomoc
Proszę o zatwierdzenie
Nawigacja
Idź do wersji pełnej