Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wyprawa do Numenoru

<< < (38/51) > >>

Dragosani:
Drago słysząc cichą rozmowę Assasyna i Deadagora rzekł.
- Wampirami nie władali królowie.
Wampir położył jedną dłoń na główni miecza i podszedł spokojnie do kopuły. Przyjżał się runom na jej powierzchni. Spokojnie przyłożył dłoń do otworu. W myślach wypowiedział słowa "Oto jestem z Twego rodu... kimkolwiek jesteś."
Wtem...

Isentor:
Przykładając dłoń do otworu uaktywnił mechanizm jego dłoń została zablokowana przez coś w rodzaju kajdanek a następnie przebita ostrym szpikulcem. Z ręki Dragosaniego spłynęła krew...proces trwał około dwóch minut. Kajdany zostały zwolnione a sarkofag lekko się uchylił. Wszyscy cofnęli się o krok. Ze środka wyłoniła się dziwna postać odziana w bardzo starą szatę jej wygląd wyjaśniał wszystko. Był to jeden ze starożytnych wampirów zapewne jakiś władca tych ziem. Różnił się nieco od Dragosaniego, posiadał skrzydła i bardziej wyrazistą twarz. Zbliżył się do zebranych i przemówił...

Wampir: Któż odważył się mnie przebudzić ?
Król Odrzekł IsentoR władca Marantu
Wampir: Nie twoja krew mnie przebudziła...

Anmarius:
Travis, widząc tą rozmowę, był zmieszany. Nie wiedział, kto to jest, co to jest... Usłyszał rozmowę:
" Nie Twoja krew mnie przebudziła... "
Pomyślał o Dragosani i powiedział szeptem do Wampira:
- Hej, to Ty musisz z nim porozmawiać, ponieważ Twa krew go przebudziła...
Drago domyślił się tego, podszedł do tajemniczej postaci i powiedział...

Niro:
Assasyn patrzył się z ciekawością i przerażeniem na obudzonego Starożytnego. Wiekiem przypominał człowieka młodego, ale w jego oczach widać było dojrzałość, mądrość i coś, czego nie dało się opisać. Czuć było, że jest kilka, a być może kilkanaście razy bardziej starszy od Dragosaniego. Dyplomata Ohsi trzymał miecze w pogotowiu, gdyż po zobaczeniu armii ożywieńców stał się bardziej nieufny.
- Cholerne Wampiry - rzekł szeptem klanowicz do Deadgora. Wydawało mu się, że Starożytny wie co przed chwilą powiedział. W jego oczach pojawiło się coś, co przypominało teraz mieszankę gniewu, wyniosłości i pogardy. W sumie widział to u każdego Wampira. 'Ta cała ich rasa jest jakaś przewrażliwiona' - pomyślał. Wszyscy czekali, aż Dragosani zrobi pierwszy krok...

Dragosani:
Drago wystapił przed wszystkich. Stanął przez Wampirem. Spojrzał mu prosto w oczy i rzekł dostojnym głosem.
- Jam jest Dragosani, ostatni żyjący Starożytny i dziedzic tronu Numenoru. To moje krew Cię obudziła.
Wampir odparł...

Wampir - Witaj dziecię nocy jestem Tychatatobahim strażnik tej oto świątyni pierwszego świadectwa potęgi Numenoru. Co ciebie i tych śmiertelników tutaj sprowadza?

Drago - Do świątyni przybyliśmy, by zbadać tajemnicze monolity. Czy wiesz coś o nich?

Tychatatobahim - Wiem... sześć magicznych monolitów symbolizujących sześć żywiołów rządzących tym światem. Dzięki odpowiedniemu ich użyciu można było otwierać wrota do drugiego świata, innego wymiaru. To tam udali się ostatni mieszkańcy Numenoru gdy nasze ziemie najechały demony.

Drago - Wyjaw jak ich użyć... Teraz nasi bracia mogli by wrócić. Numenor odzyskał by chwałę.

Tychatatobahim - Kilka pomieszczeń dalej znajduje się pentagram musisz umieścić na każdym z jego ramion  oraz na środku po jednym z monolitów dopasowując je do odpowiedniego żywiołu. Niestety jest to niemożliwe, demony zniszczyły doszczętnie tą krainę nie daliśmy sobie z nimi rady 30 tysięcy lat temu więc czemu mielibyśmy dać sobie radę teraz ?

Drago - Czy istnieje jakikolwiek sposób, by otwarcie przejścia było znów możliwe?


Tychatatobahim -Ttrzeba zdobyć wszystkie sześć monolitów i umieścić je w pentagramie tak jak wspominałem.

Drago - A gdzie znajduję się monolity?

Tychatatobahim - Jestem tylko strażnikiem świątyni nie wiem wiele o rozmieszczeniu monolitów. Jedyne co mogę ci powiedzieć to, że monolity zostały zwrócone prawowitym właścicielom, ich twórcą - Draconom.

Drago - Z tego co wiem cywlilizacja Draconów upadła... Ale również wiem o tym iż jeden monolit znajdował się w Leyanoi. Został jednak wykradziony przez Jaszczuroludzi. Czy to mozliwe iż wiedzą jak użyć tych artefaktów? I w jakim celu miali by otwierać przejście? Masz może jakieś teorie na ten temat?

Tychatatobahim - Legenda powiada, że pierwsi bogowie obdarowali Draconów tymi artefaktami. W późniejszych czasach Draconi zbudowali urządzenie, które wykorzystując magię monolitów zdolne było do tworzenia wymiarów - idealnych królestw bez wrogów, bez głodu, bez kataklizmów i bez wojen. Wymiar, do którego udali się nasi rodacy również został przez nich stworzony lecz do jego otwarcia przeprowadza się inny rytuał nadal jednak używając tych samych monolitów. Nie wiem skąd mogą o tym wiedzieć być może chcą je zdobyć z powodu ich mocy...o wymiarach mogą nic nie wiedzieć.

Drago - Jeśli jednak wiedzą mogą chcieć zapanować nad wymiarami. Ale tak czy inaczej nie możemy pozwolić by użyli potęgi monolitów. Wyczuwam że znasz magię wampiryczną. O wiele lepiej niz ja. Naucz mnie, proszę, kilku potężnych zaklęć.

Tychatatobahim - Znam magię jednak nie jestem nauczycielem nie potrafię przekazać ci odpowiedniej wiedzy byś mógł samodzielnie posługiwać się zaklęciami. Obawiam się także  tego, że po prostu nie będziesz w stanie opanować danych zaklęć ponieważ w porównaniu ze mną jesteś bardzo młody. Najlepiej będzie jeżeli udasz się do biblioteki i weźmiesz ze sobą kilka kamiennych tabliczek z opisem czarów.[/color]

Drago - Udam się do bilblioteki. Czy jest jakiś sposób by przedrzeć się przez te zastępy nieumarłch w świątyni?

Tychatatobahim - Możecie pójść inną drogą. Biblioteka znajduje się w dolnej części świątyni. Nieumarłych znajdziecie tylko na górnych piętrach, są to nasi byli niewolnicy... Przebudziłeś mnie więc nie zmarnuję takiej okazji wyruszę zwiedzić świat i odwiedzić starych przyjaciół o ile jeszcze żyją. A prawie bym zapomniał w bibliotece trzymaliśmy białego wilkołaka jeżeli nie udało mu się uciec możecie się na niego natknąć. ÂŻegnaj...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej