Dzisiejszego dnia ściągnąłem sobie z niekłamaną chęcią ów modyfikacje (a raczej prolog do modyfikacji). Cóż, mam mieszane uczucia co do niego...
Hmm... najpierw napiszę, co mi się podobało.
Zaczynamy w Wolnej Kopalni przejętej przez ludzi ze Starego Obozu, którzy mają na celu zdobycie całego Nowego Obozu. Przekłada się to na walkę, którą musimy odbyć jakiś czas później. I to jest właśnie najciekawsze w tym prologu - wraz z kilkunastoma kolegami idziemy stoczyć bój, który oczywiście wygrywamy z bardzo małymi stratami.
I tu jest właśnie minus. U nas ginie góra 5 osób, a u nich wszyscy łącznie z samym Lee, Laresem i pięcioma Magami Wody. Trochę do niedorzeczne...
Modyfikacja ma trochę bugów.
Np. jak pobiegłem sobie do siedzib MW i wróciłem - wywaliło mnie z gry z jakimś dziwnym błędem.
Next. Na tamie stał mi Homer, którym zainteresował się ten gość na A. Oczywiście tępak poleciał przed siebie (stał na wieży), co równało się upadkiem oraz nieszczęsną śmiercią. Musiałem kilka razy save wczytać, by zdążyć szybciej zabić budowniczego tamy.
Następnie po rozmowie z tym na A (był na ziemi, bo jakoś udało mu się spaść nie ginąc), spadł do nas z tej samej wieży Gorn. Oczywiście znowu kilka wczytań zanim udało mi się go pozbyć. Czemu kilka? Bowiem, gdy stracił połowę życia stawał się nieśmiertelny. Musiałem wejsć na wieżę i tam czekać, aż ten na A dokona krwawego żniwa.
Ogólnie ta Wolna Kopalnia jest taka pusta. Są tylko dwie osoby z imionami, które i tak baaardzo mało mówią. A ich dubbing powalił mnie ze śmiechu. Teraz zastanawiam się, czy w pełną wersję grać z nim czy bez niego... Trudny wybór...
Ogółem prolog podobał mi się prawie tak samo, jak Kolonia ÂŻywych Trupów. Jest niedociągnięty, ma błędy, itd. Plus za chęci (no, przynajmniej chcieli dać ten dubbing...) oraz za pomysł (choć nie był zbyt oryginalny...).
Mam nadzieję, że wydany mod będzie o wiele lepszy od prologu i twórcy bardziej się do niego przyłożą.