Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Brama w Górniczej Dolinie
Robben:
Gdy zabierałem na statek Torlofa, który był moim kapitanem, to oczywiście otworzyłem bramę do zamku. Była niezła jatka, ale paladyni mają szczęście, bo niektórzy wyszli z tego cało i nie wszyscy orkowie z okazji skorzystali (do zamku wlecieli ci, którzy byli blisko bramy). Ale Parcival się nie potrzebnie wtrącił i niestety musiałem go zabić, choć szkoda mi go było. A ten strażnik, pilnujący bramy nie grzeszy rozumem, skoro przyznał się, że ma klucz do pomieszczenia z dźwignią, która otwiera bramę.
Eskel:
Ja ostatnio zapominam otwierac brame, ale pare razy otworzylem. uznawalem wtedy jako rozpoczencie wojny i bralem w nij udzial. Tylko Parcival wszystko psuje...
Ainur:
Ja otwieram brame tylko wtedy kiedy jestem łowcą smoków i gdy biorę Torlofa na kapitana
L@res:
Ja nigdy nie otwieram bramy do zamku w Gd ponieważ :
- Parcival nas atakuje
- jest to nie rozważne i nie szlacheckie ( jeśli gra się paladynem )
- po co zabijać swoich braci
Huor:
Ja otwieram tylko jeśli gram najemnikiem. Nienawidzę paladynów i wpuszczam orków do zamku. Gdy gram paladynem nie pozwolę, żeby moi bracia z zakonu, ani tym bardziej żadni ludzie nie zginęli z rąk tych bestii, a już na pewno bym się do tego nie przyczynił. Gdy gram Magiem jest podobnie. Przecież jestem sługą Innosa, a paladyni są jego wojownikami.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej