Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes

Cor Calom-jak się dostał do światyni Śniącego?

<< < (2/2)

Garret:
Ja uważam, że orkowie dobrze wiedzieli o tym że Kalom idzie do świątyni obudzić ÂŚniącego. W takim razie nie przeszkadzali im, wręcz przeciwnie. W mojej wersjii nie było żadnych teleportów, po prostu orkowie pozwolili im wkroczyć do świątynie(jak już powiedziałem, wiedzieli o tym że idzie on obudzić i ochronić śniącego) poinstruowali ich równierz o pułapkach i rytuale, który miał obudzić ÂŚniącego. A potem to już tylko wycinka, sztylete w serca i "hasta la vista babe". ÂŚniący został odesłany i tymczasowo wszystko wróciło do normy.

Z poważaniem
Garret

Ciern:
Myślę że Cor Calom gdy uciekł ze strażnikami był już opętany i śniący spodziewał się go w świątyni, dał mu wizję drogi do świątyni, kazał orkom nie zabiujać tej grupki i tyle. Podobnie jak my, tylko że w tym przypadku użyliśmy trochę siły. :)

Daedagor:
A mi się wydaje że Cor Calom dostał wizję od ÂŚniącego a potem wziął ze sobą parę nowicjuszy. I pod czas wizji nauczył się języka Orków i zaklęcie teleportacji do śniącego ale dopiero pod kratą. Albo też ÂŚniący zahipnotyzował orków by ci puścili Kaloma i nowicjuszy do świątyni śniącego. Albo Kalom i nowicjusze mieli ULU-MULU a potem je schowali.Może tak było jak ja powiedziłem ale nikt nie jest pewien.Prawda??

Sir_William:
Sprawa jest prosta! ÂŚniący opętał przy pomocy orków kilku nowicjuszy, SÂŚ-manów :D i Cora Caloma. Kiedy orkowie zobaczyli, że ktoś się zbliża napewno ktoś taki jak CC umiał powiedzieć coś po orkowemu. Wtedy otworzyli ÂŚÂŚ i weszła sobie "wycieczka" zamykając przy okazji wszystkie możliwe wejścia za sobą.















Kereth:
To dość proste. Poszedł na ziemie orków. Spotkał orków, którzy chcieli atakować, ale Kalom umiał mówić po orkowemu. Pogadał że wierzy w ÂŚpiocha. Orkowie się przestraszyli i ich zaprowadzili. Reszta jest oczywista,otworzyli sobie jakoś przejście. Zamknęli je i weszli...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej