Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wyprawa do Numenoru

<< < (6/51) > >>

momo:
Momo z MeGorTem z nudów na pokładzie urządzili sobie turniej łuczniczy. Nie polegał on bynajmniej na tym by trafić w cel, bo to przychodziło łatwo nawet przeciętnemu łucznikowi, a na tm, że przegrywał ten kto pierwszy chybi. Dodatkowym utrudniniem było to, że po każdym strzale obowiązkowo należało pociągnąć łyk rumu. W ten sposób i było zajęcie i czas mijał szybciej, a strzały lądowały z czasem coraz dalej od środka tarczy. W pewnej chwili do MeGorTa podszedł Deadagor i znów zaczął wypytywać go o interes z niewolnikami. Mimo iż wyprawa była niebezpieczna, traktował ją raczej jak wakacje, odpoczynek od interesów, codziennych kłopotów i klanowych kłótni. Kłótni! właśnie, po co znów słuchać jak gadają o interesach. - z taką myślą elf oddalił się od miejsca debaty. Lekko chwiejnym krokiem podszedł do burty, i wsparł się łokciami o gładką powierzchnię drewnianej barjerki. Słońce powoli chowało się ''w'' granatowe odmęty oceanu, a twarz elfa pieściła delikatna chłodna bryza. Zamknął oczy i zaczął marzyć o tym co spotka ich na wyspie zwanej Numenorem. Ta chwila mogłaby trwać wiecznie...
Nagle gdzieś z góry zabrzmiał grzmiący dźwięk rogu, który wybudził go z tego cudownego transu.
Ziemia, ziemia, widać ląd! - krzyczał człowiek usadzony w bocianim gnieździe.
Zapewne powoli docierali do brzegów królestwa jaszczuroludzi. - całe szczęście że nie dopadła nas burza, na środku morza bylibyśmy zgubieni - pomyślał. Chociaż tak naprawdę sam już nie wiedział co gorsze: sztorm na środku oceanu, czy jaszczury.
- Brrrr - wzdrygnął się na myśl o tych obleśnych stworzeniach. Oderwał się od barierki, po czym usiadł na schodach, objął swoją lutnię i po cichu zaczął wybrzdękiwać na niej znane sobie melodie...

Kozłow:
Kozłow odpowiedział królowi: Eee... no chyba mam... Po chwili podszedł do niego Dante i zapytał o klan Ohsi.
- To nasz obóz na pustyni Ohsi. Jest tam sława i bogactwo, znajdziesz tam najlepszą broń na Marancie (chyba) spod mojego mlota. Przystąp do nas.

Niro:
Assasyn spojrzał na Leesa.
- Chyba coś wam już opowiadałem o mojej ojczyźnie w karczmie Leyanoi, ale nie mówiłem jak dokładnie powstało nasze państwo i jak powstała pustynia. To też jest bardzo ciekawa historia - rzekł przygotowując się do opowiadania - Dawno temu istniało państwo, bardzo żyzne i bogate. Ludzie tam posiadali wspaniałych wojowników i wierzyli w Adanosa. Kraina graniczyła z krajem Myrthany, gdzie wierzono w Innosa. Jednak bóg światła i ognia zdenerwował się, gdy przypływ wody zrujnował wioskę jego wyznawców. W odwecie rzucił klątwę na Varrant, bo tak nazywał się kraj boga wody. Klątwa miała na celu spalić obfite plony, a część ludzi pogrzebać w morzu piasku. Domy i niegdyż wspaniałe budynki zostały zniszczone. Niektórzy zostali, aby odbudować dawną potęgę, jednak większość umarła od braku wody, której ostatnie znane źródła zostały wyczerpane. Inni chceli odmienić los kraju i pomóc rodakom. Tak Wieczny Wędrowiec udał się z uczniami w ekspedycję, która miałaby odnaleść ostatnie źródła czystej i chłodnej wody. Stało się to kilkaset lat po rzuceniu klątwy. Poszli daleko na południe, a wszyscy uczniowe polegli. Oprócz jednego. Nazywał się on Zuben. Głód i gorąco mu doskwierało, szybko odkrył, że noc, której patronem i panem był Beliar dawała mu ukojenie. Tylko zimne noce były błogosławieństwem dla strudzonych mieszkańców. Wędrowiec i uczeń doszli do oazę i ujrzeli nieskarzoną niczym wodę. Jednak rozpętała się burza piaskowa, a woda zamieniła się w muł. Tej nocy Zuben miał dziwne wizje. Zobaczył postać, która trzymała dwa długie miecze, wbite w ziemię, a sama jest przyodziana w ciemny strój. Odwiedził go we śnie Beliar i dał mu wskazówki jak żyć. Powiedział mu, że Mroczne Zębacze potrafią przetrwać w gorącu dzięki ich zimnej skórze. Rzekł też, że mianuje go swoim Arcykapłanem i panem pustyni. Rozkazał mu, aby poszedł tam gdzie on mu wskarze. Na miejscu miał zaznaczyć czymś, co ma wyjątkowo dużo siły magicznej miejsce, gdzie powstanie pierwsza osada nowego ludu. Od razu Zuben pomyślał o kosturze swojego byłego już mistrza. Odebrał laskę starcowi, a jego samego zabił. Później ruszył na południe w odpowiednie miejsce bił kostur. Wrócił w chwale przyodziany w czarny pancerz, zrobiony ze skór Mrocznych Zębaczy. Nauczył swych braci robić takie same. Wszyscy postanowili przyłączyć się do niego i przyjąć nową wiarę. Jednak niektórzy nie zapomnieli o zdradziectwie Zubena i udali się w wędrówkę, przyodziani w ciężkie płaszcze ze skóry szakali. Lud Zubena nazwał się Asasynami. Posługiwali się oni dwoma mieczami, tak jak to we śnie władcy robił Beliar.

Arti:
Do portu doszedł Arti. Widział odpływający pierwszy statek. Pomyślał, ze trzeba czekać na pozostałych by drugi odłynął. Słońce zachodziło a delikatna bryza wiała mu w twarz. Morze po woli się wzburzało, ale to normalne pod wieczór.
____________________________________________________________________
Umiejętnośći
- Walka Dwoma Mieczami - Poziom III
- Walka Łukiem - poziom II
- Otwieranie zamków - poziom

Broń Biała - Miecz Jednoręczny x2
Typ: Jednoręczny
Rodzaj: Miecz
Jakoś Wykonania: Zaawansowane
Poziom: I
Dodatkowo: ----
Opis: Krótki miecz (50 - 60 cm.), podstawowa broń początkującego łowcy przygód. Nie jest bardzo śmiercionośna, ale można ją łatwo schować.

Tarcza -
Pierścienie -
Amulety -

Złoto - 0.0000000000000000000000000000...................

Zbroja - Zbroja Członka Klanu
Typ: Całkowita
Rodzaj: Skórzana
Jakość Wykonania:Amatorskie
Poziom: I
Dodatkowo: Brak

Lees:
-Ci co nie zapomnieli o zdradzie Zubena to pewnie magowie wody i koczownicy.Wiem że musieliście się długo z nimi spierać.I nie tylko z nimi,mimo że orkowie pomagali wam co nieco to również magowie ognia,druidzi,buntownicy napsuli wam sporo krwi.Napadali na wasze karawany i masowo tępili.-powiedział lees.
-Tak,cnotliwi wyznawcy Innosa i Adanosa byli nam nieprzychylni.-odparł Assasyn.-Ale...
-...mimo to nie poddaliście się.Przejęliście wiele terenów byłego królestwa Rhobara II.Ale jak to się stało że nie dotarliście do wyspy Khorinis?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej