Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Fanatyzm gier Gothic
sebix92:
Mnie tacy ludzie bardziej śmieszą niż denerwują. Zwykle można takie zachowania jak tu opisujecie zaobserwować wśród małych dzieci, które zwyczajnie bawią się w gothica. Jeden jest "orkiem", drugi "magiem wody" trzeci "najemnikiem". Sam nie raz sobie takie jaja robiłem w szkole dawno temu a fanatykiem gothica nie jestem po prostu lubię tą grę ale nie wpływa ona na moje życie.
paul16:
Ja też nie uznaję się za fanatyka gry Gothic ale za fana tak, każdą część przeszedłem kilkanaście razy.Dialogi w grze są po prostu świetne.Nie modlę się do Innosa,ani nie chce zabijać w realu.Teraz niestety muszę powiedzieć dobrze że nie gram na razie w nic, a dla tego że mam dziewczynę i nie miał bym dla niej czasu. ;D
MarVolO:
Gothic dla jednych jest grą wielką, dla innych badziewem. Ale to samo jest też z dr.Housem - ludzie też dość często cytują jego zdania. Ja sam lubię obydwie te produkcje no ale bez przesady. Te cytaty z gier, które stają się zasadami życia i postępowania - to już jest choroba ale też dowód, że ludziom brakuje wzorów do naśladowania. Tych REALNYCH wzorów....
Rikka Malkain:
Hmm... Gothic jest jedną z Tych gier, które potrafią wywołać na człowieku wielkie wrażenie i bardzo długo pozostają "modne".
Jest jednak duża różnica między fanem, fanatykiem, nałogowcem, "psychopata" i "dzieckiem neo".
Oto moja opinia:
Fan Gothic- Wielbi tą grę, ale potrafi przyznać, że np. "Wiedźmin 2 ma lepszy system walki od Gothic 3." Fanatyk by nie potrafił tego przyznać. Fan nie pobiję kogoś gdy ten powie "Wiedźmin rządzi!"
Fanatyk Gothic- Jeśli powiesz, że jakaś gra jest lepsza fanatyk może cię zabić, są to ludzie bezgranicznie wierzący w wyrzszość Gothic'a nad wszystkim innym.
Nałogowiec- Człowiek ciągle grający w daną grę, i "żyjący nią".
Dziecko Neo- Za przeproszeniem deb.l, który niedawno zaczął grać i teraz podnieca się wszystkim co tę grę przypomina.
To była moja opinia, naturalnie można się z tym niezgodzić.
Osobiście miałem okres w życiu, gdy byłem fanatykiem, ale mi po pewnym czasie przeszło. Dalej oczywiście pozostaje wielkim fanem Gothic, ale jestem też równie wielkim fanem Wiedźmina
.
//Przepraszam za ewentualne błędy w pisowni, ale byłem już zmęczony itp. , itp.
irask2:
--- Cytat: Thoro w 10 Wrzesień 2006, 19:23:34 ---Najbardziej irytujący są ludzie, którzy uważają gry Gothic za nie wiadomo co. Przełom, powiedzmy sobie szczerze – gra Gothic jest produktem przeciętnym. Ta gra nie jest żadnym cudem, ani przełomowym produktem i nim nie będzie. Bez urazy, dla wszystkich zagorzałych fanów i fanatyków gry, ale seria Gothic nigdy nie dorówna poziomem klasycznych cRPG'ków taka jest prawda i nie ma się czym podniecać jak to niektórzy czynią.
--- Koniec cytatu ---
Wiesz Thoro dlaczego jestem fanem, bardzo wielkim fanem Gothica, a od takiego Elder Scrolls Morowind się odbiłem z łoskotem i nie grałem w żadną z kolejnych części?
Bo ten świat żył. Działo się zdecydowanie więcej niż w rozległym TES'ie. Ujęcie kamery w Gothicu sprawiało, że czułem że gram w naprawdę coś nowego. Fabuła wciągająca od pierwszych sekund i eksploatacja świata w którym co chwila napotykałem na coś nowego. I to "coś" czyni grę dla wielu produktem doskonałym, pomimo wielu błędów i bugów.
A co do cytowania postaci z gier, to nie rozumiem MarVolO czemu pominąłeś filmy? Dlaczego cytowanie postaci z gier, czy życie według ich filozofii (wiele postaci z gier ma filozofie życiową z gruntu rzeczy zbliżoną do zasad mnichów - pomagać, nie zabijać) jest chore?
Brak autorytetów w świecie prawdziwym, to być może i problem, ale z drugiej strony dlaczego jeśli idol to tylko Jan Paweł II, czy inna wielka postać? Dlaczego autorytet z automatu można przypisać osobą "wielkim", a gdy ich nie ma, mówi się o ich braku?
Autorytetów jest tysiące, setki tysięcy - problemem jest to, że niektórzy chcieli by się utożsamiać chyba bardziej ze sławą danej osoby niż jego poglądami, czy czynami.
Dlaczego tysiące ludzi którzy żyją według kodeksu moralnego, są prawi i honorowi nie mogą być autorytetami? Heniu zza rogu, który dzień w dzień przeprowadzą starszą panie przez jezdnie nie może być autorytetem dla innych?
Hm....???
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej