Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes

Walka obozów

<< < (7/19) > >>

Crisis:
Ja przyznam, że gdyby doszło do otwartego konfliktu, to byłyby ciężkie boje o dominację nad Kolonią Górniczą. Jednak żeby powiedzieć, kto wygra, to trzeba powiedzieć, co nieco o poszczególnych obozach w Gothicu I.

Stary Obóz:
Największy i najliczniejszy ze wszystkich, które znajdują się w koloni i przyznam, że mieliby spore szanse wygrać. Po ich stronie jest wielu charyzmatycznych i dobrych przywódców, są to między innymi Kruk, Thorus czy choćby Diego. Oczywiście trzeba powiedzieć, że Magowie Ognia nie zgodziliby się walczyć i dlatego Gomez zabiłby ich. Gomez jako przywódca nie jest świetny. Brakuje mu umysłu taktyka, ale za to jest dobrym wojownikiem, charyzmatycznym, a zarazem bezwzględnym przywódcą. Strażnicy są niezwykle zgrani i razem są nie do pokonania, ale już osobno są słabi. Siła Starego Obozu tkwi w tym, że wszyscy razem są jak sama bariera.

Nowy Obóz:
Przede wszystkim to oni mają najlepszego przywódcę w całej Koloni. Lee był generałem Myrthany i samo to świadczy o nim. Tak jak w przypadku Magów Ognia, Magowie Wody nie braliby udziału w walce. Najemnicy są mniej zgrani od Strażników, ale z takim przywódcą, jakim jest Lee coś wymyśliliby. Najemnicy są śmiertelnie niebezpieczni jako jednostki. Mają bardzo dobrych wojowników: Lares, Lee, Torlof, Orik, Gorn, Lares i inni.


Obóz Sekty:
Najmniejszy ze wszystkich i zarazem najsłabszy. Jednak mają dwóch dobrych przywódców: Y'berion i Cor Angar. Mimo, że jest ich mało to mają ogromny plus. Są fanatycznymi wojownikami w służbie ÂŚniącego (jak oni sądzą :D). Właśnie to jest ich jedynym plusem. Jednak w przypadku Obozu na Bagnie to Magowie wdzieliby udział w walce i byliby jedynymi magami na polu bitwy.


Teraz takie podsumowanie:
Jeśli doszłoby do bitwy wszystkich trzech obozów na raz to sądzę, że Obóz na Bagnie rzuciłby się do walki ku chwale śniącego.. Sądzę, że byłby to Stary Obóz wtedy Lee poczekałby aż bitwa, co nieco się wyjaśni i wtedy Lee zaatakowałby.
Sądzę, żewygrałby Nowy Obóz po ciężkiej bitwie z osłabionymi przez Obóz na Bagnie wojskami Starego Obozu.

Pozdrawiam

Dydu:
Każy z obozów ma szanse wygrać. Najsilnieszy jest prawdopodobnie, ale zależy to kto pierwszy nie wytrzyma presji i zaatakuje inny obóz. Stary obóz ma kiepskiego przywódce który sie nie odważy zaatakować. Bedzie czekał aż cos sie stanie. Jesli zaostał by otoczeni przez inny obuz bronili by się aż nie braknie im jedzenia. co potem prawdopodobie porażka. Jeśli by zaatakował obóz z bagna to by przegrał. stary obóz poniusł by nie wielkie straty. Gen. Lee za to by myślał bardziej taktycznie. Posłał by kogoś na przeszpiegi zaufanego w starym obozie. Po wymordowaniu Magów Ognia bardzo się osłabił stary obóz. Jeśli by zaatakował jednak wcześniej stary obóz od tyłu nowy obózz zaskoczenia to by było nie przyjemnie. Jednak z pomocą Magów Wody i pomysłowości Lee wygrali by z dużymi stratami. Nasępnie mógłby ich dobić obóz z bagienn. Zawsze jednak ktoś zdoła uciec i założyć na nowo Inny obóz lub go zniszczyć od sierodka. Każdy może wygrać, ale jednak stawiam na nowy obóz.

Gonzo:
Moim zdaniem gdyby do walki doszło to tylko pomiedzy dwoma obozami. Walczy SO I ÂŚwiry.  Zakładam, że magowie nie wzieli by w tym udziału, a wiec szanse byłyby wyrównane. Strażnicy, cienie i poplecznicy Gomeza kontra nowicjusze, strażnicy świątynni i paru Balów. U świrow stosunkowo mało jest łóczników i kuszników, wiekszość nowicjuszy dałaby noge, bo chodzą tam przecierz tylko dla ziela. Natomiast wieże, że fanatyczni strażnicy świątynni nadrabiali by to, jeszzcze by Balowie uzyli zdolnosci do władania umysłem i przeciągneli na swoją strone paru dobrych wojowników SO. Ci natomiast mają najlepszą bron > bo z wymiany< i świetnie wyszkolonych wojowników. Trudna sprawa.

Nieważ,e kto by wygrał, żucili by sie na nich Ci z NO ( po co sie męczyć, nie ma to, jak ruszyć gową) i wybili zmęczonych i zdziesiątkowanych przeciwników.


Dydu napisał:
Stary obóz ma kiepskiego przywódce który sie nie odważy zaatakować. Bedzie czekał aż cos sie stanie.

A skąd wiesz, widziałeś kiedyś Gomeza w akcji?? Nie mnozna wszystkiego z góry zakładać. PzDrO :].

Vaherem Nekromanta:
Bractwo : Nie rozumiem ludzi, którzy stawiają na tych kolesi od śniącego. Wyliczmy ich wady:
- są świrami, nie słuchają rozkazów ( kiedy w padną w amok bitewny który tak wychwalacie)
- mają słabe zbroje - tylko wąska grupka z nich ( Gor na Toth, Cor Angar) mają dobre zbroje, a reszta to totalny syf - te ich zbroje nie okrywają prawie niczego - jedna salwa łuczników z NO, albo kuszników z SO (choćby cieni) i kolesi by nie było.
- wcale nie są dobrzy w walce na miecze. Owszem, te ich mieczyki są całkiem duże i niezłe, ale rzuciliście kiedyś kontrole na Strażnika ÂŚwiątynnego ? Mieczem jednoręcznym walczyć w ogóle nie umie, a dwuręczny tylko adept.
- w przeciwieństwie do strażników i najemników prawie żaden z nich nie posiada broni dystansowej, nie są więc wszechstronni.
- nowicjusze - hehe. nie ma co pisać. te ich zbroje, czy szarfy. Nadają się co najwyżej na ciurów obozowych.
- Guru - no ci mogą się przydać, ale muszą podejść, żeby rzucić taką kontrole, czy co innego. Salwa z łuków i po sprawie.

Co do NO i SO, tą ich wojownicy są raczej równi umiejętnościami. NO ma bardziej prymitywne uzbrojenie, kusze mają większy zasięg (+ dla SO), ale łuki są szybkostrzelne (+ dla NO) i mogą wystrzelić więcej pocisków. SO ma też więcej lepiej wyszkolonych wojowników ( Blizna, Arto, Thorus, Kruk), ale Lee ma doświadczenie bitewne. Walka tych dwóch obozów była by równa, zadecydowałoby szczęście.

Tristram:
Wygrał by SO . Ma więcej wojowników i są oni dobrze wyćwiczeni. Zapewnoe połowa NO by stchórzyła ( a napewno wszyscy szkodnicy). Niemają wogule dyscypliny!! A Sekta by napewno niewygrała bo ma słabe jednostki i wdodatku bezmózgie!! A nowicjusze by pouciekali. Zresztą te kiecki niechronią ich aż tak bardzo  . Więc obstawiawiam SO.


Pozdro
Tristram

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej