Tereny Valfden > Dział Wypraw

VI zadanie Beli

(1/2) > >>

Bela:
Nazwa: Znikające owce.
Nagroda: 50 sztuk złota
Zlecający: Kapitan Greg
Opis: Farmer skarży się, ze owce znikają z jego pastwiska. Sądzi ze to jakąś bestia, która szuka łatwego łupu. Prosi myśliwych o pomoc w odnalezieniu trzody i zabiciu bestii.
Wymagania: Walka dowolną bronią II.

BROÑ:

Nazwa Broni: Bethen Talinep (Język Topielca) (w użyciu)
Typ: Jednoręczny
Rodzaj: Miecz
Jakość Wykonania: Profesjonalne
Poziom: II
Dodatkowo: ----
Opis: Krótka broń (ok. 50 cm), obusieczna, nadaje sie do szybkich pchnięć,
nieporęczna przeciwko dużym broniom, broń dla początkujących wojów ;)

Nazwa Broni: Krótki łuk (w użyciu)
Typ: Mały
Rodzaj: ÂŁuk
Jakość Wykonania: Zaawansowane
Poziom: I,
Dodatkowo: brak

UMIEJÊTNO¦CI

- Walka bronią jednoręczną - poziom II
- Pozyskiwanie trucizny krwiopijców - poziom I
- Skradanie się - poziom I (chód)
- Negocjacje łowcy - poziom I (5% nagrody)

PANCERZ:

Nazwa: Skórzany Pancerz ÂŁowcy Nagród I
Typ: Całościowa
Rodzaj: Skórzana
Poziom: I
Jakość wykonania: Mistrzowskie
Czas Wyrobu: 12h
Składniki: 5 kłów, 2 skóry rozpruwacza, 1 wilka.
Opis: Pancerz ten zapewnia słabą ochronę przed bronią dystansową i średnią przed orężem bezpośrednim. Skóry rozpruwacza i wilka zapewniają także dostateczną ochronę przed zimnem.

PRZEDMIOTY/ARTEFAKTY

- mikstura lecznicza
- złoty pierścień
- 2 fiolki z trucizną krwiopijcy

Bela z sokołem Sidem na ramieniu wyruszył do siedziby myśliwych po kolejne zadanie. Miał wyjaśnić zagadkę znikających owiec i unicestwić bestię, która je pożera. PO otrzymaniu dokładniejszych instrukcji udał się w stronę bramy Ombros..

Grison:
Bela wszedł do lasu. Sądził, że nie ma potrzeby informowac o poszukiwaniach farmera. W lesie jak zawsze był cicho. Niekiedy słychać było nawoływania zwierząt lub śpiew ptaków. Bela chodził po lesie dosyć długo, wiedział, że to czego szuka powinno być nie dalej niż 2 kilometry od farmy, z której znikają owce. Gdyż żadna bestia zazwyczaj nie mieszka tak daleko od miejsca wyżywienia. Bela szukał dalej, gdy nagle usłyszał jakieś nawoływania i krzyki z głębi lasu. Postanowił to sprawdzić.

Bela:
Szedł w stronę odgłosów, stawały się ona coraz głośniejsze. W końcu zza krzaków ujrzał 4 gobliny bijące pałkami ledwo żywego kretoszczura - zapewne ich przyszłą kolację. To wy tak hałasujecie! pomyślał Bela, sokoła wypuścił, by dobił zwierzę i najadł się jego mięsa, a sam sie zajął goblinami. Dwa pierwsze poszły gładko - 3 proste cięcia od boków i jedno z pół obrotu i już dwa gobliny należały do przeszłości, kolejnego załatwił cięciem od góry, a czwartego porządnym kopniakiem powalił na ziemię i wbił w niego miecz. Sokół nadjadł troszku boku kretoszczura i wrócił posłusznie na ramię elfa. Po opanowaniu sytuacji wrócili na ścieżkę, by dalej kontynuować poszukiwania..

Grison:
Bela szedł nadal, gdy nagle w oddali usłyszał ponownie jakieś jęki.
-A to co? Znowu te cholerne gobliny?
Bela biegł ile sił w nogach lecz w pewnym momencie krzyki ustały. Jednak był juz wtedy na tyle blisko celu, że trafił tam bez większego trudu. Myśliwy wyszedł zza krzaków, a tam ujżał widok, którego sie nie spodziewał. Był tam jakis kamienny stół ofiarny, a wokół niego ciała owiec całe we krwi. Bela kucnął i starał się odnaleźć jakiś ślady...

Bela:
Po krótkiej chwili na twarzy łowcy pojawił się grymas przerażenia pomieszanego z obrzydzeniem. Znalazł dużą ilość ślad stóp ludzkich:
- O cholera! Co to ma być? Oż jasny gwint ludzie? Co za bestie.. muszę szybko uprzedzić farmera.
I pobiegł w stronę farmy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej