Tereny Valfden > Dział Wypraw
I Zadanie Melitele
Metztli:
Na polance siedział człowiek... Miał przy boku miecz. Gdy zobaczył dziewczynę, wyjął miecz z pochwy - Cco tu robisz? Zielarka cię przysłała tak? - syknął celując mieczem w Melitele - To znaczy ona przysłała mnie po zioła... - powiedziała dziewczyna - Czyli po mnie, bo to ja ukradłem - powiedział mężyczna i zaśmiał sie jakoś dziwnie. Dziewczyna zrozumiała, mężczyzna był mocno naćpany. W końcu mężczyzna przestał sie śmiać i zaatakował dziewczynę...
Melitele:
Melitele wyciągnęła swój miecz i zaczęła się bronić . Ale mężczyzna był bardzo mocno naćpany bowiem co chwile się chwiał i potykał dlatego dziewczyna wykorzystała pierwszą lepszą okazję aby zaatakować mężczyznę i udało się jej – przewrócił się poczym Melitele wbiła mu miecz w serce - wzięła wszystko co miał przy sobie i udała się w stronę domu zielarki .
Metztli:
Melitele doszła do chatki zielarki. Gdy staruszka ją ujżała ucieszyła sie ogromnie - Ojej..Masz moje zioła, wszystkie! Nawet sobie nie wyobrażasz jak niektóre ciężko zdobyć... - powiedziała zielarka biorąc worek z ziołami - A jak ci sie udało to zrobić? - zapytała - Zabiłam złodzieja...- powiedziała Melitele - Naprawdę? Oh.. miałam poprosić Lady Metztli aby zajęła się tą sprawą z rabusiem... ÂŁobuz przychodził tu i kradł zioła, normalnie to działają uspakajająco, ale w połączeniu z innymi...No widziałaś co sie stało - powiedziała zielarka bardzo szczęśliwa - Szepnę Lady conieco o tobie, bo świetnie sie spisałaś... A i odemnie masz tu Miksturę Leczniczą, nie jest silna, ale lżejsze rany uleczy...A i lekarstwo dla Vincenta.. Prosze oto one... Biedne to dziecko, ciągle choruje... - powiedziała podając dziewczynie dwie małe buteleczki.
Zadanie wykonane
Metztli
P.S to zadanie liczy sie jako dwa rekrutacyjne, więc zostało ci tylko jedno
Nawigacja
Idź do wersji pełnej