Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wyprawa do Numenoru

<< < (41/51) > >>

Anmarius:
Nagle ktoś krzyknął:
- Hej, chodźcie tutaj, zobaczcie ! - krzyknął.
Gdy podeszli, zobaczyli pustą klatkę, a kraty były dosyć mocno uszkodzone.
- Widać, że się wydostał - powiedział Travis.
- Tak, a teraz musimy się mieć na baczności, gdyż może w każdej chwili zaatakować. Może to być poza biblioteką albo i w niej. Lecz nie sądzę, żeby tu był. Jak się wydostał, to pewnie sobie gdzieś pobiegł.
- Nie bądź taki pewny - przestrzegł go Kozłow.
Król przyglądał się klatce, a elf wziął jedną z ksiąg i zaczął ją przeglądać...

Kozłow:
Kozłow poszedł za przykładem kolegi i podszedł do opasłego tomu leżącego na stojaku. Wziął w ręce książkę i zaczął przewracać kartki. Poznawał znaki podobne do tych, które widział już wcześniej na pergaminie i na płycie nagrobnej. W wielu jednak miejscach pismo było zatarte i nieczytelne, a kartki sypały się w proszek. Kozłow ostrożnie wertował książkę. "Wymiary", "Dracoński lud", "otworzyliśmy". Tłumaczył w głowie wyrazy z kartek. Co jakiś czas zmieniał się charakter pisma, jakby inna osoba pisała dalszy ciąg książki. W końcu pismo stało się drastycznie nieczytelne. Ponadto zaczęły pojawiać się znaki, których kowal nigdy w życiu nie widział. "Widocznie czytałem ja od końca" - pomyślał ohsiańczyk. Do Kozłowa podszedł Travis.
- I jak? Znalazłeś coś ciekawego? - zapytał elf.
- Chyba te strony są warte większej uwagi, trzeba to skonsultować z królem.
Oboje podeszli do Isentora i zapytali o zdanie, pokazując księgę.

Dragosani:
Drago rozgladał się po półkach. Jeden zwój wzbudził jego zainteresowanie. Wziął go do ręki. Znał runy które widniały na papirusie. Znał również język uwieczniony w nim. Był to starowampirzy. Po przeczytaniu kilku wersów stwierdził ze to jest to czego szukał. W zwoju były zapisane zaklęcia. I to inne od tych które znał z "Księgi Leviathana". Wampir zaczął studiowac zwój. Jednak pamiętał o Lykaninie, który gdzieś się czaił. Dlatego użył zaklęcia Wyostreznie Zmysłów, w razie zagrożenia, Wampir wyczuje wroga.

momo:
- puk... puk... Dobra wchodzimy.

Momo przyglądał się starożytnym pergaminom. Wszystkie były mocno pożółkłe, niektóre spisane jeszcze na kamiennych tabliczkach, a każda z nich miała do opowiedzenia coś innego, każda z nich zawierała wiedzę tego starożytnego ludu. Miejsce to było przesiąknięte nie tylko zapachem starych pergaminów, czy wychniętych na wiór półek na których były poukładane, lecz zapachem wiedzy - ogromnej wiedzy starożytnych. W pewnym momencie elf natrafił na spięte ze sobą czymś w rodzaju metalowej ramy kartki. Na pierwszej stronie widniały dobrze mu znane litery, którymi zapisano tytuł dzieła. Elf niezwykle zaciekawiony zawartością dokumentów spróbował rozchylić metalowe rama, które broniły dostępu do pozostałych stron, nie udało się. Mimo siły jakiej momo użył i mimo iż był to zwykły cienki metal, nie udało mu się. Jakby trzymała to razem jakaś magiczna siła. Schował ''księgę'' do plecaka, z zamiarem rozpracowania tego później, gdy w pewnym momencie usłyszał po drugiej stronie sapanie. Nagle cały regał z księgami runął na niego. Momo uskoczył na bok unikając przygniecienia, ale za dużo czasu nie miał. Gdy podniósł wzrok jego oczom ukazał się biały wilk postury niemalże trolla, warczącego groźnie i gapiącego się na niego jak na dawno oczekiwany obiadek, potwora. Elf mimo swojego doskonałego słuchu nie usłyszał jak przekrada się pomiędzy wysokimi regałami. Nie miał teraz jednak czasu na podziwianie jego sprytu. W nogi...

Dragosani:
Wampir wyczuł obecność Wilkołaka na kilka seknd zanim ten się ujawnił. Schował zwój do plecaka i wyciągnął miecz. Przywołał Gniew Krwi i ruszył na Lykanina. Zadał kilka ciosów lecz Wilkołak sparował je potężymi ramionami. Wampir zranił jednak go lekko i trucizna z miecza dostała się do ciała potwora. Jednak dawka była zbyt mała by powalić Lykanina. Wilkołak uderzył potężnie Draga, który przelaciał kilka metró i uderzył w regał. Wampir wstał i spojrzał na toważyszy. Ci widząc jego spojrzenie ruszyli do boju. Drago wyprostował się i również ruszył na potwora. Szykowała się trudna walka...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej