Tereny Valfden > Dział Wypraw
V zadanie Beli
Bela:
Bela wyruszył wykonać trzecie i ostatnie zadanie przy rekrutacji dla wampirów. Miał sprawdzić co się tajemniczego dzieje w jaskini.
Na misję zabieram:
BROĂ:
Nazwa Broni: Bethen Talinep (Język Topielca) (w użyciu)
Typ: Jednoręczny
Rodzaj: Miecz
Jakość Wykonania: Profesjonalne
Poziom: II
Dodatkowo: ----
Opis: Krótka broń (ok. 50 cm), obusieczna, nadaje sie do szybkich pchnięć,
nieporęczna przeciwko dużym broniom, broń dla początkujących wojów ;)
Nazwa Broni: Krótki łuk (w użyciu)
Typ: Mały
Rodzaj: ÂŁuk
Jakość Wykonania: Zaawansowane
Poziom: I,
Dodatkowo: brak
UMIEJĂTNOÂŚCI
- Walka bronią jednoręczną - poziom III
- Pozyskiwanie trucizny krwiopijców - poziom I
- Skradanie się - poziom I (chód)
- Negocjacje łowcy - poziom I (5% nagrody)
PANCERZ:
Nazwa: Skórzany Pancerz ÂŁowcy Nagród I
Typ: Całościowa
Rodzaj: Skórzana
Poziom: I
Jakość wykonania: Mistrzowskie
Czas Wyrobu: 12h
Składniki: 5 kłów, 2 skóry rozpruwacza, 1 wilka.
Opis: Pancerz ten zapewnia słabą ochronę przed bronią dystansową i średnią przed orężem bezpośrednim. Skóry rozpruwacza i wilka zapewniają także dostateczną ochronę przed zimnem.
PRZEDMIOTY/ARTEFAKTY
- mikstura lecznicza
- złoty pierścień
- 2 fiolki z trucizną krwiopijcy
No i oczywiście swojego sokoła dla towarzystwa.
Metztli:
Bela doszedł do wioski, jakieś dwie młode dziewczyny machały do niego chichocząc. Jakiś wieśniak podzszedł do niego - Witaj panie! To Ciebie przysyła Lady Metztli? - zapytał - Tak, mam zajżeć do jakiejś jaskini ale nie zabardzo wiem gdzie ona jest... - powiedział Bela - A... jaskinia... Uważaj panie, straszne dźwięki z niej dochodzą... Trza iść tą ścieżką, calutko czas prosto...- powiedział nieco wystraszony człowiek
Bela:
- Farmerze, wiesz może co to za potwór? Widziałeś go kiedyś? Wiesz jak wygląda, potrafisz go opisać? Wolałbym wiedzieć co mnie czeka, niż się niemiło zaskoczyć.
- Niestety dzielny woju, nie wiem, nigdy nie widziałem tej bestii - odparł przerażony wieśniak na sama myśl o potworze z jaskini.
- No dobrze, jakoś sobie poradzę, bywaj! - powiedział łowca i poszedł we wskazanym kierunku. Na drodze nie napotkał żadnej zwierzyny, chyba wolały unikać legowiska tej bestii, nawet jego sokół najeżył pióra w strachu, widocznie wyczuwał obecność czegoś mrocznego.
Co to może być, że nawet ty się dziobku boisz co? Powiedział cicho Bela i zaczął się podkradać pod jaskinie bestii..
Metztli:
Bela zajżał do jaskini i wręcz odrzucił go swąd alkocholu, zatkał dłonią nos i wszedł do środka... W centrum niewielkiej jaskini stał jakiś dziwny sprzęt, z podłączonymi rurkami i dużą beczką.. Najwyraźniej kiedyś ktoś tu wytwarzał jakiś alkochol... Nagle Bela usłyszał głośne warknięcie, aż podskoczył... W kącie leżały dwa gobliny i ork, a wokół nich mnustwo pustych butelek... Ork właśnie sie budził... Zobaczył Bele i głośno zawył... Obudziły sie dwa gobliny i złapały za broń.. Ork też, złapał topór i zamachnął sie, broń wypadła mu z łapy, nieco zdezorientowany ruszył na przeciwnika, ale potknął sie o goblina który już leżał na ziemi... Goblin nie przeżył, a ork padł nieprzytomny... Drógi goblin stał usiłując utrzymać równowagę....
Bela:
- Oż ty cholero pijana! Za dużo kragu co? - powiedział łowca i zaczął zabawę z orkiem i goblinem. Ork wstał i próbował złapać łowcę w swoje łapska, ale był zbyt pijany - nie zdołał złapać elfa. Goblin też już wstał, ale nie był w stanie ujść nawet dwóch kroków - stał chwiejąc się na nogach. Elf uciekając przed łapami orka za każdym razem, kiedy zrobił unik ciął go w rękę albo w nogę. Mimo stanu, w jakim był ork, ciężko było mu zadać śmiertelną ranę. Więc elf powoli podcinał po kawałku pijanego orka doprowadzając do jego wykrwawienia. Po 10 minutach takiej zabawy ork padł nieprzytomny, a wtedy Bela przebił go mieczem - w trzech miejscach - dla pewności: w serce, w szyję i w głowę. Chciał odciąć głowę orkowi i wziąć ją jako trofeum, ale perspektywa śmierdzącej głowy w mieszkaniu go zniechęciła, połakomił sie za to na jego broń. Zabrał ze sobą topór orka, na odchodne skopał ledwo stojącego goblina i wyszedł z jaskini. Udał się prosto do farmera, by opowiedzieć mu, co za potwór żył w jaskini..
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej